Pyszne rogale marcińskie

Przyg: 120 min Pieczenie: 20 min
Zaawansowany
Porcje: 16
Filtry wyszukiwania
rogale%20marcinskie_4.JPG

Składniki:

  • Ciasto:

    Ilość Składnik
    ciepłego mleka
    30 g świeżych drożdży
    ekstraktu z wanilii
    mąki pszennej
    szczypta soli
    250 g masła
    cukru
    żółtka (2 białka zostawiamy do masy makowej)
  • Nadzienie:

    Ilość Składnik
    białego maku
    100 g masy marcepanowej (dodałam 120 g domowej masy marcepanowej, smakuje o niebo lepiej od tej kupowanej w sklepie)
    cukru pudru
    orzechów włoskich
    blanszowanych migdałów
    suszonych fig (pominęłam)
    daktyli bez pestek (użyłam suszonych)
    kandyzowanej skórki pomarańczowej (dałam ciut więcej, ok. 90 g)
    gęstej kwaśnej śmietany
    białka
    podłużne biszkopty, pokruszone na małe okruchy
  • Dodatkowo:

    Ilość Składnik
    jajko roztrzepane z 1 łyżką mleka do posmarowania rogali
    cukru pudru
    soku z cytryny
    gorąca woda (na lukier)
    posiekane orzeszki lub migdały do posypania

Sposób przygotowania

Ciasto:
Przygotować rozczyn: do 1/2 szklanki ciepłego mleka dodać 1 łyżkę cukru i drożdże, dobrze wymieszać i odstawić na około 15 minut do wyrośnięcia (w ciepłe miejsce).
Żółtka utrzeć z 2 łyżkami cukru i ekstraktem waniliowym na kogel–mogel. Trzy łyżki masła (ok. 50 g) roztopić w małym rondelku.
Mąkę przesiać, dodać szczyptę soli i wymieszać w dużej misce. Dodać rozczyn, pozostałe mleko i kogel mogel. Połączyć, wyrobić aż ciasto będzie sprężyste Dodać roztopione, ostudzone masło i wyrabiać jeszcze przez chwilę, aż ciasto wchłonie tłuszcz. Wyrobione ciasto włożyć do miski, przykryć folią i wstawić do lodówki na godzinę.
Schłodzone ciasto przełożyć na stolnicę i rozwałkować na prostokąt (45x25 cm) – tak, aby krótsze strony stanowiły górę i dół. 200 g masła pokroić w cienkie plastry (można ożyć też miękkiego masła i od razu rozsmarować, ważne, żeby warstwa była dość gruba, ułożyć na cieście a następnie rozsmarować równomiernie na całej powierzchni. 1/3 ciasta złożyć do góry, następnie złożyć dolną część tak, by przykryła tę górną – wyjdą trzy warstwy. Docisnąć, obrócić o 90 stopni i delikatnie rozwałkować na prostokąt (nie podsypywać zbyt mocno mąką – ciasto jest plastyczne).
Złożyć tak jak poprzednio na trzy części i włożyć na kolejną godzinę do lodówki. Proces wałkowania i składania powtarzać 3 razy za każdym razem obracając ciasto i chłodząc je między wałkowaniami przez godzinę. Po ostatnim rozwałkowaniu i złożeniu ciasto dobrze zawinąć w folię i włożyć do lodówki na na całą noc.
Wyjąć z lodówki na 20 minut przed robieniem rogalików.

Nadzienie:
Mak, figi i orzechy sparzyć gorącą wodą (każde w osobnym naczyniu). Zostawić na 30 minut, odcedzić i dobrze odsączyć (na drobnym sicie). Mak, orzechy, figi, daktyle i migdały dwukrotnie przepuścić przez maszynkę z drobnym sitem. Masę marcepanową rozetrzeć mikserem z cukrem pudrem i 3 łyżkami śmietany. Do utartej masy dodawać partiami zmielony mak z bakaliami i cały czas miksować na średnich obrotach. Dodać okruszki biszkoptowe, posiekaną skórkę pomarańczową i dobrze wymieszać. Białka ubić na sztywną pianę, dodać do masy makowej i delikatnie wymieszać.
Masa powinna być zwarta, ale nie twarda.
Ciasto rozwałkować na prostokąt o wymiarach 60 x 40 cm i wyciąć z niego ok. 12 dużych równoramiennych trójkątów. Rozsmarować nadzienie zostawiając mały margines na wszystkich bokach trójkąta – na podstawie trójkąta zostawić około 1,5 cm. Brzeg trójkąta założyć na masę makową, na środku zrobić nacięcie i delikatnie odgiąć na boki a następnie zwinąć rogaliki zawijając rogi pod spód (brzmi skomplikowanie, ale robi się łatwo). Boczne rogi powinny być zawinięte do środka. Dzięki temu rogale będę wglądały zupełnie jak oryginalne. Cały proces zwijania i formowania dobrze zilustrowany jest tutaj, a tu  można zobaczyć filmik z przygotowywania przez cukiernika. Masa makowa ma prawo, a nawet powinna lekko wychodzić i być widoczna.

Gotowe rogale ułożyć na blaszce zostawiając między nimi spore odstępy, przykryć ściereczką kuchenną i pozostawić do wyrośnięcia na 90 minut.

Piekarnik nagrzać do 180º C. Wyrośnięte rogale posmarować jajkiem roztrzepanym z mlekiem, wstawić do gorącego piekarnika i piec około 20 minut, aż się ładnie zarumienią. Wyjąć na kratkę i jeszcze lekko ciepłe polukrować (cukier puder utrzeć z 1 łyżeczką soku z cytryny i niewielką ilością ciepłej wody), posypać posiekanymi orzechami lub migdałami.

Smacznego :)

Przyg: 120 min Pieczenie: 20 min
Zaawansowany
Porcje: 16

Dzisiaj mam dla Was przepyszne rogale marcińskie. To rogale, które wypiekane były w Poznaniu od dawna, tradycyjnie na 11 listpada, w tej chwili dostępne są już podobno przez cały rok. Nie spróbowałam ich będąc kilkakrotnie w Poznaniu, bo wtedy o ich istnieniu nawet nie wiedziałam, spróbowałam ich natomiast, gdy przywiozła mi je moja znajoma z Poznania, zachwalała je tak mocno, że musiałam sprawdzić czy są faktycznie tego warte. No i powiem Wam, były warte… oj dużo warte… :) Tego smaku się nie zapomina. Jako że w Poznaniu nie bywam za często, wiedziałam, że kiedyś będę musiała spróbować zrobić je sama. No i okazja nadarzyła się jak tylko zobaczyłam przepis na nie u Margarytki. W zasadzie planowałam zrobić je już rok temu, ale przepisy, które znalazłam w prasie i Internecie jakoś mnie nie przekonywały, a na wspomniany przepis wpadłam dopiero w tym roku, więc plany musiały zaczekać. :)

Powiem szczerze, że rogale smakują praktycznie tak samo jak te spróbowane kilka lat temu, a może nawet lepiej. Ciasto (półfrancuskie drożdżowe) jest mięciutkie, delikatnie się listkuje. Masa z białego maku, bakalii i marcepanu smakuje obłędnie. Ważne by nie zastępować białego maku makiem niebieskim, to n naprawdę nie będzie to samo. Mak biały smakuje zupełnie inaczej, jest delikatny i wspaniale pachnie, nie ma charakterystycznej „goryczki”. Jeśli mielibyście problem ze znalezieniem białego maku, mimo wszystko nie jest on jeszcze dość popularny podpowiem Wam, że ja swój znalazłam w Trochę Innej Spiżarni.

Jeśli chodzi o przepis, jedyne co zmieniłam, to wielkość rogali a mianowicie ciasto zamiast na 24 małe rogale podzieliłam na 16 większych, dzięki czemu ważą ok. 200-250 g, czyli tak jak prawdziwe rogale marcińskie (Margarytka wspomina o tym, że robiła mniejsze rogale). Z tymże zaznaczam, że nie jest łatwo zjeść takiego 200 g rogala na raz, ja nie byłam w stanie zjeść więcej niż 1/3 na raz. :) Zrezygnowałam też z dodatku fig (stwierdziłam, że są już zbędne). Nie ukrywam, że przygotowanie rogali jest czasochłonne, ale naprawdę efekt końcowy wart jest poświeconego czasu. :)

Przepis bardzo polecam, dalej cytuję częściowo za Margarytką.

rogale%20marcinskie_2.JPG rogale%20marcinskie_3.JPG rogale%20marcinskie_5.JPG

Komentarze Czytelników

Komentarze są moderowane, a więc pojawiają się na blogu po zaakceptowaniu ich treści.

Twój komentarz
  • lucy lucy
    2015-11-06 21:41:02

    Mam biały mak z zeszłego roku, nada się czy lepiej kupić nowy? Niestety nie wiem jaka jest jego data ważności bo przesypalam go do słoika

    Twój komentarz
  • lucy lucy
    2015-11-05 23:06:47

    Mam jedynie suszone drożdże ile należy ich dodać i czy należy wtedy coś pominąć ze składników na ciasto?

    Twój komentarz
  • Gosiak Gosiak
    2015-03-18 11:57:50

    Wydaje mi się, że podany przez Ciebie sposób jest świetny, z chęcią go wypróbuje w najbliższym czasie. Wcześniej robiłam tylko takie ... też dobre, ale warto w końcu spróbować czegoś nowego. Dzięki za ten przepis.

    Twój komentarz
  • http://mamawszpilkach.pl/ http://mamawszpilkach.pl/
    2014-11-13 13:44:30

    Pani Kasiu, moje nie wyszły aż tak ładne jak Pani, ale przepis jest rewelacyjny, Pani zdolności rewelacyjne, wypieki boskie. Dziękuję!

    Twój komentarz
  • 2014-11-07 15:30:42

    gdzie można nabyć biały mak ?

    Twój komentarz
    • 2014-11-07 15:47:37

      Dziękuję za szybką odpowiedz :) Pozdrawiam :)

      Twój komentarz
    • 2014-11-07 15:37:17

      ja kupuje w Internecie, w sklepie www.skworcu.com.pl, widziałam też na allegro, a jeśli chodzi o sklepy stacjonarne, to niestety nie orientuję się.

      Twój komentarz
  • 2014-11-05 17:41:58

    Piekłam je w zeszłym roku :-D były wyborne :-D :-D

    Twój komentarz
  • 2014-11-05 17:21:56

    <3

    Twój komentarz
  • 2014-11-04 19:55:52

    rozumiem, że z niebieskim makiem, to nie to samo? ;-)

    Twój komentarz
    • 2014-11-05 22:08:43

      niestety, nie to samo :) biały ma nieco inny smak i zapach, jest delikatniejszy :)

      Twój komentarz
  • 2014-11-04 14:30:38

    Są przepyszne!!! Piekę z tego przepisu kolejny już raz.

    Twój komentarz
  • 2014-11-04 14:23:05

    dzis zjadłam ale kupnego ;)))

    Twój komentarz
  • agi agi
    2014-11-04 11:05:11

    A gdzie w przepisie jest mak? ile i jaki?

    Twój komentarz
    • Kasia - Slodkiefantazje.pl Kasia - Slodkiefantazje.pl
      2014-11-04 11:48:25

      Już poprawiłam. Ten składnik nie zaimportował się ze starej strony, ale jest widoczny - dajemy 350 g białego maku. Pozdrawiam

      Twój komentarz
  • 2014-11-04 11:05:03

    350 g, a te rogale są przepyszne. Robiłam w zeszłym roku. Mistrzostwo świata:)

    Twój komentarz
  • 2014-11-04 10:53:00

    Ile maku bo w przepisie nie zauważyłam?

    Twój komentarz
    • 2014-11-04 11:44:46

      Dziękuję bardzo za odpowiedź, pozdrawiam serdecznie:)

      Twój komentarz
    • 2014-11-04 11:42:36

      Już poprawiłam w przepisie - 350 g, ten składnik nie zaimportował się ze starej strony i dlatego nie było go widać, pozdrawiam

      Twój komentarz
  • Makuaram Makuaram
    2013-11-16 18:37:08

    Warto było pracować dwa dni. Robiłam pierwszy raz i bardzo się bałam efektu. Są poprostu idealne. Przesmaczne. Wykonanie wbrew pozorom nie jest trudne. Tez pominąłem figi a reszta tak jak w przepisie. Dziękuję za cudna recepture. Za rok tez na pewno zrobię tylko wcześniej zaopatrze się w mak :-). Pozdrawiam.

    Twój komentarz
  • Maggan Maggan
    2013-11-05 09:01:43

    Kasiu, wygladaja oblednie! Od dawna o nich mysle i w tym roku, juz na dniach, zabiore sie do ich wypieku, tak zeby zdazyc na 11 listopada (musze podeslac zdjecie Margarytce do konkursu) :) Chcialabym zeby wyszly tak piekne jak Twoje :) Pozdrawiam

    Twój komentarz
  • Ewa.smaczniutkie.pl Ewa.smaczniutkie.pl
    2012-11-11 17:37:59

    Ja jak na razie rogale marcińskie oglądam tylko na blogach lub w telewizji. Z miłą chęcią bym ich spróbowało :)

    Twój komentarz
  • SlodkieFantazje SlodkieFantazje
    2012-11-10 14:02:16

    @Mamamagda - Ciasto wałkujemy tak jak jest napisane po złożeniu na trzy części i przekręceniu o 90 stopni, wałkujemy w miare delikatnie, nic specjalnego nie trzeba z nim robić podczas wałkowania, ja staralam się to robić w miare możliwości w jedną stronę. Powodzenia!

    Twój komentarz
  • mamamagda mamamagda
    2012-11-10 12:30:06

    Z przyjemnoscia zabralam sie do przygotowywania ciasta na rogale ale niestety sie zezloscilam - w jaki sposob mam rozwalkowywac ciasto, w ktorym w srodku jest maslo - zeby maslo wlasnie nie przechodzilo przez ciasto podczas walkowania???Czemu nikt nie wspomina jak to zrobic?Moj maz ma jutro urodziny, tak chcialam mu zrobic prezent a pewnie na koncu bede musiala wyrzucic ciasto:-(

    Twój komentarz
  • justka2712 justka2712
    2012-11-06 19:18:50

    Piękne! Ja niestety z braku czasu w tym roku ich nie zrobię, ale mam sprawdzone źródło i na pewno zjem takiego rogala na 11 listopada :) Pozdrawiam!

    Twój komentarz
  • SlodkieFantazje SlodkieFantazje
    2012-11-05 21:12:21

    @Ania - nie wstawiłam jeszcze na bloga przepisu, ale kilkakrotnie robiłam już wg tej receptury: http://mojepasjekrakow.blogspot.com/2011/11/marcepan.html

    Twój komentarz
  • SlodkieFantazje SlodkieFantazje
    2012-11-05 21:07:37

    @Majana - Madziu już do Ciebie zaglądam! :) Bardzo się cieszę, że się skusiłaś i że Ci smakowała. :)

    Twój komentarz
  • SlodkieFantazje SlodkieFantazje
    2012-11-05 21:06:06

    @Hanka - to pełen podziw - ja jak się mocno postarałam to 1/2 byłam w stanie zjeść na raz :) pyszne są ale mocno słodkie, więc trzem bym na pewno nie podołała, za to są inne wypieki, z którymi nie mam problemu, żeby zjeść nawet więce jniż trzy kawałki, po porstu musza byc ciut mniej słodkie ;)) A co do certyfikatu to te domowe oczywiscie go nie mają, ale zapewniam nie ustępują smakiem tym oryginalnym z certyfikatem :)

    Twój komentarz
  • SlodkieFantazje SlodkieFantazje
    2012-11-05 21:03:10

    @Jolanta Szyndlarewicz - Jolu, jeśli siły pozwolą to zrób koniecznie, te domowe niczym nie ustępują tym oryginalnym :)

    Twój komentarz
  • SlodkieFantazje SlodkieFantazje
    2012-11-05 21:02:07

    @Gosia - ciesze sie bardzo :), a jaki wypiek już zrobiłaś? :)

    Twój komentarz
  • SlodkieFantazje SlodkieFantazje
    2012-11-05 21:01:25

    ola in the kitchen - z tego co mi wiadomo chronioną nazwą jest nazwa "rogal świetomarciński", potwierdza to zresztą artykuł z wikipedii, który podesłałaś. :) pozdrawiam

    Twój komentarz
  • SlodkieFantazje SlodkieFantazje
    2012-11-05 20:59:57

    KucharzyTRzech - dzięki serdeczne, jeśli tylko raz to warto powtórzyc, np. robiąc je w domu. :)

    Twój komentarz
  • SlodkieFantazje SlodkieFantazje
    2012-11-05 20:58:50

    Droczilka - tym bardziej polecam, bo są przepyszne :)

    Twój komentarz
  • SlodkieFantazje SlodkieFantazje
    2012-11-05 20:58:07

    karmelitka - dzięki Kochana, starałam się, spędziłam nad nimi trochę czasu, najpierw pół dnia wałkowania, składania, chłodzenia, a później czytanie instrukcji, ogladanie filmików jak je zrobić, żeby wyszły takie jak powinny, nie powiem, żebym się przy nich nie narobiła, ale warto było :)

    Twój komentarz
  • Ania Ania
    2012-11-05 20:43:09

    Mam pytanie - jak zrobić domową masę marcepanową?

    Twój komentarz
  • Majana Majana
    2012-11-05 20:14:44

    Kasiu, rogale wyglądają pięknie! Wspaniałe i pyszne. Uwielbiam je.W zeszłym roku robiłam pierwszy raz. W tym roku nie piekę, ale się pooblizuję na widok Twoich, bo są po prostu obłędne!Pozdrawiam Cię.Ps. Zapraszam CIę na moją wersję szarlotki Twojej Babci. Dziękuję za przewspaniały przepis. To będzie nasza ulubiona szarlotka :)

    Twój komentarz
  • Hanka Hanka
    2012-11-05 19:02:20

    Prawdziwe rogale marcińskie muszą mieć certyfikat i muszą mieć biały mak, takie są wymagania. Są przepyszne i masz rację, jak się raz spróbuje takiego oryginała, nie ma siły, trzeba znowu zjeść. Ja co roku mówię sobie, że zjem tylko jednego, a mój rekord to trzy ... :)) Pozdrawiam

    Twój komentarz
  • SlodkieFantazje SlodkieFantazje
    2012-11-05 18:13:55

    @Gosia - u mnie grzałka góra-dół. :)

    Twój komentarz
  • Jolanta Szyndlarewicz Jolanta Szyndlarewicz
    2012-11-05 17:16:30

    Ja planuję zrobić takowe na 11 listopada ....mam nadzieje, że siły pozwolą, bo biały mak i inne składniki czekają:). Cudowne te rogale, nie miałam okazji jeszcze jeść takowych:) Pozdrawiam ciepło

    Twój komentarz
  • Margarytka Margarytka
    2012-11-05 16:54:14

    Olu, jeśli już posługujesz się wikipedią to proponuję przeczytać tekst do końca i zobaczyć jaka nazwa została wpisana do rejestru nazw chronionych :-)Tylko "rogal świętomarciński" jest nazwą chronioną.

    Twój komentarz
  • Gosia Gosia
    2012-11-05 16:25:44

    mam jeszcze jedno pytanko :)termoobieg? czy grzałka : góra-dół??

    Twój komentarz
  • Gosia Gosia
    2012-11-05 16:24:22

    witam :)rogale wyglądają przecudnie ;) a pewnie jeszcze lepiej smakują !trafiłam tu przypadkiem i nie żałuję ;) jeden wypiek już zrobiłam i dodaje go do "zaliczonych" ;)

    Twój komentarz
  • slodkiswiatwypiekow slodkiswiatwypiekow
    2012-11-05 15:58:05

    Wyglądają rewelacyjnie! Szkoda, że jeszcze nie miałam okazji ich spróbować, ale może będzie to motywacją, żeby samemu je zrobić :), bo tak smakowicie wyglądają...Pozdrawiam serdecznie !

    Twój komentarz
  • ola in the kitchen ola in the kitchen
    2012-11-05 14:18:33

    Rogal Marciński jest również chronioną nazwą. http://pl.wikipedia.org/wiki/Rogal_świętomarciński

    Twój komentarz
  • Margarytka Margarytka
    2012-11-05 12:56:34

    Kasiu, są piękne. Gratuluję tak cudownego wypieku. Moje w tym roku też już nie będą w wersji mini, ale normalnych, marcińskich rozmiarów.A jeszcze odnośnie nazwy - to dotyczy cukierni, które rogale produkują i sprzedają - rzeczywiście muszą mieć certyfikat jakości. Do rejestru nazw chronionych został wpisany "rogal Świętomarciński", nazwa "rogal marciński" chroniona nie jest. Dlatego ja używam nazwy "rogal marciński"

    Twój komentarz
  • ola in the kitchen ola in the kitchen
    2012-11-05 12:06:35

    Do wypieku i używania nazwy " Rogale Marcińskie" potrzebny jest certyfikat. Można napisać, że to są rogale pseudo Marcińskie.Wyglądają bardzo ładnie :]

    Twój komentarz
  • SlodkieFantazje SlodkieFantazje
    2012-11-05 10:55:19

    @Karola - przyznam, że biorąc pod uwagę, iż bawiłam się z przygotowywaniem rogali praaktycznie dwa dni, tego typu komentarz jest lekko irytujący. :) Ale przyjmuję to jako komplement, bo świadczy to o tym, że warto było włożyć tyle pracy, skoro wyglądaja jak oryginał. :) A przy okazji w poście jest dokładnie opisane, co i jak należy zrobić, żeby rogale wyglądały jak te z poznańskich cukierni. zamieściłam anwet link do strony, na której jest wszystko pzredstawione krok po kroku jak je robić. Więc na przyszłość proponuję najpier spróbować zrobić, przekonać się czy nie wyglądają tak samo, a dopiero potem ewentualnie pisać takie uwagi...

    Twój komentarz
  • karola karola
    2012-11-05 10:24:36

    A dlaczego na zdjęciach kupne rogale? :)

    Twój komentarz
  • KucharzyTRzech KucharzyTRzech
    2012-11-05 09:11:46

    Raz jadłam. Uwielbiam je!! A Twoje są boskie!

    Twój komentarz
  • Droczilka Droczilka
    2012-11-05 07:56:56

    Uwielbiam rogala marcińskie, ale sama jeszcze nigdy ich nie piekłam. Świetny pomysł!

    Twój komentarz
  • karmel-itka karmel-itka
    2012-11-05 07:17:46

    wyglądają idealnie! jak z cukierni, jak kupne.. :]

    Twój komentarz

Pyszne rogale marcińskie

Pyszne rogale marcińskie

Przygotowanie: 120 min. Pieczenie: 20 min

Poziom trudności: Zaawansowany

Ilość porcji: 16

Opis

Dzisiaj mam dla Was przepyszne rogale marcińskie. To rogale, które wypiekane były w Poznaniu od dawna, tradycyjnie na 11 listpada, w tej chwili dostępne są już podobno przez cały rok. Nie spróbowałam ich będąc kilkakrotnie w Poznaniu, bo wtedy o ich istnieniu nawet nie wiedziałam, spróbowałam ich natomiast, gdy przywiozła mi je moja znajoma z Poznania, zachwalała je tak mocno, że musiałam sprawdzić czy są faktycznie tego warte. No i powiem Wam, były warte… oj dużo warte… :) Tego smaku się nie zapomina. Jako że w Poznaniu nie bywam za często, wiedziałam, że kiedyś będę musiała spróbować zrobić je sama. No i okazja nadarzyła się jak tylko zobaczyłam przepis na nie u Margarytki. W zasadzie planowałam zrobić je już rok temu, ale przepisy, które znalazłam w prasie i Internecie jakoś mnie nie przekonywały, a na wspomniany przepis wpadłam dopiero w tym roku, więc plany musiały zaczekać. :)

Powiem szczerze, że rogale smakują praktycznie tak samo jak te spróbowane kilka lat temu, a może nawet lepiej. Ciasto (półfrancuskie drożdżowe) jest mięciutkie, delikatnie się listkuje. Masa z białego maku, bakalii i marcepanu smakuje obłędnie. Ważne by nie zastępować białego maku makiem niebieskim, to n naprawdę nie będzie to samo. Mak biały smakuje zupełnie inaczej, jest delikatny i wspaniale pachnie, nie ma charakterystycznej „goryczki”. Jeśli mielibyście problem ze znalezieniem białego maku, mimo wszystko nie jest on jeszcze dość popularny podpowiem Wam, że ja swój znalazłam w Trochę Innej Spiżarni.

Jeśli chodzi o przepis, jedyne co zmieniłam, to wielkość rogali a mianowicie ciasto zamiast na 24 małe rogale podzieliłam na 16 większych, dzięki czemu ważą ok. 200-250 g, czyli tak jak prawdziwe rogale marcińskie (Margarytka wspomina o tym, że robiła mniejsze rogale). Z tymże zaznaczam, że nie jest łatwo zjeść takiego 200 g rogala na raz, ja nie byłam w stanie zjeść więcej niż 1/3 na raz. :) Zrezygnowałam też z dodatku fig (stwierdziłam, że są już zbędne). Nie ukrywam, że przygotowanie rogali jest czasochłonne, ale naprawdę efekt końcowy wart jest poświeconego czasu. :)

Przepis bardzo polecam, dalej cytuję częściowo za Margarytką.

Składniki

  • Ciasto:

    Ilość Składnik
    ciepłego mleka
    30 g świeżych drożdży
    ekstraktu z wanilii
    mąki pszennej
    szczypta soli
    250 g masła
    cukru
    żółtka (2 białka zostawiamy do masy makowej)
  • Nadzienie:

    Ilość Składnik
    białego maku
    100 g masy marcepanowej (dodałam 120 g domowej masy marcepanowej, smakuje o niebo lepiej od tej kupowanej w sklepie)
    cukru pudru
    orzechów włoskich
    blanszowanych migdałów
    suszonych fig (pominęłam)
    daktyli bez pestek (użyłam suszonych)
    kandyzowanej skórki pomarańczowej (dałam ciut więcej, ok. 90 g)
    gęstej kwaśnej śmietany
    białka
    podłużne biszkopty, pokruszone na małe okruchy
  • Dodatkowo:

    Ilość Składnik
    jajko roztrzepane z 1 łyżką mleka do posmarowania rogali
    cukru pudru
    soku z cytryny
    gorąca woda (na lukier)
    posiekane orzeszki lub migdały do posypania

Sposób przygotowania

Ciasto:
Przygotować rozczyn: do 1/2 szklanki ciepłego mleka dodać 1 łyżkę cukru i drożdże, dobrze wymieszać i odstawić na około 15 minut do wyrośnięcia (w ciepłe miejsce).
Żółtka utrzeć z 2 łyżkami cukru i ekstraktem waniliowym na kogel–mogel. Trzy łyżki masła (ok. 50 g) roztopić w małym rondelku.
Mąkę przesiać, dodać szczyptę soli i wymieszać w dużej misce. Dodać rozczyn, pozostałe mleko i kogel mogel. Połączyć, wyrobić aż ciasto będzie sprężyste Dodać roztopione, ostudzone masło i wyrabiać jeszcze przez chwilę, aż ciasto wchłonie tłuszcz. Wyrobione ciasto włożyć do miski, przykryć folią i wstawić do lodówki na godzinę.
Schłodzone ciasto przełożyć na stolnicę i rozwałkować na prostokąt (45x25 cm) – tak, aby krótsze strony stanowiły górę i dół. 200 g masła pokroić w cienkie plastry (można ożyć też miękkiego masła i od razu rozsmarować, ważne, żeby warstwa była dość gruba, ułożyć na cieście a następnie rozsmarować równomiernie na całej powierzchni. 1/3 ciasta złożyć do góry, następnie złożyć dolną część tak, by przykryła tę górną – wyjdą trzy warstwy. Docisnąć, obrócić o 90 stopni i delikatnie rozwałkować na prostokąt (nie podsypywać zbyt mocno mąką – ciasto jest plastyczne).
Złożyć tak jak poprzednio na trzy części i włożyć na kolejną godzinę do lodówki. Proces wałkowania i składania powtarzać 3 razy za każdym razem obracając ciasto i chłodząc je między wałkowaniami przez godzinę. Po ostatnim rozwałkowaniu i złożeniu ciasto dobrze zawinąć w folię i włożyć do lodówki na na całą noc.
Wyjąć z lodówki na 20 minut przed robieniem rogalików.

Nadzienie:
Mak, figi i orzechy sparzyć gorącą wodą (każde w osobnym naczyniu). Zostawić na 30 minut, odcedzić i dobrze odsączyć (na drobnym sicie). Mak, orzechy, figi, daktyle i migdały dwukrotnie przepuścić przez maszynkę z drobnym sitem. Masę marcepanową rozetrzeć mikserem z cukrem pudrem i 3 łyżkami śmietany. Do utartej masy dodawać partiami zmielony mak z bakaliami i cały czas miksować na średnich obrotach. Dodać okruszki biszkoptowe, posiekaną skórkę pomarańczową i dobrze wymieszać. Białka ubić na sztywną pianę, dodać do masy makowej i delikatnie wymieszać.
Masa powinna być zwarta, ale nie twarda.
Ciasto rozwałkować na prostokąt o wymiarach 60 x 40 cm i wyciąć z niego ok. 12 dużych równoramiennych trójkątów. Rozsmarować nadzienie zostawiając mały margines na wszystkich bokach trójkąta – na podstawie trójkąta zostawić około 1,5 cm. Brzeg trójkąta założyć na masę makową, na środku zrobić nacięcie i delikatnie odgiąć na boki a następnie zwinąć rogaliki zawijając rogi pod spód (brzmi skomplikowanie, ale robi się łatwo). Boczne rogi powinny być zawinięte do środka. Dzięki temu rogale będę wglądały zupełnie jak oryginalne. Cały proces zwijania i formowania dobrze zilustrowany jest tutaj, a tu  można zobaczyć filmik z przygotowywania przez cukiernika. Masa makowa ma prawo, a nawet powinna lekko wychodzić i być widoczna.

Gotowe rogale ułożyć na blaszce zostawiając między nimi spore odstępy, przykryć ściereczką kuchenną i pozostawić do wyrośnięcia na 90 minut.

Piekarnik nagrzać do 180º C. Wyrośnięte rogale posmarować jajkiem roztrzepanym z mlekiem, wstawić do gorącego piekarnika i piec około 20 minut, aż się ładnie zarumienią. Wyjąć na kratkę i jeszcze lekko ciepłe polukrować (cukier puder utrzeć z 1 łyżeczką soku z cytryny i niewielką ilością ciepłej wody), posypać posiekanymi orzechami lub migdałami.

Smacznego :)