Pianki marshmallow

Przyg: 30 min Pieczenie: 0 min
Łatwy
Porcje: 40
Filtry wyszukiwania
IMG_8933_zm.JPG

Składniki:

Forma protokątna (Kliknij ikonę, aby zmienić rozmiar)
20x20 cm

  • Na początek:

    Ilość Składnik
    cukru pudru
    skrobi ziemniaczanej
    olej (najlepiej bezzapachowy) do natłuszczenia formy
  • Pianki:

    Ilość Składnik
    wrzątku
    żelatyny w proszku
    zimnej wody
    cukru (w oryginale 500 g, ale moim zdaniem to za dużo)
    białka z dużych jajek
    ekstraktu z wanili
    różowy barwnik spożywczy w żelu

Sposób przygotowania

Kwadratowa foremkę o boku ok. 20 cm. posmarować niewielką ilością oleju, najlepiej zrobić to pędzlem, wtedy warstwa oleju będzie dość cienka. Dno formy wyłożyć kwadratowym arkuszem papieru do pieczenia, a następnie natłuścić również papier.

Cukier puder i skrobię ziemniaczaną przesiać do małej miski, wymieszać. Częścią mieszanki oprószyć foremkę, łącznie z dnem wyłożonym papierem. Postukać w boki formy, żeby mieszanka równomiernie się rozsypała, zbędną wysypać.

Wrzątek wlać do małego rondelka, dodać żelatynę, wymieszać, żeby żelatyna dobrze się rozpuściła, ewentualnie można ją przez chwileczkę podgrzać, ale nie gotować. Odstawić na bok.

Do drugiego rondla wlać zimną wodę, wsypać cukier. Podgrzewać wodę z cukrem na średnim ogniu, od czasu do czasu mieszając, aż cukier się rozpuści. zwiększyć ogień i doprowadzić syrop do wrzenia (teraz już nie mieszamy). Do boku rondla przypiąć termometr cukierniczy lub ustawić go w rondelku pionowo. Gotować syrop do momentu aż uzyska temperaturę ok. 127-128 °C.*

W międzyczasie białka przelać do suchej, czystej miski i ubić mikserem na sztywną pianę (najlepiej zrobić to gdy syrop będzie zbliżał się już do docelowej temperatury, żeby ubite białka zbyt długo na niego nie czekały). 
Kiedy syrop osiągnie wspomnianą wyżej temperaturę, zdjąć rondel z ognia i dodać rozpuszczoną żelatynę (trzeba zachować ostrożność, ponieważ syrop może zacząć bulgotać). Przelać gorącą masę do żaroodpornego dzbanka lub innego naczynia z którego łatwiej będzie nam dolewać syrop do masy.

Mikserem, na najniższych obrotach zacząć ubijać białka stopniowo wlewając syrop (cienka równą stróżką). Ubijana masa będzie stopniowo zwiększać swoją objętość. 
Gdy dodamy już do masy cały syrop, zwiększyć obroty miksera i ubijać około 10 minut, aż masa wystygnie i znacznie zgęstnieje. Gotowa masa powinna bardzo powoli opadać z łyżki lub końcówki ubijającej, pozostawiając na powierzchni ślad przypominający szeroką wstążkę.

Dodać do masy ekstrakt waniliowy i barwnik (jeśli zależy nam na delikatnym kolorze dodajemy go niewiele, najlepiej za pomocą zanurzonej w barwniku wykałaczki). Całość ponownie wymieszać na wolnych obrotach do momentu aż masa nabierze  jednolitego jasnoróżowego koloru.

Gotową masę wlać do przygotowanej wcześniej formy. Pozostałości wyskrobać szpatułą lub dużą drewnianą łyżką. Postukać lekko formą o deskę, żeby masa się wyrównała, w razie potrzeby można wygładzić i wyrównać wierzch szpatułą cukierniczą lub szerokim nożem. Trzeba to zrobić dość sprawnie, bo pianka szybko zastyga. 

Wierzch pianki oprószyć mieszanką cukru pudru i skrobi. Odstawić w temperaturze pokojowej na kilka godzin do zastygnięcia, ewentualnie można postawić ją w trochę chłodniejszym miejscu, ale nie w lodówce. Gotowa masa będzie gęsta i sprężysta w dotyku.

Deskę/blat oprószyć pozostałą mieszanką skrobi i cukru, i odwracając formę do góry nogami przełożyć piankę na oprószoną deskę/blat. Jeśli będzie taka konieczność można podważyć masę szpatułą lub szerokim nożem posmarowanym tłuszczem lub oproszonym wcześniej wspomnianą mieszanką.

Z wierzchu pianki usunąć papier do pieczenia.

Natłuszczonym nożem pokroić masę na małe kwadraty. Zamiast nożem można powykrawać z masy różne kształty lekko natłuszczonymi wykrawaczkami 
Gotowe pianki można przechowywać przełożone papierem w hermetycznie zamykanym pojemniku lub puszcze przez tydzień.

Smacznego :)

*Odpowiednią temperaturę można ustalić również bez użycia termometru. Nabieramy na łyżeczkę odrobinę syropu i opuszczamy go na lodowatą wodę. Jeśli syrop osiągnął już odpowiednią temperaturę uformuje się z niego twarda kulka, która pod wpływem mocnego nacisku powinna być plastyczna.

Źródło przepisu: DeAgostini "Domowe słodkości" Nr. 5

Przyg: 30 min Pieczenie: 0 min
Łatwy
Porcje: 40
Nie przepadam za piankami, ale moje dziecko je lubi, dlatego co jakiś czas, będąc w sklepie,  próbowało mnie przekonać, żebyśmy kupiły jakieś pianki. Niestety wśród tych sklepowych nie znalazłam takich, które miałyby zadowalający mnie skład. Żeby zaspokoić "piankową" potrzebę mojej Sary postanowiłam więc wyprodukować jej takie pianki sama. Uznałam, że to jedyne wyjście, by znalazło się w nich dokładnie to, co chce. Choć świadomość ile cukru znajduje się w takich piankach, też nie napawa mnie nadmiernym spokojem i umacnia w przekonaniu, by nie robić ich za często. ;) Jedno jest pocieszające, po spróbowaniu tych domowych córcia już nie męczy mnie o te sklepowe i w zasadzie, to nie robią już na niej żadnego wrażenia. ;) 
A więc, jeśli lubicie takie sklepowe pianki lub lubią je Wasze dzieci, to spróbujcie zrobić je sami. Być może podobnie jak moja Sara po spróbowaniu tych domowych nie będziecie chcieli już sięgnąć po te kupione w sklepie. Zawsze to trochę zdrowsze rozwiązanie. ;) Samo przygotowanie pianek nie przysporzy Wam większych trudności, ale będziecie potrzebować tremometru cukierniczego. Wprawdzie można poradzić sobie również bez niego, ale używając go można zaoszczędzić trochę czasu i pracy. ;)

Ps. Z masy piankowej po zastygnięciu można powycinać wykrawaczkami dowolne kształty - zamiast kostek możecie zrobić serduszka, gwiazdeczki kwiatuszki lub cokolwiek innego, co przyjdzie Wam do głowy. ;)

IMG_8974_zm.jpg

Komentarze Czytelników

Komentarze są moderowane, a więc pojawiają się na blogu po zaakceptowaniu ich treści.

Twój komentarz
  • Agnieszka Agnieszka
    2016-12-04 21:32:36

    Zrobione, masa "tężeje", zobaczymy jutro efekty ;-) moja córka też uwielbia pianki, a w domowych przynajmniej wiem, co jest 😉

    Twój komentarz
  • ilovebakepl ilovebakepl
    2015-05-05 16:46:45

    czekalam na przepis bo piankai wygladaja wspaniale :) swietny przepis

    Twój komentarz

Pianki marshmallow

Pianki marshmallow

Przygotowanie: 30 min. Pieczenie: 0 min

Poziom trudności: Łatwy

Ilość porcji: 40

Forma: 20x20 cm

Opis

Nie przepadam za piankami, ale moje dziecko je lubi, dlatego co jakiś czas, będąc w sklepie,  próbowało mnie przekonać, żebyśmy kupiły jakieś pianki. Niestety wśród tych sklepowych nie znalazłam takich, które miałyby zadowalający mnie skład. Żeby zaspokoić "piankową" potrzebę mojej Sary postanowiłam więc wyprodukować jej takie pianki sama. Uznałam, że to jedyne wyjście, by znalazło się w nich dokładnie to, co chce. Choć świadomość ile cukru znajduje się w takich piankach, też nie napawa mnie nadmiernym spokojem i umacnia w przekonaniu, by nie robić ich za często. ;) Jedno jest pocieszające, po spróbowaniu tych domowych córcia już nie męczy mnie o te sklepowe i w zasadzie, to nie robią już na niej żadnego wrażenia. ;) 
A więc, jeśli lubicie takie sklepowe pianki lub lubią je Wasze dzieci, to spróbujcie zrobić je sami. Być może podobnie jak moja Sara po spróbowaniu tych domowych nie będziecie chcieli już sięgnąć po te kupione w sklepie. Zawsze to trochę zdrowsze rozwiązanie. ;) Samo przygotowanie pianek nie przysporzy Wam większych trudności, ale będziecie potrzebować tremometru cukierniczego. Wprawdzie można poradzić sobie również bez niego, ale używając go można zaoszczędzić trochę czasu i pracy. ;)

Ps. Z masy piankowej po zastygnięciu można powycinać wykrawaczkami dowolne kształty - zamiast kostek możecie zrobić serduszka, gwiazdeczki kwiatuszki lub cokolwiek innego, co przyjdzie Wam do głowy. ;)

Składniki

  • Na początek:

    Ilość Składnik
    cukru pudru
    skrobi ziemniaczanej
    olej (najlepiej bezzapachowy) do natłuszczenia formy
  • Pianki:

    Ilość Składnik
    wrzątku
    żelatyny w proszku
    zimnej wody
    cukru (w oryginale 500 g, ale moim zdaniem to za dużo)
    białka z dużych jajek
    ekstraktu z wanili
    różowy barwnik spożywczy w żelu

Sposób przygotowania

Kwadratowa foremkę o boku ok. 20 cm. posmarować niewielką ilością oleju, najlepiej zrobić to pędzlem, wtedy warstwa oleju będzie dość cienka. Dno formy wyłożyć kwadratowym arkuszem papieru do pieczenia, a następnie natłuścić również papier.

Cukier puder i skrobię ziemniaczaną przesiać do małej miski, wymieszać. Częścią mieszanki oprószyć foremkę, łącznie z dnem wyłożonym papierem. Postukać w boki formy, żeby mieszanka równomiernie się rozsypała, zbędną wysypać.

Wrzątek wlać do małego rondelka, dodać żelatynę, wymieszać, żeby żelatyna dobrze się rozpuściła, ewentualnie można ją przez chwileczkę podgrzać, ale nie gotować. Odstawić na bok.

Do drugiego rondla wlać zimną wodę, wsypać cukier. Podgrzewać wodę z cukrem na średnim ogniu, od czasu do czasu mieszając, aż cukier się rozpuści. zwiększyć ogień i doprowadzić syrop do wrzenia (teraz już nie mieszamy). Do boku rondla przypiąć termometr cukierniczy lub ustawić go w rondelku pionowo. Gotować syrop do momentu aż uzyska temperaturę ok. 127-128 °C.*

W międzyczasie białka przelać do suchej, czystej miski i ubić mikserem na sztywną pianę (najlepiej zrobić to gdy syrop będzie zbliżał się już do docelowej temperatury, żeby ubite białka zbyt długo na niego nie czekały). 
Kiedy syrop osiągnie wspomnianą wyżej temperaturę, zdjąć rondel z ognia i dodać rozpuszczoną żelatynę (trzeba zachować ostrożność, ponieważ syrop może zacząć bulgotać). Przelać gorącą masę do żaroodpornego dzbanka lub innego naczynia z którego łatwiej będzie nam dolewać syrop do masy.

Mikserem, na najniższych obrotach zacząć ubijać białka stopniowo wlewając syrop (cienka równą stróżką). Ubijana masa będzie stopniowo zwiększać swoją objętość. 
Gdy dodamy już do masy cały syrop, zwiększyć obroty miksera i ubijać około 10 minut, aż masa wystygnie i znacznie zgęstnieje. Gotowa masa powinna bardzo powoli opadać z łyżki lub końcówki ubijającej, pozostawiając na powierzchni ślad przypominający szeroką wstążkę.

Dodać do masy ekstrakt waniliowy i barwnik (jeśli zależy nam na delikatnym kolorze dodajemy go niewiele, najlepiej za pomocą zanurzonej w barwniku wykałaczki). Całość ponownie wymieszać na wolnych obrotach do momentu aż masa nabierze  jednolitego jasnoróżowego koloru.

Gotową masę wlać do przygotowanej wcześniej formy. Pozostałości wyskrobać szpatułą lub dużą drewnianą łyżką. Postukać lekko formą o deskę, żeby masa się wyrównała, w razie potrzeby można wygładzić i wyrównać wierzch szpatułą cukierniczą lub szerokim nożem. Trzeba to zrobić dość sprawnie, bo pianka szybko zastyga. 

Wierzch pianki oprószyć mieszanką cukru pudru i skrobi. Odstawić w temperaturze pokojowej na kilka godzin do zastygnięcia, ewentualnie można postawić ją w trochę chłodniejszym miejscu, ale nie w lodówce. Gotowa masa będzie gęsta i sprężysta w dotyku.

Deskę/blat oprószyć pozostałą mieszanką skrobi i cukru, i odwracając formę do góry nogami przełożyć piankę na oprószoną deskę/blat. Jeśli będzie taka konieczność można podważyć masę szpatułą lub szerokim nożem posmarowanym tłuszczem lub oproszonym wcześniej wspomnianą mieszanką.

Z wierzchu pianki usunąć papier do pieczenia.

Natłuszczonym nożem pokroić masę na małe kwadraty. Zamiast nożem można powykrawać z masy różne kształty lekko natłuszczonymi wykrawaczkami 
Gotowe pianki można przechowywać przełożone papierem w hermetycznie zamykanym pojemniku lub puszcze przez tydzień.

Smacznego :)

*Odpowiednią temperaturę można ustalić również bez użycia termometru. Nabieramy na łyżeczkę odrobinę syropu i opuszczamy go na lodowatą wodę. Jeśli syrop osiągnął już odpowiednią temperaturę uformuje się z niego twarda kulka, która pod wpływem mocnego nacisku powinna być plastyczna.

Źródło przepisu: DeAgostini "Domowe słodkości" Nr. 5