Norweskie bułeczki cynamonowe

Przyg: 40 min Pieczenie: 20 min
Średni
Porcje: 15
Filtry wyszukiwania
obrIMG_6997.JPG

Składniki:

Forma protokątna (Kliknij ikonę, aby zmienić rozmiar)
24x33 cm

  • Bułeczki:

    Ilość Składnik
    42 g drożdży świeżych lub 21 g suchych
    mleka ( w oryginale 400 ml i 600 g maki, ale przy takich proporcjach moje ciasto było całkowicie rzadkie)
    mąki pszennej
    cukru (dałam 75 g)
    soli
    jajka w temperaturze pokojowej
    masła
  • Nadzienie:

    Ilość Składnik
    masła w temperaturze pokojowej
    brązowego cukru (w oryginale biały)
    cynamonu
  • Dodatkowo:

    Ilość Składnik
    rozkłócone jajko do posmarowania bułeczek (niekoniecznie)

Sposób przygotowania

Rozczyn:

Drożdże pokruszyć do miski, utrzeć widelcem razem z 1 łyżeczką cukru. Mleko lekko podgrzać (nie powinno być gorące, tylko letnie), przelać do miski z drożdżami, dodać tyle mąki, aby powstał rozczyn o konsystencji gęstej śmietany (ok. 1 i 1/3 szklanki mąki), wymieszać. Przykryć i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia (na ok. 20 minut).

Jeżeli używamy suchych drożdży, mieszamy je od razu z mąką i resztą suchych składników.

Ciasto:

Resztę mąki przesiać do dużej miski (jeśli będziecie wyrabiać ciasto mikserem, to najlepiej do misy miksera), dodać cukier i sól, wymieszać. Dodać jajka, stopione masło i wyrośnięty zaczyn drożdżowy. Ciasto wyrabiać robotem lub ręką aż składniki ciasta dokładnie się połączą, masa będzie jednolita i gładka (ok. 5-10 minut). Ciasto będzie klejące, ale takie ma być, dzięki temu bułeczki będą delikatne i mięciutkie.  Wyrobione ciasto przykryć ściereczką, pozostawić w cieple do wyrośnięcia (na około 1-1,5 godziny). Ciasto powinno podwoić objętość.

Nadzienie:
Miękkie masło wymieszać razem z cukrem i cynamonem na jednolita masę.

Ciasto po wyrośnięciu:

Wyrośnięte ciasto wyjąć na obficie oprószony mąką blat, rozgazować uderzając w nie pięścią. Ciasto oprószyć również z wierzchu, tak, żeby bez problemu dało się wałkować. Odkroić 1/3 ciasta i rozwałkować je lub rozciągnąć je na placek wielości blachy. Placek wyłożyć na blachę wcześniej nasmarowaną masłem i wyłożoną papierem do wypieków.  
Pozostałe ciasto rozwałkować na placek o wym. ok. 25 x 50 cm. Równomiernie rozsmarować na nim wcześniej przygotowane nadzienie (rozsmarowujemy na całym cieście). Zwinąć wzdłuż dłuższego boku, tak, żeby powstała nam długa dość cienka kiełbasa (à la krakowska ;)). Ciasto pokroić na kawałki o grubości ok. 2 cm, powinno wyjść około 15 kawałków. Rozłożyć je rzędami na blasze, spiralą do góry, zachowując między nimi ok. 1-1,5 cm odstępu (pamiętamy, że bułeczki będą jeszcze wyrastać, dodatkowo urosną też w piekarniku, więc na pewno wypełnia całą blachę). Formę z bułeczkami ponownie odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia, na ok. 20-30 minut. 
Wyrośnięte posmarować rozbełtanym jajkiem, wstawić do piekarnika nagrzanego do temperatury 220 °C (grzanie góra/dół) lub 200 °C (termoobieg) i piec około 20-25 minut. Jeśli bułeczki zbyt szybko będą się rumienić z wierzchu (w moim piekarniku już po 10 minutach brązowieją) wtedy przykrywamy je z wierzchu folią aluminiową lub podwójną warstwą papieru do wypieków, nie polecam znacznie skracać czasu pieczenia, bo w środku będą niedopieczone.
Gotowe wyjąc z piekarnika, wystudzić i zajadać (choć pachną tak, że przypuszczam, iż skusicie się na jeszcze ciepłe. ;)

Smacznego :)



Przyg: 40 min Pieczenie: 20 min
Średni
Porcje: 15
Pyszne, mięciutkie, rozpływające się w ustach bułeczki. Mogłabym na ich temat mówić same ochy i achy, bo naprawdę są genialne. Maślane, ale jednocześnie bardzo puszyste, a cynamonowe nadzienie fantastycznie się z nimi komponuje. To połączenie jest tak pyszne, że ciężko zakończyć na jednej porcji. :) 

Długo zachowują świeżość, więc cieszyć się nimi możemy również dnia następnego, o ile nie spałaszujecie ich zaraz po upieczeniu, bo przy większej rodzinie, to pewnie bardzo prawdopodobne. ;) 

Ciasto można zrobić dzień wcześniej i zostawić na noc do wyrastania w lodówce, można też pozostawić w niej już uformowane bułeczki. Wtedy rano tylko wystawiamy je, żeby się nieco ogrzały i jeszcze podrosły, i wrzucamy do piekarnika. Dwadzieścia minut i pyszne, nieziemsko pachnące śniadanie gotowe. :)
Przepis znalazłam w How To Be A Domestic Goddess, N. Lawson. Polecam.

obrIMG_6967.JPG obrIMG_6981.JPG obrIMG_7036.JPG obrIMG_7001.JPG obrIMG_7025.JPG obrIMG_7047.JPG obrIMG_6948.JPG obrIMG_6950.JPG

Komentarze Czytelników

Komentarze są moderowane, a więc pojawiają się na blogu po zaakceptowaniu ich treści.

Twój komentarz
  • 2015-04-09 22:11:32

    O boshhhhh jakie one są pyszne!!! :D Zaraz pęknę! :P

    Twój komentarz
  • Asia Asia
    2015-03-07 10:06:19

    Dziś będę je piec lecz swoją drogą ciekawe, że nazywają się norweskie. Nie mniej jednak mam pytanie, może dziwaczne, ale dlaczego smarujemy blachę masłem skoro wykładamy ja papierem do pieczenia?

    Twój komentarz
    • Kasia - Slodkiefantazje.pl Kasia - Slodkiefantazje.pl
      2015-03-07 13:23:03

      Papier wtedy idealnie przylega do formy i bułeczki nie deformują się i nie zniekształcają od sterczącego papieru, który nie przylega do blachy. :) Pozdrawiam

      Twój komentarz
      • Asia Asia
        2015-03-08 08:36:55

        Mieszkam w Norwegii wiec to wlasnie norwedzy probowali i to byl moj blad zjedli cala blache !!! Dzis pieke druga pychota tym razem z kardamonen bo oni kochaja kardamon. Ps lodu truskawkowe tez pychota. Dziekuje Kasiu :)

        Twój komentarz
        • Kasia - Slodkiefantazje.pl Kasia - Slodkiefantazje.pl
          2015-03-09 23:39:30

          Super! :) Bardzo się cieszę, że tak zasmakowały. :)

          Twój komentarz
  • Stasia Stasia
    2015-03-02 15:43:55

    Pychota! Wnuczki się zajadały! :)

    Twój komentarz
  • magma magma
    2015-02-26 09:05:22

    rewelacyjnie wyglądają:) pycha

    Twój komentarz
  • Majana Majana
    2015-02-25 21:40:27

    Bardzo lubię te bułeczki. Robiłam kiedyś, były baaaardzo pyszne.

    Pozdrawiam :)

    Twój komentarz
  • Catherine Catherine
    2015-02-25 20:02:43

    Ach! Te norweskie bułeczki cynamonowe! Poezja:-) Piekłam je z przepisu Nigelli nie raz i zawsze dodając 400ml mleka i 600g mąki. Fakt ciasto było rzadkie (wyrabiałam mikserem) po wyrośnięciu podsypywałam mąką. Zawsze wychodziły niebiańsko puszyste i równie pyszne na drugi dzień. Następnym razem spróbuję zmniejszyć ilość mleka i mąki. Natomiast zawsze daję zdecydowanie mniej masła do nadzienia gdyż wcześniej je rozpuszczam i koniecznie cukier brązowy.

    Lubię piec te bułeczki bo ciasto rośnie mi expresowo-25 minut! a potem po uformowaniu 15 min. Dla mnie te bułeczki to jeden z najszybszych drożdżowych wypieków. A jak pachną cynamonowo :) Polecam!

    Twój komentarz
  • 2015-02-25 18:16:11

    Zapomniałam jajkiem posmarować taka gapa ze mnie :)

    Twój komentarz
  • 2015-02-25 15:03:45

    kasiu dlaczego moja masa majaca konsystencje masy tortowej nie chciała sie rozsmarowac na cieście?

    Twój komentarz
    • 2015-02-25 17:20:02

      Dziekuje...

      Twój komentarz
    • 2015-02-25 17:18:57

      No to jest masa maślana, więc to normalne, że sie przykleja do ciasta drożdżowego, które samo w sobie jest lepkie :) Można nakładać zwliżoną łyżką, co chwila ją moczyć w wodzie i wtedy łatwiej jest rozsmarować

      Twój komentarz
    • 2015-02-25 15:53:16

      Do rak i kazdego narzedzia ktorym probowalam ja rkzsmarowac

      Twój komentarz
    • 2015-02-25 15:52:48

      Przyklejala sie do ciasta.

      Twój komentarz
    • 2015-02-25 15:28:27

      jak to nie chciała się rozsmarować? nie bardzo rozumiem...

      Twój komentarz
  • 2015-02-24 18:00:37

    Chyba sie skuszę !!!

    Twój komentarz
  • 2015-02-24 15:50:46

    ...do tego mleko i śniadanie idealne :)

    Twój komentarz
  • 2015-02-24 12:57:49

    pyszne

    Twój komentarz
  • 2015-02-24 12:13:12

    na polewę serek mascarpone z masłem i cukrem .... prawie jak cinnabony :D pyszności ^^

    Twój komentarz

Norweskie bułeczki cynamonowe

Norweskie bułeczki cynamonowe

Przygotowanie: 40 min. Pieczenie: 20 min

Poziom trudności: Średni

Ilość porcji: 15

Forma: 24x33 cm

Opis

Pyszne, mięciutkie, rozpływające się w ustach bułeczki. Mogłabym na ich temat mówić same ochy i achy, bo naprawdę są genialne. Maślane, ale jednocześnie bardzo puszyste, a cynamonowe nadzienie fantastycznie się z nimi komponuje. To połączenie jest tak pyszne, że ciężko zakończyć na jednej porcji. :) 

Długo zachowują świeżość, więc cieszyć się nimi możemy również dnia następnego, o ile nie spałaszujecie ich zaraz po upieczeniu, bo przy większej rodzinie, to pewnie bardzo prawdopodobne. ;) 

Ciasto można zrobić dzień wcześniej i zostawić na noc do wyrastania w lodówce, można też pozostawić w niej już uformowane bułeczki. Wtedy rano tylko wystawiamy je, żeby się nieco ogrzały i jeszcze podrosły, i wrzucamy do piekarnika. Dwadzieścia minut i pyszne, nieziemsko pachnące śniadanie gotowe. :)
Przepis znalazłam w How To Be A Domestic Goddess, N. Lawson. Polecam.

Składniki

  • Bułeczki:

    Ilość Składnik
    42 g drożdży świeżych lub 21 g suchych
    mleka ( w oryginale 400 ml i 600 g maki, ale przy takich proporcjach moje ciasto było całkowicie rzadkie)
    mąki pszennej
    cukru (dałam 75 g)
    soli
    jajka w temperaturze pokojowej
    masła
  • Nadzienie:

    Ilość Składnik
    masła w temperaturze pokojowej
    brązowego cukru (w oryginale biały)
    cynamonu
  • Dodatkowo:

    Ilość Składnik
    rozkłócone jajko do posmarowania bułeczek (niekoniecznie)

Sposób przygotowania

Rozczyn:

Drożdże pokruszyć do miski, utrzeć widelcem razem z 1 łyżeczką cukru. Mleko lekko podgrzać (nie powinno być gorące, tylko letnie), przelać do miski z drożdżami, dodać tyle mąki, aby powstał rozczyn o konsystencji gęstej śmietany (ok. 1 i 1/3 szklanki mąki), wymieszać. Przykryć i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia (na ok. 20 minut).

Jeżeli używamy suchych drożdży, mieszamy je od razu z mąką i resztą suchych składników.

Ciasto:

Resztę mąki przesiać do dużej miski (jeśli będziecie wyrabiać ciasto mikserem, to najlepiej do misy miksera), dodać cukier i sól, wymieszać. Dodać jajka, stopione masło i wyrośnięty zaczyn drożdżowy. Ciasto wyrabiać robotem lub ręką aż składniki ciasta dokładnie się połączą, masa będzie jednolita i gładka (ok. 5-10 minut). Ciasto będzie klejące, ale takie ma być, dzięki temu bułeczki będą delikatne i mięciutkie.  Wyrobione ciasto przykryć ściereczką, pozostawić w cieple do wyrośnięcia (na około 1-1,5 godziny). Ciasto powinno podwoić objętość.

Nadzienie:
Miękkie masło wymieszać razem z cukrem i cynamonem na jednolita masę.

Ciasto po wyrośnięciu:

Wyrośnięte ciasto wyjąć na obficie oprószony mąką blat, rozgazować uderzając w nie pięścią. Ciasto oprószyć również z wierzchu, tak, żeby bez problemu dało się wałkować. Odkroić 1/3 ciasta i rozwałkować je lub rozciągnąć je na placek wielości blachy. Placek wyłożyć na blachę wcześniej nasmarowaną masłem i wyłożoną papierem do wypieków.  
Pozostałe ciasto rozwałkować na placek o wym. ok. 25 x 50 cm. Równomiernie rozsmarować na nim wcześniej przygotowane nadzienie (rozsmarowujemy na całym cieście). Zwinąć wzdłuż dłuższego boku, tak, żeby powstała nam długa dość cienka kiełbasa (à la krakowska ;)). Ciasto pokroić na kawałki o grubości ok. 2 cm, powinno wyjść około 15 kawałków. Rozłożyć je rzędami na blasze, spiralą do góry, zachowując między nimi ok. 1-1,5 cm odstępu (pamiętamy, że bułeczki będą jeszcze wyrastać, dodatkowo urosną też w piekarniku, więc na pewno wypełnia całą blachę). Formę z bułeczkami ponownie odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia, na ok. 20-30 minut. 
Wyrośnięte posmarować rozbełtanym jajkiem, wstawić do piekarnika nagrzanego do temperatury 220 °C (grzanie góra/dół) lub 200 °C (termoobieg) i piec około 20-25 minut. Jeśli bułeczki zbyt szybko będą się rumienić z wierzchu (w moim piekarniku już po 10 minutach brązowieją) wtedy przykrywamy je z wierzchu folią aluminiową lub podwójną warstwą papieru do wypieków, nie polecam znacznie skracać czasu pieczenia, bo w środku będą niedopieczone.
Gotowe wyjąc z piekarnika, wystudzić i zajadać (choć pachną tak, że przypuszczam, iż skusicie się na jeszcze ciepłe. ;)

Smacznego :)