Babcina szarlotka - najlepsza

Tagi: szarlotka, babcina szarlotka, pyszna szarlotka, tradycyjna szarlotka, jabłecznik, szarlotki i jabłeczniki, jabłecznik

Babcina szarlotka - najlepsza

Dziś kolejny przepis mojej Babci… zanotowany dziecięcym pismem w kajeciku, a potem starannie przepisany przez mojego Tatę. Niestety ani Taty ani Babci nie ma już ze mną, ale jestem pewna, że byliby zachwyceni tą szarlotką, a Babcia na pewno cieszyłaby się, że przepis powędruje dalej, być może do następnych pokoleń…
W zasadzie to nie wiem czemu dopiero teraz postanowiłam zrobić to ciacho, babcinych i mamusinych szarlotek wypróbowałam już sporo, a z tym - nota bene najlepszym - tyle zwlekałam. :)
A co mogę powiedzieć o samej szarlotce? Zdecydowanie jest to najpyszniejsza szarlotka jaką kiedykolwiek jadłam. Aż nie chce mi się wierzyć, że ten smak z dzieciństwa gdzieś mi uleciał na tyle lat…
Pyszne, rozpływające się w ustach ciasto, połączone z doskonałym, delikatnie cynamonowym nadzieniem z jabłek. Smak i aromat cynamonu nie gra w tym nadzieniu pierwszych skrzypiec, a jedynie subtelnie je podkreśla. Moja rodzina była zachwycona, a na dowód jakości tego ciasta niech posłuży fakt, że nie mogła się od niego oderwać moja córa, która delikatnie mówiąc nie lubi szarlotek i jabłeczników, nawet gdy inni się nimi zachwycają. :)
I naprawdę nie ma w tym cienia przesady, ta szarlotka jest przesmaczna i musicie ją zrobić! Bezkonkurencyjna wśród innych, które przetestowałam (bo zawsze było jakieś ale), najlepsza z tych, które znajdziecie na blogu!

Składniki

Ciasto:

  • 2 i 2/3 szklanki mąki pszennej

  • 1/3 szklanki cukru

  • 2 czubate łyżeczki proszku do pieczenia

  • 2 jajka

  • 2 łyżki cukru z prawdziwą wanilią lub 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego

  • 3-4 łyżki mleka

  • 160 g miękkiego masła

Nadzienie:

  • 2 kg kwaśnych jabłek (antonówka, szara reneta)

  • 1/3 szklanki cukru (można na koniec dosłodzić, jeśli jabłka będą za kwaśne)

  • 2 łyżki cukru z prawdzwą wanilią

  • ¼ łyżeczki mielonego cynamonu

  • 40 g masła

  • 2 łyżki mąki ziemniaczanej (mój dodatek)

Dodatkowo:

  • cukier puder (ok. 2 szklanek)

  • odrobina gorącej przegotowanej wody

Przygotowanie

Nadzienie:

Jabłka umyć, obrać, przekroić na ćwiartki, wyciąć gniazda nasienne, każdą ćwiartkę pokroić na 3-4 kawałki. Pokrojone jabłka wrzucić do dużego rondla/garnka, dolać ¼ szklanki wody i resztę składników (oprócz mąki ziemniaczanej).  Poddusić, od czasu do czasu mieszając (jabłka powinny być miękkie, ale nie rozpadające się). Na koniec dodać mąkę ziemniaczaną, wymieszać, poddusić jeszcze ok. 1 minuty i zestawić z gazu do przestudzenia. Jeśli jabłka są zbyt kwaśne można je teraz jeszcze dosłodzić do smaku.

Ciasto:

Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia, przesiać na stolnicę lub do miski. Dodać cukier i pozostałe składniki, wyrobić w robocie  (końcówką z hakiem) lub ręcznie około 5 minut. Ciasto będzie miękkie i lepiące, wiec wygodniej robić to za pomocą robota/miksera. Stolnicę oprószyć mąką,  z ciasta uformować na stolnicy kulę/wałek, przekroić na pół. Jedną połowę odłożyć na bok, drugą ułożyć na papierze do pieczenia (moje uproszczenie, babcia wałkowała po prostu na stolnicy i przenosiła ciasto na rękach do natłuszczonej formy) i uformować z ciasta dłońmi lub rozwałkować przez folię spożywczą na  prostokąt wielkości blachy (25 x 25 cm, blacha może być odrobinę większa). Ciasto jest miękkie i lepiące, ale takie ma być, dzięki temu po upieczeniu jest mięciutkie i rozpływające się w ustach (nie dosypywać mąki). Ciasto razem z papierem rozłożyć na blasze, odrobinę ponakłuwać, podpiec  ok. 10 minut w temp. 180 °C.

Całość:

Na podpieczony spód nałożyć nadzienie jabłkowe. Pozostałe ciasto rozwałkować na papierze do pieczenia na wielkość blachy (ponownie mój wkład), zrolować w rulon razem z papierem i rozwinąć je na wierzchu ciasta, zdejmując z wierzchu papier.
Piec około 30-35 minut w temp. 180 °C. Wierzch powinien być zarumieniony. Wyjąć z piekarnika odstawić w blasze do przestudzenia. Z cukru pudru i gorącej wody przygotować lukier, polukrować.


Smacznego :)

Dodaj komentarz

* Twój adres email nie bedzie opublikowany.

115 komentarzy

  • Majana said

    Kasiu, piękna jest ta szarlotka. Zapisuję przepis :) . Muszę wypróbować. Tak pięknie o niej piszesz i te zdjecia przemawiają do mnie bardzo.:)
    Pozdrawiam cieplo.

  • Ola said

    babcia nie tylko by się cieszyła ale bylaby niezmiernie dumna z Twoich zdolności kulinarnych ;)

  • Basia said

    Znam tę szarlotkę z dzieciństwa, i przyznam się, że też mi gdzieś umknęła :-)
    Koniecznie muszę odświeżyć te smaki!
    Pozdrawiam serdecznie!

  • Asiek said

    Wygląda wspaniale, a jeśli smakuje lepiej niż Twoja tradycyjna szarlotka, to biorę ją w ciemno! Ostatni mam fazę na ciasta z jabłkami, więc pewnie zrobię niebawem.
    Pozdrawiam serdecznie!

  • Agata said

    Aj te tradycyjne ciasta, ja uwielbiam szarlotkę mojej mamy :)
    Robiłam już dietetyczną wersję jabłecznika, ale to nie to samo.. :)

  • pannakarol said

    Moja teściowa robi właśnie tą szarotkę i nie ma lepszej niż ta! :)

  • Jolanta Szyndlarewicz said

    Tez mam Babciny przepis na szarlotkę i bije ona na głowę wszystkie inne, dotychczas przeze mnie wypróbowane:) ....Babcie wiedziały co dobre:) pozdrawiam

  • jola said

    Zrobilam,stygnie,zobaczymy pozniej co mi wyszlo :)
    Wydaje mi sie,ze jabluszka powinnam pokroic na mniejsze kawaleczki:(

  • moje pasje said

    Takie babcine przepisy są najlesze na świecie bez dwóch zdań :) Cudnie wygląda i powiem Ci że normalnie aż mi zapachniało :) Pozdrawiam Cię cieplutko :)

  • Magdalenka said

    Zrobiłam szarlotkę, wyszła idealnie :) Smakuje super i wygląda tak ja na zdjęciu. Świetny przepis.

  • Ania said

    Zrobiłam ją, jest przepyszna, naprawdę najlepsza jaką jadłam. Dziękuje.

  • Renata said

    Niebo w gębie! Z każdym kęsem smakuje coraz bardziej! Wykonuje się ja błyskawicznie a jeszcze szybciej znika - po mojej zostało tylko pyszne wspomnienie ;)

  • Monia said

    Naprawdę jest najlepsza, muszę przyznać, że nawet lepsza niż szarlotka mojej babci. Pyszności.

  • Viola said

    Jest obłędna, zjadłam na raz prawie pół blachy. W weekend powtórka! :)

  • Justyna said

    Szarlotka jest pyszna, ale mam pytanie. Moje ciasto się bardzo kleiło, nie mogłam go dobrze rozwałkować. Czy masz jakieś rady aby na przyszłość to się nie powtarzało? Moja szarlotka nie wygląda tak pięknie jak Twoja, ale jest pyszna :)

  • SlodkieFantazje said

    @Justyna - to ciasto ma to do siebie, że trochę się klei, można je przed wałkowaniem nieco oprószyć mąką lub przykryć folią spożywczą i wałkować przez nią, można też włozyć ciasto przed wałkowaniem na ok. 1 godzinę do loówki, schłodzone już się tak nie klei. :)

  • asia said

    zaraz wyciągam z piekarnika zobaczę co wyszło. Konia z rzędem temu kto rozwałkuje to ciasto!!!!

  • Emi said

    Ja również miałam problem z rozwałkowaniem ciasta. Może za mało mąki jest w tym przepisie?Pozdrawiam

  • SlodkieFantazje said

    @Emi - mąki jest w sam raz, ciasto takie właśnie ma być, dzięki temu jest po upieczeniu rozpływające się w ustach, po dosypaniu mąki to już nie to samo, sprawdzałam. :) Jeśli jest problem z wałkowaniem można to zrobić przez folię spożywczą lub uformować prostokąt wielkości blachy dłońmi. :) Pozdrawiam

  • Ania said

    Moja babcia też taką robiła, dziś mój pierwszy raz. Własnie ląduje w piekarniku:)

  • jano said

    Przepis wspaniały.Zmieniłem go troszeczke.Zamiast górnego ciasta Kratownica z waleczków.I zamiast lukru obficie cukrem pudrem.Zniknęła cała blacha w momencie.A najlepszy na ciepło z dodatkiem bitej śmietany.Super.

  • aguś said

    Biorę się do pieczenia szarlotki :) ciekawe czy mi wyjdzie...mój pierwszy raz :-)

  • Diana said

    Szarlotka wyśmienita wczoraj pierwsza blacha....zniknęła...:-) dziś syn sam zakupił składniki z prośba o kolejna porcje:-) która właśnie wyjelam z piekarnika:-)))

  • Joanna said

    Szarlotka jest wyśmienita. Cieszę się, że trafiłam na Twój przepis i zapisuję sobie jako "ten" właściwy.
    Pozdrawiam,
    JM

  • magda said

    Wypróbowałam, jest super ;)) Ciasto zagniotłam ręką w misce, przeniosłam je później na papier i właściwie wszystko bardzo czysto, nic się nie kleiło ;))
    A sam smak - mmmm obłęd :) Nie zdążyła wystygnąć ;)) Dziękuję! ;))

  • aneta said

    Wspaniała, genialna, przepyszna, najlepsza jaką jadłam, zniknęła jeszcze gorąca! Dziekuję za cudowny przepis!

  • szarlotka babcina said

    JUŻ MI SIĘ PRZPOMINA MOJA KOCHANA BABCIA I JEJ SZARLOTKA :) Jutro będę piekła i powrócą smaki z dzieciństwa. Dziękuję i pozdrawiam serdecznie wszystkich smakoszy szarlotki

  • pieczarka mysia said

    Witaj Kasiu :) zrobiłam Twoja szarlotke, wyszla przepyszna :) dopiero jutro bedzie u mnie na blogu opublikowana i mam pytanie. Czy moge uzyc Twojego przepisu? Oczywiscie podam zrodlo z linkiem do Twojego bloga. Polecam kazdemu i pozdrawiam Cie serdecznie :)

  • SlodkieFantazje said

    @Pieczarka mysia - Kochana, pewnie, że mozesz, przecież głównie po to publikuję przepisy - Ty pewnie zresztą też - żeby inni z nich korzystali jak najwięcej. :) Tej szarlotki jest już sporo w sieci i absolutnie nie mam nic przeciwko, żeby była tez u Ciebie, moja babcia byłaby na pewno przeszczęśliwa. :) A i ja się bardzo cieszę, że szarlotka smakowała. :)) pozdrawiam cieplutko

  • pieczarka mysia said

    Ostatnio mialam male problemy z uzyciem czyjegos przepisu i wole sie juz zapytac : ) szarlotka wyszla cudna zapraszam na kawalek do mnie ;-)

  • rebell2 said

    Doskonały przepis - wypróbowałam go dziś i szarlotka wyszła rewelacyjna. Zarówno ciasto jak i nadzienie jabłkowe smakują wyjątkowo. Bardzo dziękuję za przepis i wszystkie dodatkowe wskazówki - były bardzo pomocne.

  • Pela said

    Szarlotka zrobiona i bardzo szybko zjedzona. Niebo w gębie!!! Na prawdę polecam. Prosty i pyszny przepis. Powędrował do grona ulubionych. Do jabłek dodałam ciemny cukier i był to strzał w dziesiątkę. Lukru nie robiłam, bo nie przepadam, całość posypałam delikatnie cukrem pudrem. Szarlotka w połączeniu z lodami waniliowymi podbiła podniebienia całej mojej rodziny. Pozdrawiam serdecznie :)

  • SlodkieFantazje said

    @Rebell2-bardzo się cieszę, że szarlotka smakowała :)

  • SlodkieFantazje said

    @Pela - Ogromnie się cieszę :), z brązowym cukrem jeszcze jej nie robiłam, muszę wypróbować. :) Pozdrawiam serdecznie!

  • gp said

    Szarlotka jest wspaniała o taką właśnie mi chodziło nic dodać nic ująć.
    Ciasto bardzo kruche i najważniejsze nie ma zakalca.

  • mada_811 said

    SZarlotka rewelacyjna,właśnie ją pichce na 2.12 na pierwsze urodzinki mojej córci:)..Jest znakomita..

  • pola said

    Przepis rewelacja! Nawet przy niewielkich umiejetnościach kulinarnych wychdzi znakomicie. Mąż zachwycony już chce następne kilogramy renety kupować:). Robiłam też w wersji z mąki pełnoziarnistej i tak w ciasto wychodzi twardsze i nie rozplywa się tak w ustach, ale też bardzo smaczna no i zdrowsza;)

  • SlodkieFantazje said

    @GP, Mada_811, Pola - cieszę sie bardzo, że smakowała :)

  • olivka said

    Szarlotka przepyszna, zrobiona dokładnie według Twojego przepisu tak smakuje mojej drugiej połowie że jest bitwa o każdy kawałek.Bardzo serdecznie polecam , nawet najbardziej wymagające podniebienia będą wniebowzięte, a wersja na ciepło z lodami śmietankowymi...poezja:-)

  • teresa said

    ja robie taka aczkolwiek troszke inna,poniewaz dziele ciasto
    na dwie polowki i troche schladzam w lodowce,poza tym
    wszystko tak samo,i jest po prostu prze-pyszna!(w sobote
    mam zamiar upiec),pozdrawiam...

  • m said

    czy mozna ciasto włożyć do lodkówki na noc a upiec rano?? na jaka grubość powinno sie walkowac 'placki' ??

  • SlodkieFantazje said

    @M - tak można, placki powinny być dość cienkie, bo w trakcie pieczenia trochę rosną

  • jUSTYNA said

    Witam serdecznie! Po raz drugi probuje przepis. Za pierwszym razem nie mialam prostokatnej formy, uzylam okraglej. Wyszlo, ale ciasto nie bylo mieciutkie jak powinno. Nie wiem, co bylo powodem. Teraz forma ktora kupilam jest za duza, wiec uzywam dwoch mniejszych, jak na chleb, foremek. Mam pytanie, ile mniej wiecej czasu zajmuje duszenie jablek? Po raz drugi rozgotowalam je na marmolade :)

  • SlodkieFantazje said

    @jUSTYNA - kilka minut, kiedy widać, ze jabłka są jeszcze w kawałkach, ale już dość miękkie, nie rozpadajace się. Pozdrawiam!

  • mamamia said

    wszystko pięknie, ładnie ale dlaczego część składników podana jest "w szklankach" a część w gramach? trochę mnie to zniechęciło...w zasadzie kompletnie mnie taka niedbałość o czytelnika zniechęciła:( szkoda:(

  • Ozi said

    Za 10 minut wyciągam ciasto z piekarnika ;) W całym mieszkaniu pachnie nieziemsko :)

  • mona.77 said

    piecze się wlasnie ale cos mi się zdaje ,ze nie wyjdzie mi Taki jak wasze,bo jak podpieklam 10 min. ten spod to cieniuteńki strasznie a jak na to poszlo nadzienie i gora ciasta to chyba już calkiem sucharek się zrobi mo mam taki piekarnik gazowy "tani"grzeje od dolu -gaz! a mie pamietam czy 180*na gaz i elektryczny temperatura taka sama czy się odejmowalo pare stopni.aaaa!!może ja po prostu do pieczenie się nie nadaje!szlak!!make tez nie wiem czy dobrze odmiezylam bo mieszkam w Anglii a szklany tu maja 300ml kurde tak się napaliłam na to ciach a o domownikach nie wspomnę modle się by nie wyszla klapa......no!!!zyczcie mi szczęścia z moimi zdolnościami do wypiekow to chyba tylko cud!!moglby mi pomuc.papatki Dziewczatka!!

  • ella said

    Szarlotka jest najlepszą jaką kiedykolwiek jadłam i zrobiłam.
    Autorko - wielkie dzięki za przepis:)

  • Dawid said

    Mimo, że jestem facetem to i tak ta szarlotka mi wyszła ;-) Robiłem ją pierwszy raz i się udała, chociaż następnym razem poprawię kilka rzeczy, mianowicie:
    1. Muszę zrobić więcej ciasta, ponieważ mam większą blachę i ciasto wyszło trochę zbyt cienkie, szczególnie górna warstwa.
    2. Miałem wrażenie, że jabłek miałem zbyt dużo i pokrojone były na zbyt duże kawałki. Poza tym nadzienie miałem chyba trochę zbyt słodkie - może to wina jabłek albo następnym razem dodam do nich mniej cukru.
    3. Muszę znaleźć jakiś sposób na utworzenie równej powierzchni ciasta, ponieważ (pewnie jak większość) miałem problem z wałkowaniem i formowałem je dłońmi i nie wyszło takie ładne i równiutkie jak na zdjęciu.
    4. Nałożyłem zdecydowanie zbyt dużo lukru i przez to ciasto było odrobinę mdłe.
    5. Dlaczego ani spód ciasta, ani góra nie wyszły mi zarumienione tak jak na zdjęciu, chociaż przestrzegałem podanych czasów pieczenia ? Czy powodem może być zastosowanie mąki tortowej typ 405 zamiast zwykłej pszennej ?

    Ale i tak autorce bardzo bardzo dziękuję za zdradzenie tego przepisu, bo jest rewelacyjny.
    P.S. Ciekawi mnie jeszcze jedna rzecz: po co dodaje się tą mąkę ziemniaczaną do jabłek ? ;P
    Pozdrawiam serdecznie. Dawid

  • Marta said

    Witam wszystkich serdecznie.Powiem szczerze że nie jestem dobrą piekarką,ale ta szarlotka już drugi raz wyszła - znakomicie!A najważniejsze że jest pyszna i wszystkim smakuje.Dziękuje za przepis;)
    PS:pierwszy raz jak piekłam to do jabłek zamiast cynamonu dodałam dużo wanilii i szczypte kawy-smak super!Polecam.

  • karolina said

    Nie lubię jablecznikow, ale dzięki twojemu przepisowi zrozumiałam że straciłam najlepsze smaki w dzieciństwie. Szarlotka wyszła pyszna. Ja do swoich jabłek dodałam zamiast cynamonu (ponieważ moja polowka nie lubi cynamonu) sok z cytryny oraz olejek cytrynowy. Przepis godny uwagi dla mnie bomba. Dzięki i pozdrawiam

  • Babcina Szarlotka said

    Tak... to ten smak... Cudowna, puszysta szarlotka, po prostu rozpływa się w ustach. Gorąco polecam (-:

  • magda k said

    wlasnie pieke te szarlotke i juz nie moge sie doczekac jak mi wyjdzie ,ale pachnie oblednie-mam nadzieje,ze bedzie smakowac tak samo.Mimo to mam jedno pytanie co zle zrobilam ,ze jak dodalam make ziemniaczana do jablek to zrobilo sie kilka grudek?

  • SlodkieFantazje said

    @MagdaK - po dodaniu mąki do gorącej masy, trzeba energicznie całość wymieszać, mąka wtedy ładne rozprowadzi się po całości i nie będzie grudek, można też ją przesiać i wtedy wymieszać, bo mąka ziemniaczana lubi się już w torebce zbrylać.

  • Renia said

    Czy można użyć cukru waniliowego zamiast cukru z prawdziwą wanilią ?

  • SlodkieFantazje said

    @Renia - można, po prostu zapach wanilii będzie trochę mniej wyczuwalny.

  • Doti said

    Szarlotka przepyszna. Dziękuję za możliwość skorzystania z tego przepisu ;o) Teraz będzie również w mojej rodzinie. ;o)

  • Asia said

    Witam serdecznie. Szarlotka upieczona, jak troszeczkę ostygnie to spróbuję i podzielę się wrażeniami :). Z tego co czytam wiele osób narzeka na ilość ciasta... Kochani, ja piekłam to ciacho na odrobinę mniejszej blaszce (dno ma wymiary 24x24) i ciasta jest w sam raz, dlatego polecam :) jabłka z kolei pokroiłam na dużo mniejsze kawałeczki niż podano w przepisie (każdą ćwiartkę na ok 6-8 kawałeczków), ale za to dorzuciłam niecałą łyżkę mąki ziemniaczanej więcej i nadzienie wyszło gęste i smaczne (podjadałam już z rondelka), ale wielkość kawałków jabłek to akurat nie problem tylko kwestia preferencji smakowych. Jeśli ktoś lubi czuć co je kroi na większe kawałki, jeśli wolicie coś w stylu papki (tak jak ja) to pociachajcie je drobniej. Pozdrawiam i dziękuję za przepis (mama ma identyczny) :)

  • moni said

    Wspaniała szarlotka. Nie mogłam się doczekać i oparzyłam sobie języK :-)Pycha! Obawiałam się co z tego wyjdzie ponieważ zwykle ciasto do szarlotki chłodzi się, ale moje obawy były zupełnie bezpodstawne. Mam poradę jak rozwałkować dolne ciasto do formy. Potrzebny będzie papier do pieczenia (taki który nie trzeba smarować) na nim wałkuję ciasto. Po rozwałkowaniu razem z papierem włożyłam do formy i ściągnęłam tylko folię z góry.

  • kajamicekla said

    Faktycznie babcina, polecam! :)
    najlepsza szarlotka jaką zrobiłam jest właśnie z Twojego przepisu :)
    pychotka :P

  • teresa said

    Upiekłam, nie da się opisać słowami puszystości ciasta, rozpływało się w ustach. Pobiegłam z szarlotka do kilku koleżanek, wszystkie zachwycone, ja tez. Postanowiłam upiec na następne , różne okazje. I klapa!!! Co robię nie tak? Ciasto "wyszło" takie "normalne", ala kruche, zero puszystości. Koleżanki też piekły i tez nie zawsze ciasto jest dobre. Może "przepieczone?, może za długo w piecu, nie mam pojęcia. Wszystko robię jak za pierwszym razem. Piekłam w 180 st z termoobiegiem 30 minut. Ratunku !!! bowiem szarlotka jest wysmienita ( jak sie uda). Pozdrawiam, teresa

  • Alicja w Krainie Książek said

    Witaj,
    Kilka tygodni temu wypróbowałam przepis na szarlotkę Twojej Babci,zachęcona
    opisem,że to "babciny" przepis. Piekłam już szarlotki,chociaż sama nigdy nie byłam ich fanką. Szarlotka wg przepisu Twojej Babci,duża blacha,zniknęła w ciągu 2 dni,pozostawiając uczucie niedosytu... a było nas do tej szarlotki tylko dwoje-mój TŻ i ja.... To najlepsza szarlotka,jaką kiedykolwiek jadłam i najlepsza,jaką kiedykolwiek upiekłam. Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za przepis.:)))

  • SlodkieFantazje said

    @Teresa - trudno mi powiedzieć, co może być przyczyną, że raz ciasto wychodzi bardziej puszyst,e a raz bardziej kruche. Może to rzeczywiście kwestia stopnia wypieczenia. Proszę spróbować piec je kilka minut krócej, najlepiej bez termoobiegu, bo ten wysusza ciasto. Nie wiem na jakiej mące Pani robi, ale u mnie, gdy chcę mieć puszystą wersje tego ciasta najbardziej sprawdza się mąka tortowa. I koniecznie dobrej jakości masło o zawartości tłuszczu min. 82%, jajka dodaję dość duże rozmiar L, to też pewnie ma znaczenie. Pozdrawiam serdecznie i mam nadzieję, że kolejna próba będzie pomyślna i ciasto wyjdzie jak za pierwszym razem. :)

  • SlodkieFantazje said

    @Alicja w krainie książek - bardzo się cieszę, że smakowała. :)

  • SlodkieFantazje said

    @Ewulka - trzeba było pędzić do jakiegoś nocnego albo najlepiej wysłać po nie chłopaka/męża/partnera czy kogoś tam innego. :) U mnie już nie raz w trakcie przygotowywania wypieku, w okolicach północy okazywało się, że mam za mało masła. ;) Pozdrawiam i mam nadzieję, że ciasto udało się dokończyć. :)

  • Kasia said

    Ja też jestem zachwycona, ale póki co zdjęciem :) Zamarzyło mi się upiec tę szarlotkę, ale jako że nie jestem najlepsza w pieczeniu ciast, od razu na początku pojawia się pytanie. Na zdjęciu nadzienie jabłkowe wygląda jak masa. Tymczasem piszesz Katarzyno, że jabłka należy pokroić na kawałki... Jakim cudem robi się z tego "płynne nadzienie"? Czy to kwestia gotowania? Jak wspomniałam, z pieczenia nie jestem najlepsza... :)

  • Kasia said

    A mnie nie wyszła :( Nie wyrosło mi w ogóle ciasto... Jest płaskie jak podeszwa... W ogóle miałam problem z wsadzeniem ciasta do formy. Spód jeszcze jako tako udało mi się "rozwałkować" palcami, ale z górą to już była prawdziwa masakra! Nie próbowałam jeszcze, więc nie wiem, czy nie ma zakalca. Ktoś może mi powiedzieć, co robię źle? Dlaczego ciasto w ogóle nie wyrasta i w dodatku jest kruche, a nie puszyste?

  • SlodkieFantazje said

    nie mam pojęcia czemu ciasto nie wyrosło i czemu jest typowo kruche, ono raczej powinno być takie podobne trochę do ucieranego, nie zbyt kruche racze elastyczne (bo dodajemy całe jajka i mleko), w cukiernictwie nazywa się ten rodzaj ciasta piaskowym (nie mylić z ciastem na babki piaskowe). To ciasto rośnie podczas pieczenia dość mocno, więc jedyne, co mi przychodzi do głowy (dlaczego mogło nie wyrosnąć), to ewentualność, że mogło zbyt szybko się przypiec z zewnątrz i w związku z tym nie miało jak wyrosnąć. Pozdrawiam!

  • Beata said

    A mi ciasto wyszło niesmaczne, pierwszy raz kruche wyszło mi jakieś twarde, nadal smak surowizny a w piekarniku już prawie 50 min, może tam powinny być same żótka bez bialek....

  • Beata said

    Dobrze że nie pojawił się jeszcze mój wczesniejszy komentarz bo troszkę się pospieszyłam, wyszła jednak pyszna, tyle że musiałam ją piec ok 1 godz bo ciasto było jeszcze surowe ale jak się okazuje to wina mojego piekarnika. Polecam bardzo, ciasto kruche rozpływa się w ustach, ja dodałam jeszcze budyń na jabłka

  • Kasia said

    Witam,
    Przygotowałam szarlotkę z powyższego przepisu. Ciasto wyszło naprawdę bardzo smaczne - jednocześnie miękkie i kruche. Do jabłek dodałam więcej cukru, gdyż były bardzo kwaśne, a zamiast lukru obsypałam wierzch cukrem pudrem.
    Serdecznie polecam wypróbować. Pyszności

  • SlodkieFantazje said

    @Beata - rozumiem tym samym, że wcześniejszego komentarza mam już nie publikować? :) Cieszę się, że ciasto jednak wyszło jak trzeba i że smakowało! :)

  • SlodkieFantazje said

    @Kasia - Bardzo się cieszę, że zasmakowała. :) Pozdrawiam!

  • Klaudia said

    Pierwszy raz robilam szarlotke z tego wlasnie przepisu...co prawda zakalec nie wyszedl ciasto i jablko idaelne z tym ze mysle ze w przepisie jest jeden blad...za duzo proszku do pieczenia? (az 2 kopiate lyzeczki) ciasto wyszlo gorzkie...:(

  • SlodkieFantazje said

    @Klaudia - w przepisie nie ma żadnego błędu, robiłam to ciasto już wiele razy i nigdy nie wyszło gorzkie, sądząc po komentarzach innym też nie wyszło gorzkie, więc może to kwestia rodzaju proszku do pieczenia lub innego składnika. Pozdrawiam.

  • Renia said

    Wstawiłam do piekarnika. Ciasto ok.,ale nadzienie dla mnie bez mąki...100 razy lepsza galaretka cytrynowa lub jakakolwiek inna "jasna". Zobaczymy jaka w smaku...

  • SlodkieFantazje said

    @Renia - czy mąka ziemniaczana, budyń czy też galaretka do masy to już kwestia gustu raczej. :) Ja galaretek nie lubię i wszędzie je wyczuję ich sztuczny zapach, a w szarlotce to już wyjątkowo mi przeszkadza i psuje mi cały smak masy, nawet jak galaretki jest niewiele. Jeśli miałabym dawać coś na wzór galaretki to juz wolałabym chyba samą żelatynę, choć jej zapach w szarlotce też wyczuwam, no i po galaretce konsystencja jest jednak nie ta, bo ja nie przepadam za taką mocno zwartą, sztywnąmasą jabłkową, o gumiastej już nie wpsominając (zdarzało mi się spobować takich jak ktoś przesadził z ilością żelatyny). :)

  • aanetka111 said

    Właśnie upiekłam. Jeszcze gorąca ale już musiałam ukroić kawałek :) jest pyszna :) pomimo że się cały kawałek rozpadł jak wyjmowałam, ale to nie dziwne. Jak ostygnie to będzie super. Też zrobiły mi się grudki z mąki ziemniaczanej. Chyba faktycznie należało się ją przesiać, ale i tak po upieczeniu nic nie widać :) Ja wałkowałam na przez folię. Szkoda że wcześniej o tym nie wiedziałam. Świetny pomysł :) Przepis zostaje u mnie na stałe. Pozdrawiam :)

  • Basietta said

    Przepis ląduje wśród nielicznych przepisów do powtórzenia wkrótce. Jestem totalną ignorantką w zakresie pieczenia ciast, bo w życiu zrobilam może dwa ciasta, z czego połowa nie byla udana :) A to po prostu wyszło mi wspaniałe, jak z cukierni (to jest bardzo duży komplement). Co śmieszne - było bardzo łatwe do przygotowania, najwięcej pracy było chyba z obieraniem jabłek, reszta - zagniatanie ciasta, rozkladanie, pieczenie - poszły bez problemu.
    Kilka uwag praktycznych, może przyda się innym:
    - miałam formę do pieczenia 25 cm na 35 cm - porcja ciasta i masy jabłkowej ok, nie za dużo, ani nie za mało. To znaczy za mało gotowego produktu, bo w moim przypadku wypadałoby robić od razu z 2 porcji, bo to ciasto-cud szybko znikło z pola widzenia!
    - piekłam 40-45 minut, bo ciasto wydawało mi się blade, w końcu spróbowałam krusząc kawałek, było dobre...i faktycznie, pomimo moich wątpliwości ciasto wyszło idealne
    - do masy jabłkowej dodałam więcej cynamonu, bo lubię. Nie dodałam mąki ziemniaczanej, bo nie miałam, ani masła - bo też nie miałam, w lodówce było dokładnie 160 gram masła, które zużyałm do ciasta (to też zaważyło o wyborze przepisu, bo inne bazują na całej kostce). Masa jablkowa pomimo to wyszła jak dla mnie idealna, nie rozpadała się, konsystencja ok - nie gładka masa, ale też nie było dużych kawalków jabłek
    - użylam waniliny, ze względu na brak wanilii, na drugi raz postaram sie zdobyć wanilię
    - gorące ciasto posypałam po prostu cukrem pudrem - to taki ukłon w stronę moich tradycji rodzinnych - też dobre (rada dla leniwych)

  • SlodkieFantazje said

    @Ania - obojętne. Ja piekę na ogół z termoobiegiem. Pozdrawiam!

  • Madziara said

    Wspaniały przepis, szybki, prosty i pyszny :)
    Robię go już kolejny raz i wciąż do niego wracam.
    Dziękuję, że się podzieliłaś Babcinym przepisem.
    Polecam :)

  • Madeleine said

    Muszę kiedyś spróbować - nigdy mi nie wyszedł jabłecznik. Może tym razem będzie inaczej

  • Kamila Omes said

    Kasiu a czy z racji, ze ciasto jest lepkie to moge jedna czesc zamrozic i starkowac?

  • SlodkieFantazje said

    @Kamila Omes - tak, jak najbardziej. Pozdrawiam serdecznie

  • kama said

    Właśnie wyjełam szarlotkę z piekarnika i jutro degustacja ale nie mogłam się powstrzymać i kawałek z góry skubnełam ciasta i wydaje się takie jak w opisie, mięciutkie ale jutro zdam cała relację z degustacji:) Bałam się, że ciasto jest na tyle klejące, że nie poradzę sobie z nim ale moje obawy były nie potrzebne, ponieważ ciasto świetnie wyrabia się rękoma:) dół wykleiłam palcami a drugą część ciasta jednak lekko zmroziłam i starkowałam...ja zawszę jak piekę ciasto kruche lub pół kruche to jeszcze gorące na jakiś czas przykrywam folią i dzięki temu ciasto staje się miękkie a nie jest takie kruchye, ponieważ nie bardzo lubię bardzo kruche ciasta:) a teraz z innej beczki:) Kasiu widziałam Cię kiedyś chyba w Dzien Dobry TVN jak było o blogach, fajna z Ciebie kobitka i bardzo ładna:)

    Pozdrawiam serdecznie i czekam na więcej pysznych przepisów:)

  • SlodkieFantazje said

    @Kama - mam nadzieję, że szarlotka będzie smakowała. :) Dziekuję serdecznie za miłe słowa. Pozdrawiam serdecznie :)

  • monika said

    ta szarlotka jest przepyszna, ja użyłam słodkich jabłek
    w przyszłości wypróbuję inne Twoje jabłeczniki ;) pozdr

  • Sylwia said

    Czy ciasto włożyć do nagrzanego piekarnika i czy można dodać gotowe jabłka ze słoika?

  • SlodkieFantazje said

    @Sylwia - tak wkładamy do nagrzanego piekarnika, oczywiście można dodać gotowe jablka ze słoika. Pozdrawiam

  • SlodkieFantazje said

    @Entomka - takim razie trzymam kciuki! :) Mam nadzieję, że będzie smakowała :) Pozdrawiam

  • kasia m said

    Szarlotka palce lizać :) Pyszna ...
    Na pewno będzie często gościła na moim stole:)
    Pozdrawiam:)

  • JoASIA said

    Po dodaniu wszystkich składników ciasto w ogóle się nie zlepiło, po przepisie wygląda na ucierańca. Moim zdaniem jest to spowodowane tym, że dodałam zbyt miałko sproszkowanej mąki. Jakby była cięższa, pewnie by tak nie było. Po prostu dodałam mleka. Blaszkę miałam większą, ale chociaż kładłam cienko łyżką (maczaną co jakiś czas albo w mleku albo w wodzie) to i tak spód wyrósł, dużo apfelmusu i druga część ciasta. Na sobotni przysmak dla domowników w sam raz.

  • Kasia said

    świetny przepis i piękna strona :) jest taka strona skąd biorę wzory cv ( www.wzory-cv.org ) czy robił ją ten sam grafik? Bardzo podoba mi sie ten design :)
    Pozdrawiam

  • Smakosz said

    Bardzo dobry przepis, ale ja zamiast jabłek dałem jabłka prażone szarlotka firmy Gomar Pińczów. Moje dzieci były zachwycone.

  • Ola said

    Szarlotka z tego przepisu jest przepyszna! Posypałam tylko cukrem pudrem zamiast robienia lukru. Dziękuję za przepis bo wypróbowałam wiele różnych i jakoś nigdy nie byłam do końca zadowolona :)

Konsola diagnostyczna

Lista błędów na stronie: