Stefanka

Tagi: Boże Narodzenie, miodowniki, ciasta z kremem

Stefanka

U mnie w domu popularna była raczej stefanka czekoladowa na cieście biszkoptowym, więc gdy tylko kilka ładnych lat temu zobaczyłam ten zgoła inny przepis w jakiejś gazetce kulinarnej, zaciekawił mnie do tego stopnia, że wycięłam go i wkleiłam do swojego kajecika z przepisami… wtedy o blogu nawet nie śniłam. ;) Przepis na samo ciasto niestety okazał się mocno niedoszlifowany i trzeba go było mocno przerobić, natomiast przepis na krem – okazał się świetny. Przerobiłam więc przepis na ciasto po swojemu i wbrew moim obawom całość wyszła tak pysznie, że stefanka gości u nas niemalże co święta i znika w tempie ekspresowym. W tamtym roku nie zdążyłam jej już sfotografować, więc w tym postanowiłam nie popełnić tego błędu i zrobić ją przed świętami. ;)
Nie wiem na ile ta wersja jest klasyczną wersją stefanki, ale jest naprawdę pyszna. A całość przedstawia się następująco blaty kruchego lekko miodowego ciasta przełożone kwaskowatymi powidłami (fajnie smakowałoby pewnie tez z dżemem z czarnej porzeczki) oraz pysznym kremem na bazie kaszy manny, nota bene smak kaszy manny jest praktycznie nie wyczuwalny. Bardzo polecam, szczególnie na świąteczny stół.

Ps. Paniom przypominam o kończącym się jutro konkursie, w którym można wygrać bony na piękną bieliznę. Mikołaj już czeka, żeby ją Wam podarować, więc dajcie mu szansę biorąc udział w konkursie. ;)

Składniki

Ciasto:

  • 200 g masła

  • 3 i 1/2 szklanki mąki

  • 2 jajka

  • 5 łyżek płynnego miodu

  • 6 łyżek cukru

  • 1-2 łyżki kakao

  • 2 łyżeczki sody

Krem:

  • 1 litr mleka

  • 6 czubatych łyżek kaszy manny

  • 1 szklanka cukru pudru

  • sok wyciśnięty z 1 cytryny

  • 80 g miękkiego masła

Dodatkowo:

  • powidła

  • cukier puder do oprószenia

  • kakao

 

Przygotowanie

Ciasto:

Masło, miód i cukier rozpuścić w rondelku. Przestudzić. Mąkę przesiać połączyć z sodą i kakao, wymieszać. Ostudzoną mieszankę miodowo-maślaną połączyć z mąką, dodać jajka, ciasto wyrobić (nie będzie bardzo gęste, ale po schłodzeniu w lodówce to się zmieni).
Ciasto schłodzić w lodówce przez ok. 1 h.

Schłodzone ciasto rozwałkować na prostokąt* o wymiarach ok. 30 x 20 cm (można rozwałkować od razu na papierze do pieczenia) przełożyć do formy (jeśli nie wałkowaliśmy na papierze formę wykładamy wcześniej papierem do wypieków).*

Ciasto piec około 15-20 minut w temperaturze 180° (grzałka góra/dół). Upieczone ciasto wystudzić, jeśli piekliśmy całość na raz - przekroić ciasto wzdłuż na 3-4 blaty. Jeśli blaty piekliśmy oddzielnie ten krok mamy z głowy.

Ciasto przykryć ściereczką, żeby nie wysychało.

Krem:

Mleko gotować z cukrem pudrem i kaszą około 10-15 minut, kasza powinna znacznie zgęstnieć (do konsystencji jak deserowa kaszka manna), ale powinna być gładka, lepiej nie dosypywać kaszy (pamiętajmy, że kasza znacznie zgęstnieje po wystudzeniu). Wystudzić najlepiej w lodówce a zimową porą za oknem.
Masło utrzeć na puszystą masę, stopniowo (po 1-2 łyżki) dodawać zimną kaszę, stale ucierać. Na koniec dodać do kremu sok z cytryny, utrzeć na gładką masę. Jeśli krem byłby zbyt luźny można go jeszcze przez chwilę schłodzić, ale raczej nie będzie takiej potrzeby.

Całość:

Powidła rozsmarować na blatach z ciasta, przełożyć kremem. Wierzch ciasta oprószyć cukrem pudrem, ozdobić gwiazdkami z kakao.

*Można też podzielić całe ciasto na 3-4 części , rozwałkować na  prostokąty o podanych wyżej wymiarach i piec blaty oddzielnie, wtedy nie będziemy musieli przekrajać ciasta

Smacznego :)

Dodaj komentarz

* Twój adres email nie bedzie opublikowany.

20 komentarzy

  • Asiek said

    Piękna! I jaka inna od mojej:) Nie wiem, która jest bardziej stefankowa i spierać się o to nie mam zamiaru, tym bardziej, że jak już wiesz, do niedawna nie byłam w stanie zjeść tego ciasta. Na następne święta robię Twoją wersję:)!
    Pozdrawiam:)

  • majana said

    Przepiękne to ciasto. Nigdy nie jadłam stefanki, musi być absolutnie pyszna. Pozdrawiam:)

  • MasterofDisaster said

    Efekt świetny! Chyba sporo roboty przy tych wszystkich warstwach, nieprawdaż?

  • hmmm said

    To ciasto ma byc jak kruche jak sie z lodowki wyjmie? Nie chcialo sie walkowac dobrze. jak plastelina wyszlo na jaka grubosc powinno sie rozwalkowac ?

  • SlodkieFantazje said

    @hmmm- Ciasto nie jest typowym ciastem kruchym, bo dodatek miodu nieco zmienia mu strukturę, po schłodzeniu surowe ciasto twardnieje i jest takie plastyczne, może rzeczywiście w dotyku przypominać twardą plastelinę. Po podsypaniu mąką powinno się bez problemu wałkować. Rozwałkować na wielkość blachy czyli 30 x 20 cm, jeśli dzielimy na blaty to każdy blat powinnien mieć około 5-7 mm przed upieczeniem.

  • dylemat said

    Otóż miałam dylemat co upiec na świeta, ale już go nie mam, zrobiłam próbę generalną, bo bałam się porażki, ale nie potrzebnie, ciasto jest doskonałe, nic dodać nic ujać. W niedzielę zrobie podwójną blachę! A co! :-)

  • aniakanczura said

    Cudne! U mnie robiła babcia i z jakiegoś powodu nazywano je "jojo" :) Było przekładane raz masą, raz powidłami (na zmianę przez placki). Pyszne, pyszne więc już się zabieram do wyrabiania ciasta!

  • Ludka said

    Upiekłam dziś blaty - podzieliłam przed pieczeniem na trzy części, bo wiem z doświadczenia, że czasem trudno przekrawa się takie placki. Też miałam kłopot z wałkowaniem, ale wzięłam się na sposób i wykleiłam ciastem blachę. Upiekło się bez problemu. Teraz stygnie, a jutro zrobię krem:-) Wesołych Świąt:-)

  • Marina said

    Piekny blog, super przepisy i piekne zdjecia! Az chce sie od razy piec :-))))Pozdrawiam!

  • Aga said

    Tak nostalgicznie mnie wzięło i zrobiłam bo mi miodownik przypominało. Tylko po 2 dniach od zrobienia dopiero nabiera smaku i wilgoci/ miekkości. A my ślałam, że kremu jakośdużo, jednak ciasto wyciąga z niego wilgoć. Trochę rozczarowana jestem efektem końcowym... Trzeba będzie z rodziną o miodowniku porozmawiać...

  • SlodkieFantazje said

    @Aga - stefanka to nie miodownik i ciasto ma troche inną konsystencję, ale akurat u mnie ze względu na cienkość blatów ciasto było wilgotne i rozpływajace sie w ustach bardzo szybko, praktycznie kilka godzin po zrobieniu. Może to kwestia mąki jaką się użyje do ciasta... a jeśli chodzi o przepis na miodownik, to polecam raczej ten przepis http://www.slodkiefantazje.pl/miodownik lub nieco inną wersję bez przekładania: http://www.slodkiefantazje.pl/miodownik-czekoladowy Pozdrawiam

  • Dusia said

    Jak bym widziała twoją Stefankę. Tak przygotowaną stefankę/miodownik można znaleźć tylko u Ciebie, no teraz już nie... https://kuchnialidla.pl/wypiek/tradycyjny-miodownik

  • kasia said

    W smaku rewelacyjne, ale wg mnie w przepisie jest za mało kaszy manny, ja daję ok 10 łyżek

Konsola diagnostyczna

Lista błędów na stronie: