Klasyczne biskwity
Czy pamiętacie je ze swojego dzieciństwa? Ja tak, miałam nawet ulubioną cukiernie w Warszawie, tę jedyną, z której smakowały najlepiej… do tej pory pamiętam ten smak. :) Swoją drogą jestem ciekawa czy nadal tam są i czy teraz też by mi tak smakowały. :)
Tak czy siak, ucieszyłam się, bo chyba udało mi się odtworzyć ten zapamiętany smak… Są pyszne, banalne w przygotowaniu i nie zabierają nam sporo czasu. :) Idealne do popołudniowej herbatki lub gdy nagle niespodziewanie z wizytą wpadają znajomi.;) Gorąco polecam! :) Przepis powstał w oparciu o kilka innych, ale jest tak zmodyfikowany, że trudno byłoby podać konkretne źródło.
Składniki
Składniki na ok. 12 szt.:
- 120 g mąki pszennej
- 4 jajka
- 6 łyżek cukru
- 2 łyżki cukru z wanilią
Dodatkowo:
- dżem truskawkowy
- 300 g śmietanki kremówki 36%
- 2-3 łyżki cukru pudru
Przygotowanie
Przygotowanie:
Jajka utrzeć z cukrem na bardzo puszystą masę. Mąkę przesiać, wmieszać delikatnie do masy.
Masę wykładać łyżką na blachę wyłożoną papierem do pieczenia, w odpowiednich odstępach, tworząc owalne placki.
Piec w piekarniku rozgrzanym do temperatury 160-170°C (bez termoobiegu, bo wysusza) kilka minut, do chwili aż ciasto nabierze jasno złotego koloru i będzie się uginać przy dotknięciu. Pozostawić na 2-3 minuty w piekarniku, jeszcze gorące przełożyć na wilgotną ściereczkę i pozostawić do całkowitego wystygnięcia.
Śmietanę ubić z cukrem pudrem na sztywno.
Rozsmarować dżem na płaskiej stronie placuszka, na środek nakładać bitą śmietanę. Biskwity złożyć na pół. Ewentualnie oprószyć cukrem pudrem.
Smacznego :)

14 komentarzy
dream-about-muffins said
nie napisałaś ile mąki trzeba:)<br /><br />ładne zdjęcia i aż mi ślinka cieknie...):<br /><br />podrawiam
Karmel-itka. said
ojej, a ja nawet nie znałam takiego ciastka. naprawdę, pierwsze widzę i słyszę. a szkoda, bo wygląda pięknie.
Karmel-itka. said
ojej, pierwsze widze i słyszę! do tej pory nie spotkałam takich ciastek. a szkoda, bo są piękne.
Monisia said
och!jak słodko u Ciebie;)
Domi w kuchni said
Świetny pomysł na niezapowiedzianych gości :)<br />Pyszności!
Majana said
Nie znałam tych ciasteczek. Ślicznie wyglądają u Ciebie. Piekne zdjęcia robisz.<br />Pozdrawiam:)
Asiek said
Pięknie Ci wyszły! Są przepyszne, robiłam już jakiś czas temu, muszę koniecznie powtórzyć, bo warto:)<br />Pozdrawiam cieplutko!
Arvén said
A ja nie pamiętam...pierwszy raz je spotkałam właśnie u Ciebie :-) Ale naprawdę kusząco wyglądają!
Kaś said
boskie! buzia mi się śmieje na sam ich widok ;)
Jolanta Szyndlarewicz said
Takich z bitą śmietaną nie znam ...jedynie baletki, które uwielbiam:) .... ale wygladają pysznie:)
Kasia, Slodkie fantazje said
@dream-about-muffins - Dzięki za czujność, oczywiście od razu po Twoim komentarzu poprawiłam. :)<br /><br />@Karmelitka - to mnie zadziwiłaś, byłam pewna, ze wszyscy znają to ciastko :)<br /><br />@Monisia - dziękuję :)<br /><br />@Domi - to prawda na niezapowiedzianych gości jak znalazł :)<br /><br />@Majana - Dziękuję ślicznie Majanko! I jestem naprawdę ździwiona, że niektóre z was nie znają tego ciastka, tu na mazowszu to klasyk... więc wydawało mi się, ze wszyscy je znają :) Tym bardziej wypróbujcie, proste a pyszne :)<br /><br />@Asiek - Pamiętam, widziałam u Ciebie :) Jak sama wiesz, są pyszne więc warto powtórzyć. :)<br /><br />@Arven - tym bardziej polecam wypróbować. :) Mnie się zdawało, że wszyscy znają te ciacha :)<br /><br />@Kaś - jestem pewna, że buzia uśmiechałaby Ci się jeszcze bardziej po spróbowaniu ich ;)) polecam gorąco :)<br /><br />JolantaSz - te są neico inne niz baletki, ale równie pyszne... ps. baletki też uwielbiam :)
Anonymous said
Jeśli te ciastka są miękkie ja biszkopciki, to pamiętam je doskonale. Tylko u nas (Gdańsk) były i są sprzedawane pod nazwą Naleśniczki i często mają w środku budyniową masę. Piękne.
Saratelka said
Ah, wspomnienia z dzieciństwa i puszyste "omleciki" :D Cudne biskwity!
Anonymous said
Ja je znam pod nazwą "naleśniczki", zupełnie nie wiem, dlaczego ;D Pamiętam, że są bardzo puszyste i słodkie :) A Twoje są piękne :)