Racuchy drożdżowe

Przyg: 30 min Pieczenie: 0 min
Łatwy
Porcje: 12
Filtry wyszukiwania
IMG_5983.JPG

Składniki:

  • Ciasto:

    Ilość Składnik
    mąki pszennej
    ciepłego mleka (nie gorącego)
    30 g drożdży świeżych
    cukru
    żółtka (w temperaturze pokojowej)
    masła
  • Dodatkowo:

    Ilość Składnik
    cukier puder do oprószenia
    opcjonalnie ulubiona konfitura, frużelina, etc.

Sposób przygotowania

Rozczyn:
Z całości mleka, rozkruszonych drożdży, cukru i ok. 2/3 szklanki mąki zrobić rozczyn. Wszystko ucieramy widelcem, aż powstanie jednolita masa o konsystencji gęstej śmietany, jeśli będzie rzadsza trzeba dodać 1-1,5 łyżki mąki. 
Przykryć ściereczką i odstawić na ok. 15-20 minut w cieple miejsce do wyrośnięcia. 

Ciasto:
Gdy rozczyn podrośnie dodać do niego resztę składników (pozostałą mąkę, żółtka, roztopione i przesadzone masło). Wyrobić mikserem (końcówką z hakiem) lub ręcznie jednolite, niezbyt gęste ciasto (będzie się kleiło, ale takie ma być). Ciasto oprószyć mąką, przykryć ściereczką i odstawić na około 1-1,5 godziny w cieple miejsce do wyrośnięcia (ciasto powinno podwoić swoja objętość).

Gdy ciasto już wyrosło rozgrzać na patelni olej (ilość podobna jak do placków ziemniaczanych, czyli sporo) i smażymy z dwóch stron aż racuchy się zarumienią. Usmażone odsączyć na papierowych ręcznikach. Oprószyć obficie cukrem pudrem lub polać konfiturą tudzież frużeliną i  jeść póki cieple, bo wtedy są najlepsze. ;)

Smacznego :)

Przyg: 30 min Pieczenie: 0 min
Łatwy
Porcje: 12
Wybaczcie mi przerwę w blogowaniu, w święta rozchorowała mi się moja pociecha, chwilę po niej ja zaniemogłam, a dodatkowo  pracuję od dwóch tygodni nad dwoma większymi projektami dotyczącymi m. in. bloga i zabrakło mi już sił i weny na dodawanie przepisów. :)
Racuchów ze względu na ich kaloryczność nie robię zbyt często. Ba! W zasadzie robię je raz, góra dwa razy w roku (w karnawale). Bo co jak co, ale do lekkich słodkości to one nie należą. ;) Ale smakują tak dobrze, że można im to wybaczyć. ;)
Nie wiem czy Wy macie podobne wspomnienia, ale ja pamiętam, że w dzieciństwie moja babcia robiła mi takie dość często i zawsze nie mogłam się ich doczekać. Nieważne czy były utytłane w cukrze pudrze czy polane konfiturą, zawsze mi smakowały. 
Te mojej babci robiły się na drugi dzień ciut za twarde (mam nadzieję, ze moja babcia tego nie czyta ;)) i chciałam dołożyć swoje pięć groszy do przepisu, by nieco je ulepszyć? Udało się. Racuchy są puszyste, delikatne mięciutkie. Jeszcze ciepłe smakują jak pączki. :) Wystudzone nadal są mięciutkie i puszyste. Także spokojnie można je zjeść następnego dnia... Tylko czy dotrwają? ;) 

IMG_5989.JPG

Komentarze Czytelników

Komentarze są moderowane, a więc pojawiają się na blogu po zaakceptowaniu ich treści.

Twój komentarz
  • Stefcia Stefcia
    2015-01-27 16:16:13

    Wyszły pyszne, takie jak pamiętam z domu rodzinnego, a wieki ich nie jadłam. Dziękuje :)

    Twój komentarz
  • 2015-01-24 01:05:36

    Co tam , tłuste - kaloryczne , jak mam smaka to jem .Robię to bardzo szybko !!

    Twój komentarz
  • 2015-01-23 15:04:28

    na jednego zawsze się skuszę ale podobnie jak u Ciebie znikają jeszcze ciepłe z talerza :)

    Twój komentarz
  • Catherine Catherine
    2015-01-23 11:23:31

    Ach! racuchy.. moja babcia też piekła takie drożdżowe uwielbialiśmy je wszyscy :-)

    Kasiu! Nowa szata bloga piękna! Taka nowoczesna jasna i przejrzysta. Próbuje dodać komentarz od jakiegoś czasu i mi się nie udaje, może teraz..? ;-)

    Twój komentarz
    • Kasia - Slodkiefantazje.pl Kasia - Slodkiefantazje.pl
      2015-01-23 11:55:46

      Kasiu miło Cie u mnie znowu widzieć. :) Nie mam pojęcia czemu nie chciał Ci się do tej pory dodać komentarz. :( Będę wdzięczna jak podpowiesz mi, co się działo, jak próbowałaś dodać komentarz. czy wyskakiwał jakiś komunikat? Czy może powodem był ten kod , który trzeba przepisać, czy może działo się jeszcze coś innego. Wtedy jest szansa, ze uda mi się zaradzić temu problemowi. Pozdrawiam serdecznie!

      Twój komentarz
      • Catherine Catherine
        2015-01-23 12:26:33

        Uff! Jest! Udało się ;-) Myślę, że główny winowajca to kod mimo, iż go przepisywałam jak należy nie dało rady, aż do dzisiaj. Fakt wyskakiwał jakiś komunikat ale upss... nie zacytuje, nie pamiętam jaki. Ważne, że odczarowało się... Teraz chyba szata dodawania komentarzy się lekko zmieniła a może mi się wydaje. A... i czy za każdym razem trzeba wpisywać adres e-mail? Wygodniej by było tylko za pierwszym razem. Pozdrawiam :-)

        Twój komentarz
        • Kasia - Slodkiefantazje.pl Kasia - Slodkiefantazje.pl
          2015-01-23 12:32:42

          Szata dodawania komentarzy była zmieniana kilkakrotnie od wejścia nowej strony, więc mogłaś wcześniej trafić na inną. Jeśli chodzi o adres mailowy to pomyślę, co da się zrobić w tej kwestii. A jak raz go wpiszesz, to nie podpowiada Ci za automatu przy kolejnym razie? Ze strony w ramach testu zniknie też opcja przepisywania kodu, bo zdaje się, ze jest dość problematyczna. Jeśli tylko nie zostanę wtedy zaspamowana przez boty, to nie będziemy do niej wracać. Będą też inne drobne zmiany w komentarzach, ale myślę, ze na plus. Pozdrawiam

          Twój komentarz
          • Catherine Catherine
            2015-01-23 12:46:02

            Kasiu! Sprawdziłam właśnie i niestety nie podpowiada mi z automatu adresu e-mailowego za kolejnym razem.

            Póki co dodawanie komentarzy działa i miło mi będzie rozgościć się u Ciebie od czasu do czasu i dodać swoje 3 grosze ;-) Pozdrowionka!

            Twój komentarz
  • 2015-01-23 03:04:56

    Ukochane! Bez wzgledu na to, czy sa kaloryczne, czy nie :)

    Twój komentarz
  • uwielbiam uwielbiam
    2015-01-22 23:02:24

    Uwielbiam takie i jadłabym je zdecydowanie częściej niż raz w roku. :)

    Twój komentarz
  • 2015-01-22 20:43:11

    Bardzo apetycznie wygląda

    Twój komentarz
  • 2015-01-22 20:21:30

    Podobno tłuste i kaloryczne jedzenie szkodzi podwójnie, tylko wtedy kiedy się żałuje, że się je zjadło. Tak więc trzeba jeść z przyjemnością, wtedy mniej szkodzi. Pozdrawiam :-)

    Twój komentarz
    • 2015-01-24 01:13:39

      Od dawna kieruję się tą zasadą :-D hahaha wyrzucam sobie inne rzeczy :-P

      Twój komentarz
    • 2015-01-22 23:10:42

      haha :) w takim razie wyrzutą sumienia mówimy stanowcze "nie" ;)

      Twój komentarz
  • Krysia Krysia
    2015-01-22 20:15:51

    Takie racuchy to również moje dziecięce lata. :) Piękne foto Kasiu, jak zwykle. :)

    Twój komentarz
  • Mirka Mirka
    2015-01-22 20:03:39

    Jutro wypróbuję, wyglądają bardzo apetycznie. :-)

    Twój komentarz
  • ewa ewa
    2015-01-22 18:23:35

    Pamietam takie z dziecinstwa, jeszcze jak byly swietlice w szkolach. Tylko tam je jadlam i nigdy potem, musze koniecznie je zrobic!

    Twój komentarz
  • 2015-01-22 18:19:28

    A jak je zmodyfikować dla nieszczęsnych bezglutenowców jaką mąkę Pani poleca? Z góry dziękuję i pozdrawiam.

    Twój komentarz
    • 2015-01-22 23:09:00

      dziękuje za miłe słowa :) po wypróbowaniu wersji bezglutenowej koniecznie proszd dać znać jak smakowały :)

      Twój komentarz
    • 2015-01-22 22:24:53

      Dziękuję na pewno wypróbuję. Uwielbiam Pani wypieki☺

      Twój komentarz
    • 2015-01-22 20:13:24

      Nie jestem specem od wypieków bezglutenowych (może jeszcze inni się wypowiedzą), ale myślę, że mąkę pszenną można spokojnie zastąpić mąką ryżową, kukurydzianą lub pół na pół, mąką gryczaną, ewentualnie mączką migdałową, Każda z nich nada im jednak nieco innego smaku. Pozdrawiam serdecznie

      Twój komentarz
  • 2015-01-22 16:43:11

    A jeszcze dodać jabłka,pychotka.....

    Twój komentarz
  • 2015-01-22 15:42:32

    Uwielbiam i tez je robię :)

    Twój komentarz
  • 2015-01-22 14:09:12

    Eeee tam..... ja jak widzę takie piękne pulchne rumiane i pachnące ( wirtualnie choćby ) racuszki to jednak lubię się czasem pooszukiwać że są lekkie ;) wyglądają po prostu bossssko <3

    Twój komentarz
    • 2015-01-22 14:22:15

      :D

      Twój komentarz

Racuchy drożdżowe

Racuchy drożdżowe

Przygotowanie: 30 min. Pieczenie: 0 min

Poziom trudności: Łatwy

Ilość porcji: 12

Opis

Wybaczcie mi przerwę w blogowaniu, w święta rozchorowała mi się moja pociecha, chwilę po niej ja zaniemogłam, a dodatkowo  pracuję od dwóch tygodni nad dwoma większymi projektami dotyczącymi m. in. bloga i zabrakło mi już sił i weny na dodawanie przepisów. :)
Racuchów ze względu na ich kaloryczność nie robię zbyt często. Ba! W zasadzie robię je raz, góra dwa razy w roku (w karnawale). Bo co jak co, ale do lekkich słodkości to one nie należą. ;) Ale smakują tak dobrze, że można im to wybaczyć. ;)
Nie wiem czy Wy macie podobne wspomnienia, ale ja pamiętam, że w dzieciństwie moja babcia robiła mi takie dość często i zawsze nie mogłam się ich doczekać. Nieważne czy były utytłane w cukrze pudrze czy polane konfiturą, zawsze mi smakowały. 
Te mojej babci robiły się na drugi dzień ciut za twarde (mam nadzieję, ze moja babcia tego nie czyta ;)) i chciałam dołożyć swoje pięć groszy do przepisu, by nieco je ulepszyć? Udało się. Racuchy są puszyste, delikatne mięciutkie. Jeszcze ciepłe smakują jak pączki. :) Wystudzone nadal są mięciutkie i puszyste. Także spokojnie można je zjeść następnego dnia... Tylko czy dotrwają? ;) 

Składniki

  • Ciasto:

    Ilość Składnik
    mąki pszennej
    ciepłego mleka (nie gorącego)
    30 g drożdży świeżych
    cukru
    żółtka (w temperaturze pokojowej)
    masła
  • Dodatkowo:

    Ilość Składnik
    cukier puder do oprószenia
    opcjonalnie ulubiona konfitura, frużelina, etc.

Sposób przygotowania

Rozczyn:
Z całości mleka, rozkruszonych drożdży, cukru i ok. 2/3 szklanki mąki zrobić rozczyn. Wszystko ucieramy widelcem, aż powstanie jednolita masa o konsystencji gęstej śmietany, jeśli będzie rzadsza trzeba dodać 1-1,5 łyżki mąki. 
Przykryć ściereczką i odstawić na ok. 15-20 minut w cieple miejsce do wyrośnięcia. 

Ciasto:
Gdy rozczyn podrośnie dodać do niego resztę składników (pozostałą mąkę, żółtka, roztopione i przesadzone masło). Wyrobić mikserem (końcówką z hakiem) lub ręcznie jednolite, niezbyt gęste ciasto (będzie się kleiło, ale takie ma być). Ciasto oprószyć mąką, przykryć ściereczką i odstawić na około 1-1,5 godziny w cieple miejsce do wyrośnięcia (ciasto powinno podwoić swoja objętość).

Gdy ciasto już wyrosło rozgrzać na patelni olej (ilość podobna jak do placków ziemniaczanych, czyli sporo) i smażymy z dwóch stron aż racuchy się zarumienią. Usmażone odsączyć na papierowych ręcznikach. Oprószyć obficie cukrem pudrem lub polać konfiturą tudzież frużeliną i  jeść póki cieple, bo wtedy są najlepsze. ;)

Smacznego :)