Małe pączuszki – najlepsze

Przyg: 60 min Pieczenie: 0 min
Średni
Porcje: 40
Filtry wyszukiwania
paczusie_1.JPG

Składniki:

  • Ciasto:

    Ilość Składnik
    mąki pszennej luksusowej - typ 550*
    mleka
    40 g świeżych drożdży
    żółtek (dałam żółtka jaj wielkości L)
    cukru
    ekstraktu z wanilii lub ziarenka wydrążone z 1 laski wanilii (dałam 1 łyżeczkę pasty waniliowej, w oryginalnym przepisie był cukier wanilinowy)
    kilka kropel aromatu rumowego
    spirytusu
    soku z cytryny
    stopionego masła
  • Lukier:

    Ilość Składnik
    cukru pudru
    gorącej wody
    aromatu rumowego
  • Dodatkowo:

    Ilość Składnik
    smalcu lub 1 l oleju rzepakowego

Sposób przygotowania

Rozczyn:

Mąkę przesiać. Mleko podzielić na pół. Pół szklanki zagotować, zaparzyć nim 1/2 szklanki mąki, odstawić do przestudzenia (zaparzanie można pominąć; wtedy zwyczajnie przygotowujemy rozczyn). Resztę mleka odrobinę podgrzać (nie powinno być gorące), przelać do niewielkiej miski i rozrobić w nim drożdże, dodać zaparzoną mąkę, 1 łyżeczkę cukru i utrzeć, tak, żeby nie było grudek (można pomóc sobie mikserem). Jeśli rozczyn jest za rzadki dodajemy jeszcze mąkę (tyle by po wymieszaniu rozczyn przypominał w konsystencji gęstą śmietanę). Przykryć i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia (na ok. 20-30 minut).

Żółtka utrzeć z cukrem na parze na puszystą masę (na garnku z gotującą się wodą opieramy miskę, tak by dno nie dotykało wody i ucieramy w niej żółtka z cukrem aż masa będzie gęsta i puszysta). Dodać ekstrakt waniliowy/wanilię (jeśli używamy cukru wanilinowego lub cukru z prawdziwą wanilią dodajemy go na początku ucierania razem z cukrem) i aromat rumowy, wymieszać. Odrobinę przestudzić, tak by masa nie była gorąca.

Wyrośnięty rozczyn połączyć z resztą mąki, masą z żółtek, spirytusem i sokiem z cytryny. Ciasto wyrabiać robotem lub ręką aż składniki ciasta dokładnie się połączą. Dodać przestudzone stopione masło, wyrabiać ciasto aż będzie odstawać od ścianek naczynia/od ręki. Ciasto przykryć, pozostawić w cieple do wyrośnięcia (około 1,5 godziny). Ciasto powinno podwoić objętość.

Ciasto wyjąć na oprószony mąką blat, rozwałkować na grubość ok 1-1,5 cm (ciasto będzie bardzo delikatne, miękkie i może lekko się lepić, ale wystarczy oprószyć dobrze blat i wierzchnia stronę ciasta i bez problemu je rozwałkujemy). Wykrawać pączuszki foremką lub kieliszkiem o średnicy ok. 3,5 cm, układać na blacie oprószonym mąką lub na oprószonym papierze do wypieków/ściereczkach. Pozostawić około 20 minut do ponownego wyrośnięcia.

Wyrośnięte pączusie smażyć na ciemno złoty kolor w tłuszczu rozgrzanym do temperatury 165-175°C. Pączuszki powinny być całe zanurzone w gorącym tłuszczu, więc w tym celu najlepiej nakryć je wypukłą pokrywką lub metalowym sitkiem o średnicy mniejszej niż garnek, tak by pokrywka również była częściowo zanurzona w tłuszczu.
Po wyjęciu pączusie odsączyć na bibułce. Jeszcze ciepłe polukrować.

Lukier:

Cukier puder utrzeć do białości i gładkości z gorącą wodą i ewentualnie aromatem. Jeśli lukier będzie za gęsty dodać odrobinę gorącej wody, jeśli za rzadki dosypać cukru. Pączusie maczać w lukrze.


Smacznego :)

Przyg: 60 min Pieczenie: 0 min
Średni
Porcje: 40

Tym razem zrobiłam przyjemność mojemu kochanemu Mężowi – i bez skojarzeń mi tu, bo teraz mowa nie o takich fantazjach ;) – i zrobiłam pączki, których z reguły unikamy z racji nieszczęsnego smażenia w tłuszczu, ale uznałam, że raz na jakiś czas w karnawale możemy przymknąć oko na ilość kalorii … Kosztowało to nas oboje kilkanaście kilometrów ostrego pedałowania, ale dla tego smaku warto było. ;)

Wracając do sedna - nie przypadkowo użyłam w tytule przymiotnika „najlepsze”, nie było to też moje widzi misie, ani nie wynikało z mojego zadęcia, etc. Jest to oczywiście moja (i mojej rodzinki) subiektywna ocena, ale wierzcie mi lub nie, nie jadłam do tej pory równie pysznych mini pączuszków. Żadne z tych kupnych nie były aż tak delikatne, mięciutkie i rozpływające się w ustach.

Tak czy siak, jeśli podobnie jak ja nie macie szczęścia do tych kupnych albo po prostu macie ochotę zjeść swoje domowe pączusie, to bardzo zachęcam do wypróbowania przepisu, bo pączki wychodzą naprawdę pierwsza klasa – miękkie, puszyste, bardzo delikatne i co ważne nie chłoną dużo tłuszczu.

Ale od razu ostrzegam, jeśli dbacie o linie to najlepiej zróbcie je z połowy porcji, zostawcie sobie kilka a resztę szybko oddajcie w dobre ręce, bo po spróbowaniu będzie Was korcić, żeby sięgnąć po jeszcze jednego i jeszcze… Bo przecież są takie malutkie, zaledwie na jeden kęs. ;) A ja zaznaczam, że reklamacji w postaci „za ciasnych spodni” nie przyjmuję. ;))

A jeśli jesteście szczęściarzami i nie musicie się przejmować kaloriami lub po prostu macie to – szczególnie w karnawale - w nosie to róbcie z całej porcji i cieszcie się nimi, bo są pyszne. :)

Przepis na pączusie powstał z przerobienia przepisu mojej babci (albo też kogoś innego, ale znaleziony w babcinych zapiskach) na tradycyjne pączki warszawskie. Bardzo polecam!

paczusie_2.JPG paczusie_3.JPG paczusie_9.JPG paczusie_7.JPG paczusie_5.JPG

Zdjęcia Czytelników

Komentarze Czytelników

Komentarze są moderowane, a więc pojawiają się na blogu po zaakceptowaniu ich treści.

Twój komentarz
  • Asia Asia
    2015-02-15 14:03:59

    Paczki zawsze mi wychodzą są przepyszne i nigdy nie miałam z nimi problemu ale może to dziwne mam problem z lukrem (od zawsze) nigdy nie jest biały na pączkach jest przeźroczysty, dlaczego?

    Twój komentarz
    • olga olga
      2016-02-08 03:12:14

      lukier nie powinien byc bialy prawdziwy lukier jest wlasnie klarowny i ladnie splywa po paczku pozostawiajac lsniaca slodka skorupke.

      Twój komentarz
    • Kasia - Slodkiefantazje.pl Kasia - Slodkiefantazje.pl
      2015-02-16 12:29:39

      Może po prostu jest za rzadki? Wodę trzeba dodawać stopniowo, żeby kontrolować konsystencje lukru, wtedy nie wyjdzie nam zbyt płynny i przezroczysty. Pozdrawiam

      Twój komentarz
  • Eva Eva
    2015-02-09 18:43:21

    Cudo patrzec , ze o zjedzeniu( juz i teraz!) nie wspomne, ale...mam pytanie: jaka ilosc w postaci drozdzy instatnt( jedyne tu do zdobycia) jest wymagana na te ilosc? No i wiadomo, czy warto sie pokusic nie bedac skazana na niepowodzenie? Pozdrawiam

    Twój komentarz
    • Kasia - Slodkiefantazje.pl Kasia - Slodkiefantazje.pl
      2015-02-09 19:58:24

      Instant dajemy połowę, czyli 20 g, pączusie powinny na nich bez problemu wyjść. Pozdrawiam serdecznie.

      Twój komentarz
  • mayli mayli
    2014-02-27 17:03:03

    Pączki wspaniałe!najlepsze jak lukier porządnie wysechł i pączki stężały!Przepis trafia do ulubionych!

    Twój komentarz
  • Kasiulka Kasiulka
    2014-01-26 08:28:53

    Swietny blog. Na pewno wykorzystam nie jeden przepis. Super, już go dodaję do ulubionych :) Pozdrawiam :)

    Twój komentarz
  • Hulahop Hulahop
    2014-01-15 17:43:12

    Polecam przepis! Podczas mieszania drożdży z zaparzoną mąką (mimo użycia miksera) nie udało mi się całkiem zlikwidować grudek. Niemniej jednak rozczyn pięknie wyrósł i dalej nie było już żadnych komplikacji. Pączki wyszły wspaniałe, puszyste i delikatne :)

    Twój komentarz
  • SlodkieFantazje SlodkieFantazje
    2013-11-27 21:25:26

    @Iwa - alkohol sprawia, że pączki nie chłoną tak mocno tłuszczu. Można dodać inny np. wódkę albo rum. Pozdrawiam!

    Twój komentarz
  • iwa iwa
    2013-11-27 16:11:10

    czy spirytus jest konieczny? czy inny alkohol moze byc zamiennikiem czy moge obyc sie bez... i co wtedy strace;) ? czekam niecierpliwie na odpowiedz bo paczki chodza za mna od lat a nigdy nie odwazylam sie zrobic samodzielnie.

    Twój komentarz
  • Jagoda Jagoda
    2013-02-07 12:18:18

    Czytam właśnie komentarz powyżej i się nadziwic nie mogę. Bo ja właśnie chce napisać, że pączusie wyszły idealne. Lepsze niż z cukierni, w kórej zawsze kupowałam. I nie miałam wcale problemu z jakimiś grudkami, zaparzoną mąkę roztarłam z resztą mleka na rozczyn i tyle. Bardzo dziękuję za pyszny Tłusty Czwartek!

    Twój komentarz
  • niezadowolona niezadowolona
    2013-02-07 09:48:41

    Niestety ale nie mogę pochwalić przepisu :( Zaparzając make następnie dodając rozrobione drożdże za każdym razem robią się grudki. Ucieranie łyżką nawet nie pomaga. Postępuję ściśle wg przepisu niestety na próżno!Zmarnowałam 200g drożdży - podchodziłam do tego 5 razy!!! Trudno ... naciesze się widokiem waszych pączuszków ;((

    Twój komentarz
  • sylwetka sylwetka
    2013-01-28 11:04:56

    a czy to ucieranie na parze to oczywiscie mikserem tak? pytam bo nigdy w ten sposob nie ucieralam jeszcze :) pozdrawiam

    Twój komentarz
  • SlodkieFantazje SlodkieFantazje
    2013-01-23 13:19:41

    @moje pasje - Eliza pączuszki są przepyszne (musiałam je już trzy raz pod rząd robić, tak smakują mojej rodzince), więc jak najbardziej Ci je polecam! :)

    Twój komentarz
  • moje pasje moje pasje
    2013-01-22 22:45:50

    wyglądają tak uroczo że chyba sie na nie skuszę.... normalnie chodzą za mną .... :)

    Twój komentarz
  • SlodkieFantazje SlodkieFantazje
    2013-01-20 23:22:16

    @Pieczarka Mysia, Droczilka, Jola Szyndlarewicz - dzięki serdeczne! :) pozdrawiam ciepło :)

    Twój komentarz
  • SlodkieFantazje SlodkieFantazje
    2013-01-20 23:21:02

    @Majana - dziękuję Madziu! Ściskam cieplutko! :)

    Twój komentarz
  • SlodkieFantazje SlodkieFantazje
    2013-01-20 23:20:17

    @Agniesia - niestety nie mam już czego wysłać :) za szybko znikneły :D

    Twój komentarz
  • SlodkieFantazje SlodkieFantazje
    2013-01-20 23:18:22

    @Catherine - Kasiu bardzo Ci je polecam, bo wychodzą naprawdę przepyszne, delikatne, mięciutkie, o niebo lepsze niż z cukierni :) sama skusiłam się na kilka, mimo że na codzień - z racji smażenia w tłuszczu - uciekam przed takimi pączusiami gdzie pieprz rośnie ;)... pozdrawiam serdecznie!

    Twój komentarz
  • Jola Szyndlarewicz Jola Szyndlarewicz
    2013-01-20 19:17:14

    Chętnie zaopiekowałabym się taką torebką pączusiów:) ..... bardzo chętnie). Wyglądją przepysznie:) pozdrawiam

    Twój komentarz
  • Catherine Catherine
    2013-01-20 12:53:44

    I jak tu nie mieć przyjemnych skojarzeń;) na myśl o tych słodkich pączusiach rozpływających się w ustach niemalże...;) Zazwyczaj też unikam smażenia w głębokim tłuszczu, ale raz na jakiś czas, czemu nie? Może by i moim domownikom w karnawale zafundować taką uciechę?... hm.. pomyślę:)

    Twój komentarz
  • Agniesia Agniesia
    2013-01-19 12:01:05

    Kasztanki to moje ulubione pączusie :) Kasiu przyślij pocztą - i nie ma wymówek, że kurier po drodze zje ;-)

    Twój komentarz
  • Droczilka Droczilka
    2013-01-19 09:46:20

    Wyglądają fantastycznie pysznie, jak z dobrej cukierni.

    Twój komentarz
  • pieczarka mysia pieczarka mysia
    2013-01-19 08:32:05

    idealne! :)

    Twój komentarz
  • Majana Majana
    2013-01-19 06:30:10

    Kasiu, pączusie wyglądają obłędnie, aż ślinka cieknie.Cudowne zdjęcia!miłego dnia :)

    Twój komentarz

Małe pączuszki – najlepsze

Małe pączuszki – najlepsze

Przygotowanie: 60 min. Pieczenie: 0 min

Poziom trudności: Średni

Ilość porcji: 40

Opis

Tym razem zrobiłam przyjemność mojemu kochanemu Mężowi – i bez skojarzeń mi tu, bo teraz mowa nie o takich fantazjach ;) – i zrobiłam pączki, których z reguły unikamy z racji nieszczęsnego smażenia w tłuszczu, ale uznałam, że raz na jakiś czas w karnawale możemy przymknąć oko na ilość kalorii … Kosztowało to nas oboje kilkanaście kilometrów ostrego pedałowania, ale dla tego smaku warto było. ;)

Wracając do sedna - nie przypadkowo użyłam w tytule przymiotnika „najlepsze”, nie było to też moje widzi misie, ani nie wynikało z mojego zadęcia, etc. Jest to oczywiście moja (i mojej rodzinki) subiektywna ocena, ale wierzcie mi lub nie, nie jadłam do tej pory równie pysznych mini pączuszków. Żadne z tych kupnych nie były aż tak delikatne, mięciutkie i rozpływające się w ustach.

Tak czy siak, jeśli podobnie jak ja nie macie szczęścia do tych kupnych albo po prostu macie ochotę zjeść swoje domowe pączusie, to bardzo zachęcam do wypróbowania przepisu, bo pączki wychodzą naprawdę pierwsza klasa – miękkie, puszyste, bardzo delikatne i co ważne nie chłoną dużo tłuszczu.

Ale od razu ostrzegam, jeśli dbacie o linie to najlepiej zróbcie je z połowy porcji, zostawcie sobie kilka a resztę szybko oddajcie w dobre ręce, bo po spróbowaniu będzie Was korcić, żeby sięgnąć po jeszcze jednego i jeszcze… Bo przecież są takie malutkie, zaledwie na jeden kęs. ;) A ja zaznaczam, że reklamacji w postaci „za ciasnych spodni” nie przyjmuję. ;))

A jeśli jesteście szczęściarzami i nie musicie się przejmować kaloriami lub po prostu macie to – szczególnie w karnawale - w nosie to róbcie z całej porcji i cieszcie się nimi, bo są pyszne. :)

Przepis na pączusie powstał z przerobienia przepisu mojej babci (albo też kogoś innego, ale znaleziony w babcinych zapiskach) na tradycyjne pączki warszawskie. Bardzo polecam!

Składniki

  • Ciasto:

    Ilość Składnik
    mąki pszennej luksusowej - typ 550*
    mleka
    40 g świeżych drożdży
    żółtek (dałam żółtka jaj wielkości L)
    cukru
    ekstraktu z wanilii lub ziarenka wydrążone z 1 laski wanilii (dałam 1 łyżeczkę pasty waniliowej, w oryginalnym przepisie był cukier wanilinowy)
    kilka kropel aromatu rumowego
    spirytusu
    soku z cytryny
    stopionego masła
  • Lukier:

    Ilość Składnik
    cukru pudru
    gorącej wody
    aromatu rumowego
  • Dodatkowo:

    Ilość Składnik
    smalcu lub 1 l oleju rzepakowego

Sposób przygotowania

Rozczyn:

Mąkę przesiać. Mleko podzielić na pół. Pół szklanki zagotować, zaparzyć nim 1/2 szklanki mąki, odstawić do przestudzenia (zaparzanie można pominąć; wtedy zwyczajnie przygotowujemy rozczyn). Resztę mleka odrobinę podgrzać (nie powinno być gorące), przelać do niewielkiej miski i rozrobić w nim drożdże, dodać zaparzoną mąkę, 1 łyżeczkę cukru i utrzeć, tak, żeby nie było grudek (można pomóc sobie mikserem). Jeśli rozczyn jest za rzadki dodajemy jeszcze mąkę (tyle by po wymieszaniu rozczyn przypominał w konsystencji gęstą śmietanę). Przykryć i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia (na ok. 20-30 minut).

Żółtka utrzeć z cukrem na parze na puszystą masę (na garnku z gotującą się wodą opieramy miskę, tak by dno nie dotykało wody i ucieramy w niej żółtka z cukrem aż masa będzie gęsta i puszysta). Dodać ekstrakt waniliowy/wanilię (jeśli używamy cukru wanilinowego lub cukru z prawdziwą wanilią dodajemy go na początku ucierania razem z cukrem) i aromat rumowy, wymieszać. Odrobinę przestudzić, tak by masa nie była gorąca.

Wyrośnięty rozczyn połączyć z resztą mąki, masą z żółtek, spirytusem i sokiem z cytryny. Ciasto wyrabiać robotem lub ręką aż składniki ciasta dokładnie się połączą. Dodać przestudzone stopione masło, wyrabiać ciasto aż będzie odstawać od ścianek naczynia/od ręki. Ciasto przykryć, pozostawić w cieple do wyrośnięcia (około 1,5 godziny). Ciasto powinno podwoić objętość.

Ciasto wyjąć na oprószony mąką blat, rozwałkować na grubość ok 1-1,5 cm (ciasto będzie bardzo delikatne, miękkie i może lekko się lepić, ale wystarczy oprószyć dobrze blat i wierzchnia stronę ciasta i bez problemu je rozwałkujemy). Wykrawać pączuszki foremką lub kieliszkiem o średnicy ok. 3,5 cm, układać na blacie oprószonym mąką lub na oprószonym papierze do wypieków/ściereczkach. Pozostawić około 20 minut do ponownego wyrośnięcia.

Wyrośnięte pączusie smażyć na ciemno złoty kolor w tłuszczu rozgrzanym do temperatury 165-175°C. Pączuszki powinny być całe zanurzone w gorącym tłuszczu, więc w tym celu najlepiej nakryć je wypukłą pokrywką lub metalowym sitkiem o średnicy mniejszej niż garnek, tak by pokrywka również była częściowo zanurzona w tłuszczu.
Po wyjęciu pączusie odsączyć na bibułce. Jeszcze ciepłe polukrować.

Lukier:

Cukier puder utrzeć do białości i gładkości z gorącą wodą i ewentualnie aromatem. Jeśli lukier będzie za gęsty dodać odrobinę gorącej wody, jeśli za rzadki dosypać cukru. Pączusie maczać w lukrze.


Smacznego :)