Tort komunijny orzechowo-kawowy

Przyg: 180 min Pieczenie: 60 min
Średni
Porcje: 20
Filtry wyszukiwania
kom4.JPG

Składniki:

Forma okrągła (Kliknij ikonę, aby zmienić rozmiar)
22 cm

  • Krem:*

    Ilość Składnik
    śmietanki kremówki, płynnej
    400 g białej czekolady, dobrej jakości
    kawy rozpuszczalnej, cappuccino lub kawy zbożowej
    opcjonalnie 4 śmietan-fixy (ja nie dodaję)
  • Krem maślany:

    Ilość Składnik
    kilka kropel aromatu waniliowego, cytrynowego lub migdałowego
    2 łyżki lekko ciepłej wody
    cukru pudru
    200 g miękkiego masła
  • Biszkopt:

    Ilość Składnik
    jajek
    orzechów laskowych, zmielonych
    pasty z wanilii (można zastąpić ekstraktem z wanilii)
    cukru
    mąki pszennej tortowej
    proszku do pieczenia (można pominąć, biszkopt ładnie wyrośnie też bez proszku)
    szczypta soli
  • Dekoracja:

    Ilość Składnik
    kwiatki cukrowe różnej wielkości, motylki cukrowe, perełki, etc. wg uznania
    białego lukru plastycznego
  • Poncz:

    Ilość Składnik
    osłodzonej herbaty
    syrop waniliowy (można zastąpić ekstraktem lub pasta z wanilii)
  • Do przełożenia:

    Ilość Składnik
    400 g konfitury z malin
  • Lukier królewski:

    Ilość Składnik
    cukru pudru
    białko z niedużego jajka (będzie nam potrzebne tylko część białka)

Sposób przygotowania

Krem:**

Czekoladę drobno posiekać. Podgrzać śmietankę do momentu aż zacznie wrzeć, zdjąć z ognia. Do gorącej śmietanki dodać czekoladę i pozostawić na kilka minut, by dobrze się rozpuściła. Po kilku minutach dokładnie wymieszać. Jeśli cała czekolada się nie rozpuściła, garnek ze śmietanką wstawić na mały ogień i mieszając rozpuścić dokładnie bryłki czekolady. Śmietankę wystudzić, wstawić do lodówki na cala noc, żeby mocno się schłodziła.

**Masę czekoladową zamiast w lodówce można schłodzić w zamrażalniku, wtedy wystarczy 2-3 godziny (tą metodą można więc przygotować krem tego samego dnia).

Biszkopt:

Białka oddzielić od żółtek, ubić mikserem na bardzo sztywną pianę. Pod koniec ubijania, gdy piana jest już sztywna, stopniowo (po 1-2 łyżki) dodawać cukier, cały czas ubijając do wyczerpania cukru (ubita piana powinna być sztywna i lśniąca). Następnie dodawać kolejno żółtka, po każdym ubijając około 30 sekund (aż dobrze się połączy z reszta masy).

Mąkę i wymieszać ze zmielonymi orzechami i proszkiem do pieczenia, przesiać do puszystej masy jajecznej, delikatnie wmieszać do ciasta drewnianą łyżką lub silikonową szpatułką.

Wysoką stalową/metalową miskę*** o średnicy dna (dół sukni) 22 cm nasmarować masłem i oprószyć bułką tartą. Do misy wlać ciasto. Piec w temperaturze 160 -170 °C około 60 minut lub ciut dłużej (do suchego patyczka).

Biszkopt pozostawić w uchylonym piekarniku do przestudzenia. Po około 20-30 minutach wyjąć z piekarnika, nad kratką do studzenia odwrócić miskę do góry dnem – biszkopt powinien sam wyskoczyć z formy. Wystudzić na kratce.

Wystudzony biszkopt podzielić na 5 jednakowej grubości blatów.

Poncz:

Herbatę wystudzić, dodać syrop waniliowy lub 1 łyżeczkę pasty z wanilii/ekstraktu waniliowego, ewentualnie cukier do smaku, wymieszać.

Do przełożenia:

Konfiturę podgrzać, przetrzeć przez sito.

Krem maślany do pokrycia tortu z zewnątrz:

Za pomocą miksera (końcówka do ubijania) utrzeć masło z cukrem pudrem na puszysty biały krem, pod koniec ucierania dodać wodę i aromat, ucierać jeszcze około 1-2 minut aż krem stanie się jeszcze bardziej puszysty.

Całość:

Mocno schłodzoną masę czekoladowo-śmietanową ubić na sztywny krem, jeśli chcemy dodać śmietan-fixy to robimy to na początku ubijania.

Dolny (największy) blat ułożyć na podstawce do tortu przykrytej papierem do wypieków. Naponczować, rozsmarować konfiturę z malin, wyłożyć krem czekoladowo-kawowy (na około 1-1,5 cm grubości), wierzch wyrównać, przykryć kolejnym blatem i postępować tak do wyczerpania składników. Górnego blatu, który przykrywa tort nie ponczować ani nie smarować kremem śmietanowym (ostatnia warstwa tego krem powinna pójść na 4 blat).

Cały tort z zewnątrz pokryć niezbyt gruba warstwą kremu maślanego, równomiernie rozsmarować, najlepiej to robić dużą szpatułką cukierniczą, packa, albo po prostu dłonią. Tort wstawić na chwilę do lodówki, po około 5-10 minutach wyjąć (krem maślany powinien nieco stężeć), packą/szpatułą wygładzić ładnie krem. Delikatnie wyjąć papier znajdujący się pod tortem, nie będzie nam już potrzebny, a po nałożeniu masy cukrowej usuniecie papieru będzie znacznie trudniejsze, wiec lepiej zrobić to na tym etapie.

Masa cukrowa (lukier plastyczny):

Blat na którym będziemy wałkować masę dokładnie oczyścić, powierzchnia musi być idealnie gładka, natłuścić lekko olejem, żeby masa podczas wałkowania nam się nie przyklejała.

Masę rozwałkować na duży okrągły placek o grubości ok. 2 mm. Nie może być zbyt cienka, bo podczas przenoszenia na tort może nam się przerwać. Rozwałkowaną delikatnie nakładamy na wałek i potrząsając lekko wałkiem przesuwamy masę, tak, aby zwisała na wałku. Przenosimy masę na wałku nad tort i układamy tak by cały tory został pokryty masą, a dół masy zwisał poza tort układając się jak sukienka. Lekko dociskamy masę z każdej strony, możemy delikatnie zrobić marszczenia i falbanki uważając, żeby nie uszkodzić masy paznokciami lub jej nie przerwać. Ewentualne dziurki lub rysy można później zakleić i wygładzić klejem cukrowym, dzięki czemu w efekcie nie widać uszkodzeń (jeśli oczywiście nie są bardzo duże). Zbędny lukier, wystający poza podkładkę, odcinamy (przyda się nam do zakrycia wgłębienia po wkładaniu lalki i ewentualnie na gorset dla lalki, jeśli macie lalkę rozebraną).

Na samej górze, na środku wycinamy w lukrze małe kółko , zdejmujemy masę i łyżeczką robimy małe zagłębienie wyjmując jedną warstwę biszkopta. Lalkę owijamy szczelnie w folię spożywczą do wysokości pasa (ja używałam lalki ubranej a biała wąską suknię, wiec owijałam w sukni). Lalkę wkładamy delikatnie w zagłębienie i dopychamy, żeby weszła do samego spodu. Pozostałą masę rozwałkować na niezbyt szeroki pas (ok 2-3 cm szerokości i ok 12 cm długości), odłożyć na chwilę na bok (będzie nam potrzebna do ukrycia wgłębienia wokół lalki.

Klej cukrowy (lukier królewski)

Cukier puder utrzeć za pomocą drewnianej łyżki z odrobiną białka, dodajemy białko stopniowo łyżeczka po łyżeczce do momentu aż cukier nie kruszy się i ma konsystencje gęstego kleju (po nałożeniu kropli na blat nie rozlewa się na boki, jest stały).

Odłożony na bok pas lukru posmarować z jednej strony klejem cugowym, obłożyć nim lalkę na wysokości bioder i pasa, żeby ukryć wgłębienie. Lekko docisnąć, żeby dobrze się przykleiło. Miejsca łączeń ukryć naklejając tam ozdoby (kwiatki, motylki, perełki etc. – w tym celu każdą ozdobę smarujemy odrobina kleju i przyklejamy w miejscu łączenia, i tak do zakrycia całości, jeden obok drugiego). Jeśli używamy gołej lalki z reszty lukru plastycznego robimy jej gorset, smarujemy z jednej strony klejem cukrowym i przyklejamy do lalki i reszty sukni. Łączeni zakrywamy, tak jak to robiliśmy przy dole sukni. Na cała suknie nanosimy ozdoby, każda dokładnie przyklejając, Jeśli klej zaczyna nam gęstnieć, dodajemy odrobinkę białka (102 krople i ponownie rozcieramy łyżką/widelcem). Gdy cała suknia pokryta jest ozdobami i klej nie jest już nam potrzebny, dodajemy do niego odrobinę białka (ze 2 krople), tak, żeby konsystencja nadal była zwarta, ale by był ciut luźniejszy, przekładamy do worka cukierniczego, odcinamy końcówkę tak, żeby powstała mała dziurka i wyciskając lukier robimy falbankę/stębnowanie na dole sukni i inne dekoracje, esy floresy, różyczki, etc.

Wstawiamy do lodówki. Przed podaniem wyjmujemy minimum pół godziny wcześniej, żeby krem maślany nieco zmiękł.

Smacznego :)

*** używałam stalowej misy od robota kuchennego

Przyg: 180 min Pieczenie: 60 min
Średni
Porcje: 20

To już kolejny tort komunijny przygotowywany w ramach akcji „Pieczemy tort komunijny”. Ze sklepem ZlotyAniol.pl pokazujemy Wam jak w prosty sposób zrobić w domu efektowny, a jednocześnie niezbyt skomplikowany w przygotowaniu tort komunijny. Tym razem chciałam Wam pokazać, że cieszący się niezbyt dobrą sławą tort z Barbie wcale nie musi być kiczowaty i nie ma reguły, że nadaje się wyłącznie na urodzinki.

Jak widać na bazie tortu z Barbie można przygotować całkiem przyzwoity, subtelny, a zarazem dziewczęcy tort komunijny. Myślę, że każda mała księżniczka będzie zachwycona, gdy zobaczy taką jadalną Barbie podczas swojego przyjęcia komunijnego. :) Przyznaję, że mnie - mimo że nie jestem fanką tego typu tortów, i w ogóle tortów w stylu angielskim – efekt bardzo pozytywnie zaskoczył. No a mina mojej córeczki, gdy go ujrzała… bezcenna. :)

Ale, żeby nie było, taki tort nie tylko musi ładnie wyglądać, ale też koniecznie musi dobrze smakować. Po spróbowaniu kawałka, już wiem, że ten spełnia obydwa te wymogi. :) Wnętrze to orzechowy biszkopt obficie nasączony waniliowym ponczem, przełożony konfiturą z malin i delikatnym kremem kawowym na bazie śmietanki i białej czekolady. Smak kawy jest wyczuwalny, ale bardzo subtelny, poza tym słodycz białej czekolady dominuje w kremie, więc nawet dzieci się nim zajadają (wiem, bo sprawdziła). :) Kawę można oczywiście zastąpić cappuccino lub kawą zbożową, wtedy krem wychodzi jeszcze delikatniejszy. Bardzo Wam polecam.

Ps. Dodatki zaprezentowane na zdjeciach (serwetki, obraczki do serwetek, girlandy, etc.) można zakupic w sklepie ZlotyAniol.pl.

kom5.JPG kom6.JPG kom7.JPG kom2.JPG kom3.JPG kom9.JPG kom8.JPG kom1.JPG

Komentarze Czytelników

Komentarze są moderowane, a więc pojawiają się na blogu po zaakceptowaniu ich treści.

Twój komentarz
  • marysia marysia
    2014-11-06 02:35:25

    Hej,

    od zawsze lubię Twoją stronkę i często tutaj wpadam w poszukiwaniu inspiracji. Wiem, nei jestem orginalna:) Ale od kiedy zmienił się wygląd korzystanie z tej strony zaczyna przypominać zabawę w ciuciubabkę - nie wiem jak to opisać, w mojej przeglądarce (firefox) cała strona 'skacze', nawet jak to teraz piszę , raz teks jest u góry, raz na dole strony. Dzieje się tak pewnie dlatego, że zmieniają się zdjęcia i kolumna pod zdjęciami 'jeździ' w górę w dół pomiędzy zmianami. Bez wydrukowania nie jestem w stanie przeczytać przepisu bo zaczynam mieć oczopląs:(

    pozdrawiam

    marysia

    Twój komentarz
  • SlodkieFantazje SlodkieFantazje
    2014-05-06 08:10:16

    @Agga - co do gustów mam w tej kwestii takie samo zdanie. :) Są osoby, które prosiły mnie o taki tort i nie widzą w nim nic niestosownego, są i takie, które nie wyobrażają sobie, żeby taki tort podać na komunijny stół. Rozumiem i szanuję jedno i drugie podejście, ale o takie zrozumienie apeluje też do innych. :) Bo nie bardzo rozumiem w czym problem. :) Jeśli ktoś ma ochotę to niech poda tradycyjny tort, a jak ktoś woli mniej konwencjonalny i bardziej nowoczesny to niech poda Barbie tudzież coś innego, co mu się podoba, przecież to prywatna sprawa każdego i kwestia upodobań, podejścia do rożnych kwestii,. Pamiętajmy, że coś co wg nas nie wypada wg kogoś innego może być jak najbardziej na miejscu i nie ma w tym nic złego jeśli swoim zdaniem nie łamie norm moralnych czy etycznych, nikogo nie krzywdzi. etc. A jak mniemam tort Barbie nikomu krzywdy nie robi, co najwyżej może się nie podobać. ;) Więc przy okazji apeluję do Czytelników o więcej dystansu. :)A jeśli chodzi o proporcje, to na tortownicę 22 cm biszkopt robimy z połowy, a na krem (jeśli ma również zdobić górę i boki tortu) dałabym 600 ml śmietanki, 300 g czekolady, 2 łyżki kawy. Pozdrawiam serdecznie

    Twój komentarz
  • Aggy Aggy
    2014-05-06 06:13:39

    Wydaje mi się, że okazja i sposób dekoracji to już rzecz gustu a co wypada co nie to prywatna sprawa i nie ma co kruszyć kopii w tej sprawie na blogu poświęconym takim pysznościom :) Równie dobrze można by poruszyć temat prezentów komunijnych. Niemniej jednak ja nie o tym ;) Chciałabym zrobić ten torcik w wersji standardowej i chciałam spytać jakie przyjąć proporcje? Czy z połowy składników na tortownicę 22cm będzie ok?

    Twój komentarz
  • kornik kornik
    2014-04-29 16:14:24

    Ha! Też uważam, tak jak Bea, że ten tort nie uchodzi podawać w tak piękną uroczystość jak Komunia ś. Nie róbmy jarmarku na stole, gdy to święto jest jak najbardziej poważne dla ducha. Dziecko powinno mieć tort stosowny do święta.

    Twój komentarz
  • Grażyna Grażyna
    2014-04-11 19:47:30

    Cudownie wygląda. U nas komunia w przyszłym roku, więc jeśli się odważę, to się o taki pokuszę. Co do komentarza powyżej - proponuję Pani trochę więcej wyobraźni i dystansu, toż to jakaś obsesja dopatrywać się, że lalka nie nadaje się na komunijną bo ma biust. To jakaś obsesja czy kompleks? Cale mnóstwo ludzi zamawia takie torty na urodziny dla swoich małych córeczek 2, 3, 4 letnich i starszych i jakoś nie widzą w tym problemu, że lalka ma biust. Zwłaszcza, że nie jest roznegliżowana. Ja akurat nie miałabym najmniejszego problemu z podaniem go na komunii, a mojej przedmówczyni życzę więcej dystansu.

    Twój komentarz
  • Bea Bea
    2014-04-11 14:47:32

    Ta lala wygląda niestety jak panna młoda ( bo ma biust), zatem nie przypomina dziewczynki idącej do komunii. Suknia to nie alba..Osobiście wykonanie ciasta podoba mi się, mimo,że nie przepadam za tortami w stylu angielskim. Jednak nie ryzykowałabym podania go jako tort komunijny, Na wesele - też za mały - bo raczej niepodzielny dla wielu gości. Ale jako ciekawostka - może komuś przypadnie do gustu.

    Twój komentarz
  • Malinowa Malinowa
    2014-04-10 18:15:36

    Zawsze marzyłam o takim torcie - lalka :)

    Twój komentarz

Tort komunijny orzechowo-kawowy

Tort komunijny orzechowo-kawowy

Przygotowanie: 180 min. Pieczenie: 60 min

Poziom trudności: Średni

Ilość porcji: 20

Forma: 22 cm

Opis

To już kolejny tort komunijny przygotowywany w ramach akcji „Pieczemy tort komunijny”. Ze sklepem ZlotyAniol.pl pokazujemy Wam jak w prosty sposób zrobić w domu efektowny, a jednocześnie niezbyt skomplikowany w przygotowaniu tort komunijny. Tym razem chciałam Wam pokazać, że cieszący się niezbyt dobrą sławą tort z Barbie wcale nie musi być kiczowaty i nie ma reguły, że nadaje się wyłącznie na urodzinki.

Jak widać na bazie tortu z Barbie można przygotować całkiem przyzwoity, subtelny, a zarazem dziewczęcy tort komunijny. Myślę, że każda mała księżniczka będzie zachwycona, gdy zobaczy taką jadalną Barbie podczas swojego przyjęcia komunijnego. :) Przyznaję, że mnie - mimo że nie jestem fanką tego typu tortów, i w ogóle tortów w stylu angielskim – efekt bardzo pozytywnie zaskoczył. No a mina mojej córeczki, gdy go ujrzała… bezcenna. :)

Ale, żeby nie było, taki tort nie tylko musi ładnie wyglądać, ale też koniecznie musi dobrze smakować. Po spróbowaniu kawałka, już wiem, że ten spełnia obydwa te wymogi. :) Wnętrze to orzechowy biszkopt obficie nasączony waniliowym ponczem, przełożony konfiturą z malin i delikatnym kremem kawowym na bazie śmietanki i białej czekolady. Smak kawy jest wyczuwalny, ale bardzo subtelny, poza tym słodycz białej czekolady dominuje w kremie, więc nawet dzieci się nim zajadają (wiem, bo sprawdziła). :) Kawę można oczywiście zastąpić cappuccino lub kawą zbożową, wtedy krem wychodzi jeszcze delikatniejszy. Bardzo Wam polecam.

Ps. Dodatki zaprezentowane na zdjeciach (serwetki, obraczki do serwetek, girlandy, etc.) można zakupic w sklepie ZlotyAniol.pl.

Składniki

  • Krem:*

    Ilość Składnik
    śmietanki kremówki, płynnej
    400 g białej czekolady, dobrej jakości
    kawy rozpuszczalnej, cappuccino lub kawy zbożowej
    opcjonalnie 4 śmietan-fixy (ja nie dodaję)
  • Krem maślany:

    Ilość Składnik
    kilka kropel aromatu waniliowego, cytrynowego lub migdałowego
    2 łyżki lekko ciepłej wody
    cukru pudru
    200 g miękkiego masła
  • Biszkopt:

    Ilość Składnik
    jajek
    orzechów laskowych, zmielonych
    pasty z wanilii (można zastąpić ekstraktem z wanilii)
    cukru
    mąki pszennej tortowej
    proszku do pieczenia (można pominąć, biszkopt ładnie wyrośnie też bez proszku)
    szczypta soli
  • Dekoracja:

    Ilość Składnik
    kwiatki cukrowe różnej wielkości, motylki cukrowe, perełki, etc. wg uznania
    białego lukru plastycznego
  • Poncz:

    Ilość Składnik
    osłodzonej herbaty
    syrop waniliowy (można zastąpić ekstraktem lub pasta z wanilii)
  • Do przełożenia:

    Ilość Składnik
    400 g konfitury z malin
  • Lukier królewski:

    Ilość Składnik
    cukru pudru
    białko z niedużego jajka (będzie nam potrzebne tylko część białka)

Sposób przygotowania

Krem:**

Czekoladę drobno posiekać. Podgrzać śmietankę do momentu aż zacznie wrzeć, zdjąć z ognia. Do gorącej śmietanki dodać czekoladę i pozostawić na kilka minut, by dobrze się rozpuściła. Po kilku minutach dokładnie wymieszać. Jeśli cała czekolada się nie rozpuściła, garnek ze śmietanką wstawić na mały ogień i mieszając rozpuścić dokładnie bryłki czekolady. Śmietankę wystudzić, wstawić do lodówki na cala noc, żeby mocno się schłodziła.

**Masę czekoladową zamiast w lodówce można schłodzić w zamrażalniku, wtedy wystarczy 2-3 godziny (tą metodą można więc przygotować krem tego samego dnia).

Biszkopt:

Białka oddzielić od żółtek, ubić mikserem na bardzo sztywną pianę. Pod koniec ubijania, gdy piana jest już sztywna, stopniowo (po 1-2 łyżki) dodawać cukier, cały czas ubijając do wyczerpania cukru (ubita piana powinna być sztywna i lśniąca). Następnie dodawać kolejno żółtka, po każdym ubijając około 30 sekund (aż dobrze się połączy z reszta masy).

Mąkę i wymieszać ze zmielonymi orzechami i proszkiem do pieczenia, przesiać do puszystej masy jajecznej, delikatnie wmieszać do ciasta drewnianą łyżką lub silikonową szpatułką.

Wysoką stalową/metalową miskę*** o średnicy dna (dół sukni) 22 cm nasmarować masłem i oprószyć bułką tartą. Do misy wlać ciasto. Piec w temperaturze 160 -170 °C około 60 minut lub ciut dłużej (do suchego patyczka).

Biszkopt pozostawić w uchylonym piekarniku do przestudzenia. Po około 20-30 minutach wyjąć z piekarnika, nad kratką do studzenia odwrócić miskę do góry dnem – biszkopt powinien sam wyskoczyć z formy. Wystudzić na kratce.

Wystudzony biszkopt podzielić na 5 jednakowej grubości blatów.

Poncz:

Herbatę wystudzić, dodać syrop waniliowy lub 1 łyżeczkę pasty z wanilii/ekstraktu waniliowego, ewentualnie cukier do smaku, wymieszać.

Do przełożenia:

Konfiturę podgrzać, przetrzeć przez sito.

Krem maślany do pokrycia tortu z zewnątrz:

Za pomocą miksera (końcówka do ubijania) utrzeć masło z cukrem pudrem na puszysty biały krem, pod koniec ucierania dodać wodę i aromat, ucierać jeszcze około 1-2 minut aż krem stanie się jeszcze bardziej puszysty.

Całość:

Mocno schłodzoną masę czekoladowo-śmietanową ubić na sztywny krem, jeśli chcemy dodać śmietan-fixy to robimy to na początku ubijania.

Dolny (największy) blat ułożyć na podstawce do tortu przykrytej papierem do wypieków. Naponczować, rozsmarować konfiturę z malin, wyłożyć krem czekoladowo-kawowy (na około 1-1,5 cm grubości), wierzch wyrównać, przykryć kolejnym blatem i postępować tak do wyczerpania składników. Górnego blatu, który przykrywa tort nie ponczować ani nie smarować kremem śmietanowym (ostatnia warstwa tego krem powinna pójść na 4 blat).

Cały tort z zewnątrz pokryć niezbyt gruba warstwą kremu maślanego, równomiernie rozsmarować, najlepiej to robić dużą szpatułką cukierniczą, packa, albo po prostu dłonią. Tort wstawić na chwilę do lodówki, po około 5-10 minutach wyjąć (krem maślany powinien nieco stężeć), packą/szpatułą wygładzić ładnie krem. Delikatnie wyjąć papier znajdujący się pod tortem, nie będzie nam już potrzebny, a po nałożeniu masy cukrowej usuniecie papieru będzie znacznie trudniejsze, wiec lepiej zrobić to na tym etapie.

Masa cukrowa (lukier plastyczny):

Blat na którym będziemy wałkować masę dokładnie oczyścić, powierzchnia musi być idealnie gładka, natłuścić lekko olejem, żeby masa podczas wałkowania nam się nie przyklejała.

Masę rozwałkować na duży okrągły placek o grubości ok. 2 mm. Nie może być zbyt cienka, bo podczas przenoszenia na tort może nam się przerwać. Rozwałkowaną delikatnie nakładamy na wałek i potrząsając lekko wałkiem przesuwamy masę, tak, aby zwisała na wałku. Przenosimy masę na wałku nad tort i układamy tak by cały tory został pokryty masą, a dół masy zwisał poza tort układając się jak sukienka. Lekko dociskamy masę z każdej strony, możemy delikatnie zrobić marszczenia i falbanki uważając, żeby nie uszkodzić masy paznokciami lub jej nie przerwać. Ewentualne dziurki lub rysy można później zakleić i wygładzić klejem cukrowym, dzięki czemu w efekcie nie widać uszkodzeń (jeśli oczywiście nie są bardzo duże). Zbędny lukier, wystający poza podkładkę, odcinamy (przyda się nam do zakrycia wgłębienia po wkładaniu lalki i ewentualnie na gorset dla lalki, jeśli macie lalkę rozebraną).

Na samej górze, na środku wycinamy w lukrze małe kółko , zdejmujemy masę i łyżeczką robimy małe zagłębienie wyjmując jedną warstwę biszkopta. Lalkę owijamy szczelnie w folię spożywczą do wysokości pasa (ja używałam lalki ubranej a biała wąską suknię, wiec owijałam w sukni). Lalkę wkładamy delikatnie w zagłębienie i dopychamy, żeby weszła do samego spodu. Pozostałą masę rozwałkować na niezbyt szeroki pas (ok 2-3 cm szerokości i ok 12 cm długości), odłożyć na chwilę na bok (będzie nam potrzebna do ukrycia wgłębienia wokół lalki.

Klej cukrowy (lukier królewski)

Cukier puder utrzeć za pomocą drewnianej łyżki z odrobiną białka, dodajemy białko stopniowo łyżeczka po łyżeczce do momentu aż cukier nie kruszy się i ma konsystencje gęstego kleju (po nałożeniu kropli na blat nie rozlewa się na boki, jest stały).

Odłożony na bok pas lukru posmarować z jednej strony klejem cugowym, obłożyć nim lalkę na wysokości bioder i pasa, żeby ukryć wgłębienie. Lekko docisnąć, żeby dobrze się przykleiło. Miejsca łączeń ukryć naklejając tam ozdoby (kwiatki, motylki, perełki etc. – w tym celu każdą ozdobę smarujemy odrobina kleju i przyklejamy w miejscu łączenia, i tak do zakrycia całości, jeden obok drugiego). Jeśli używamy gołej lalki z reszty lukru plastycznego robimy jej gorset, smarujemy z jednej strony klejem cukrowym i przyklejamy do lalki i reszty sukni. Łączeni zakrywamy, tak jak to robiliśmy przy dole sukni. Na cała suknie nanosimy ozdoby, każda dokładnie przyklejając, Jeśli klej zaczyna nam gęstnieć, dodajemy odrobinkę białka (102 krople i ponownie rozcieramy łyżką/widelcem). Gdy cała suknia pokryta jest ozdobami i klej nie jest już nam potrzebny, dodajemy do niego odrobinę białka (ze 2 krople), tak, żeby konsystencja nadal była zwarta, ale by był ciut luźniejszy, przekładamy do worka cukierniczego, odcinamy końcówkę tak, żeby powstała mała dziurka i wyciskając lukier robimy falbankę/stębnowanie na dole sukni i inne dekoracje, esy floresy, różyczki, etc.

Wstawiamy do lodówki. Przed podaniem wyjmujemy minimum pół godziny wcześniej, żeby krem maślany nieco zmiękł.

Smacznego :)

*** używałam stalowej misy od robota kuchennego