Wilgotne ciasto czekoladowe

Tagi: ciężkie ciasto czekoladowe, ciasto czekoladowe Nigelli, obłędne ciasto czekoladowe, pyszne ciasto czekoladowe, najlepsze ciasto czekoladowe, ciasta czekoladowe, walentynki

Wilgotne ciasto czekoladowe

Na weekend mam dla Was ciasto, które zareklamowała mi w mailu Kasia – jedna z Czytelniczek bloga. Już raz skorzystałam z polecanego przez nią przepisu i nie zawiodłam się, więc tym razem też ani chwili się nie wahałam. Przepis autorstwa Nigelli, pochodzi z książki „Jak być domową boginią”. Jak zauważycie trochę w nim pozmieniałam, nie wynika to z mojego zadęcia ;), ale z faktu, że trochę już poznałam upodobania Nigelli np. do mocnego słodzenia, a nie chcę byście nabawili się przeze mnie np. cukrzycy ;), a i moi domownicy podobnie jak ja mają ograniczoną tolerancję na cukier, krótko mówiąc nie przepadamy za zbyt słodkimi ciastami, zwłaszcza gdy są to ciasta czekoladowe. :) Ale podaję również oryginalne proporcje, bo – jak wiadomo – każdy lubi co innego.  Zwiększyłam z kolei ilość czekolady, by ciasto było jeszcze bardziej czekoladowo-czekoladowe. ;)
Autorka przepisu określa to ciasto jako „ciężkie”, ale moim zdaniem w porównaniu z innymi faktycznie ciężkimi ciastami czekoladowymi jest ono raczej lekkie i delikatne, choć bardzo wilgotne i lepkie. Musicie spróbować! Polecam szczególnie z kleksem bitej śmietany. :)

Składniki

  • 225 g miękkiego masła

  • 375 g ciemnego cukru muscovado (wg mnie wystarczy 300 g)

  • 2 duże jajka, rozkłócone (dałam 3 średnie)

  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego

  • 100 g dobrej jakości gorzkiej czekolady (dałam 150 g czekolady, o zawartości 70% kakao)*

  • 200 g mąki pszennej (dałam tortową)

  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej

  • 250 ml wrzątku

*nie warto oszczędzać na czekoladzie, bo od jej jakości/smaku zależeć będzie efekt końcowy

Przygotowanie

Rozgrzać piekarnik do 190°C (piekłam z termoobiegiem). Keksówkę o wymiarach 23 x 11 cm natłuścić i wyłożyć papierem do pieczenia. Na dół piekarnika najlepiej wstawić blachę, bo podobno ciasto moze ciut kipieć, moje na szczęście było "grzeczne". ;)

Czekoladę roztopić w kąpieli wodnej.

Masło utrzeć z cukrem na puszystą masę, dodać rozkłócone jajka i ekstrakt waniliowy, dalej ucierać do dokładnego połączenia się składników. Do masy dodać stopioną, lekko przestudzoną czekoladę, delikatnie wymieszać do momentu połączenia się składników, nie dłużej, żeby zbytnio nie napowietrzać ciasta.

Mąkę przesiać do drugiej miski, wymieszać z sodą. Dodawać do masy łyżka po łyżce na przemian z wrzątkiem. Powinniśmy otrzymać gładkie, niemal płynne ciasto.

Masę czekoladową przelać do wyłożonej papierem keksówki i piec 30 minut w temp. 190°C, zmniejszyć temperaturę piekarnika do 170°C i piec jeszcze 10-15 minut. Ciasto będzie wewnątrz lekko maziste, więc wbity patyczek nie będzie zupełnie czysty po wyjęciu, ale nie powinien być całkiem mokry.

Po upieczeniu ciasto wyjąć z piekarnika, ustawić na metalowej kratce, żeby całkowicie wystygło przed wyjęciem (mojemu ciastu nie było dane tyle czekać, bo jak tylko przestygło na tyle, żeby można było je dotknąć dobrały się do niego rączki mojej córci, która stanowczo stwierdziła, że „ukroimy i podmuchamy ciasto, bo ona chce już spróbować”). ;)
Ciasto ponoć dojrzewa jak piernik, można je zostawić w formie na cały dzień i dłużej, podobno jeszcze zyskuje na smaku… ale powiem Wam, ze przy tym zapachu ciężko Wam będzie doczekać do ostygnięcia, a co dopiero dawać mu czas na dojrzewanie. ;)

Nigella sugeruje, że ciasto na pewno opadnie po środku, bo jest wilgotne i żeby się tym nie przejmować, hmmm… moje nie opadło nie wiedzieć czemu, ale i tak było pyszne. ;)


Smacznego :)

Wilgotne ciasto czekoladowe
Dodaj komentarz

* Twój adres email nie bedzie opublikowany.

36 komentarzy

  • Droczilka said

    Ach, jak ja lubie takie ciacha! Wszelkie czekoladowe Nigelli sa super, choć zgadzam się, że mogłyby być nieco mniej słodkie.

  • Majana said

    Mniam, nie ma to jak czekoladowe ciasto. uwielbiam takie wilgotne, czekoladowe wypieki. Twoje jest cudne.'Pozdrawiam Kasiu:*

  • Catherine said

    Ach! Moje ukochane wilgotne ciasto czekoladowe!!!
    Kasiu cieszę się, że nie dałaś się długo namawiać na upieczenie tego czeko-cuda;) Ja redukuje ilość cukru do 280g - dla mnie na słodkość idealne. Moje ciasto rośnie i też nie opada, choć piekę dłużej niż sugeruje Nigella. Przyznam, że ja też zjadam je prawie gorące takie pyszne... ale fakt im dłużej leży tym jeszcze bardziej zyskuje na pełni smaku. Poezja....

  • SlodkieFantazje said

    @Catherine - Kasiu ciasto pyszne :) Wszyscy, którzy go u nas spróbowali wniebowzieci :) dziękuję za kolejną inspirację :)

  • Beata said

    Zastanawiam się czy nadawałoby się to ciasto pod sernik typu Isaura, taki sernik w cieście czekoladowym...I drugie pytanie, jak jest różnica jeśli dodamy do takiego "murzynka" wodę a nie mleko tak jak w tym przepisie?

  • SlodkieFantazje said

    Beata - to ciasto jest bardzo płynne przed upieczeniem, więc na spód sernika prawdopodobnie będzie ok., ale wmieszać już np. żeby zrobic "łaty" raczej się nie da, bo ciasto popłynie. Z tymże na spód z racji tego, że ciasto jest bardzo płynne, trzeba je najpier chwilkę podpiec, żeby się ścieło i na to dopiero wyłożyc masę serową. Jednak nie sprawdzałam takiej opcji, więc nie mogę gwarantować, że nie zrobi się pod wpływem cieżaru masy serowej zakalec. Ja chyba jednak dałabym trochę gęstsze ciasto pod sernik. Jeśli chodzi o dodatek wody zamiast mleka w tym konkretnie cieście to trudno mi się wypowiadać jaką robi różnicę, bo nie robiłam tego ciasta z mlekiem, myślę, że można spróbować dodać wrzące mleko zamiast wrzącej wody, zapewne ciasto będzie ciut delikatniejsze i mleko złagodzi posmak gorzkiej czekolady... sądzę, że w tym przypadku jest podobnie jak z gorącą czekoladą do picia (tą prawdziwą) inaczej smakuje z gorącym mlekiem i inaczej z gorącą wodą ....

  • polkapolka said

    Zrobiłam to ciasto. Trochę pozmieniałam a częściowo samo się zmieniło hehehehe. Dałam jeszcze więcej czekolady, 165 g rozpuściłam apotem jak już ciasto było wymieszane dosypałam zmiksowanej czekolady jeszcze ok. pięciu łyżek stołowych. No a o wrzątku kompletnie zapomniałam. Jak sobie przypomniałam to było już za późno, żeby dodawać i zostało bez wrzątku. Do ciasta wsypałam sporo żurawin suszonych. Dodały takiej wyrazistości. Hmmmmiam
    Całość to po prostu poezja smaku. Kawałek, który cudem został do następnego dnia był jeszcze lepszy. Teraz już wiem, że następne upiekę jak moja familia będzie spać to wtedy jest szansa, że ciasto dojrzeje do dnia następnego.

  • Julia86 said

    Witam kochane kobitki, powiedzcie czy mogę użyć zwykłego białek cukru (tzn, pewnie mogę dodać co chcę:) ale chodzi mi o to czy będzie równie boskie w smaku jak to pisza moje poprzedniczki?:)

  • SlodkieFantazje said

    @Julia86 - na pewno będzie ciut inne w smaku (mniej karmelowe), ale zapewne też będzie smaczne :)

  • polkapolka said

    Niestety drugim razem ciasto nie udało się. Trochę przekombinowałam. Zwiększyłam ilość jaje i mąki oraz czekolady, dodałam całe migdały. I to nie było złe, natomiast dodałam nieszczęsną sodę, której do poprzedniego ciasta nie dodawałam. Całość wyszła fajna, w zasadzie tak ciasto wyglądało jak na zdjęciu tylko miało białe migdałowe oczka. Natomiast fatalnie smakowała. Niestety smak sody zabijał smak ciasta. Próbowaliśmy je zjeść. Niestety tym razem wylądowało w koszu....... ale biorę się właśnie za następne. Pzdr

  • Mama Milka said

    Wyśmienite ciasto, dziś robiłam, szybkie i wspaniale smakuje. Użyłam 2 tabliczek czekolady gorzkiej z wedla, idealnie pasują i ten ciemny kolor... poezja. Acha i sparzyłam ok szklanki orzechów włoskich, super pasują do tego ciasta.

  • dzidka said

    Zrobiłam to ciasto lekko modyfikując: dałam dwie czekolady, tylko szklankę cukru, cukier wanilinowy zamiast ekstraktu, łyżeczkę proszku do pieczenia zamiast sody oraz kostkę masła a więc nieco więcej niż w przepisie i ciasto to z miejsca stało się przebojem wśród mojej rodziny i znajomych. Każdy kto spróbował był absolutnie zachwycony, łącznie ze mną. Pracowicie stracone kilogramy podczas odchudzania diabli wzięli:)))

  • SlodkieFantazje said

    @Mama Milka - bardzo sie cieszę, że smakowało :) Z orzechami jeszcze go nie robiłam. :)

  • SlodkieFantazje said

    @Dzidka - Bardzo się cieszę, że smakowało. :) A o kaloriach od czasu do czasu można zapomnieć. ;)

  • xhxhx said

    Próbowałam zrobić to ciasto, podałam z bitą śmietaną i połówkami truskawek - coś wspaniałego.
    Jeśli mogę poradzić technicznie, proszę zamieszczaj albo dwa "systemy" miar (szklanki / waga) albo jeden... Kiedy widzę niekonsekwentnie zapisaną listę składników i na pierwszy rzut oka wydaje się wszystko ok, irytujące staje się wracanie do komputera żeby przeliczyć ile szklanek czy łyżek cukru trzeba dać. Ponadto, wydaje mi się że gramatura mąki jest istotniejsza niż cukru, z tego względu że zapewne dużo osób zamienia ekstrakt waniliowy na cukier waniliowy i wtedy nie wiadomo ile go dodać.

  • shiza91xx said

    Witam czy mozna uzyc zwyklego cukru? i jak tak to ile ? przeliczajac na szklanki jesli mozna :) prosze o odpowiedz :)

  • SlodkieFantazje said

    @Shiza91xx - tak można dodać zwykły cukier. Dałabym trochę mnie niż brązowego, bo biały jest słodszy, ok. 250 g, czyli 1 i 1/4 szklanki. Pozdrawiam

  • Alana said

    Witam serdecznie,
    właśnie wyjęłam z formy i sama nie wierzę, że jest tak cudowne. Nie przepadam za "słodkościami" i pewnie dlatego do tej pory upiekłam może ze trzy ciasta w swoim życiu, z czego wyszło jedno...no do dzisiaj dwa :) Dodałam 250 g brązowego cukru i dla mnie nadal ciut za słodkie ale następnym razem będzie idealne :)

  • SlodkieFantazje said

    @Alana - cieszę się, ze wyszło i smakowało. :) Z cukrem trzeba popróbować i znaleźć proporcje idealne dla siebie. :) Pozdrawiam!

  • shiza91xx said

    no ja wlasnie tez nie lubie slodkich ciast to mysle ze dodam nawet mniej 1 szklanke :) a myslisz ze dobre te ciasto bedzoe gdy przeloze je smietankowym kremem?:) takim jak do tortu na bazie masła? czy to juz za duzo bedzie? chcialam je upiec na 32 urodziny meza :)

  • SlodkieFantazje said

    @Shiza91xx - ilość cukru zależy oczywiście od preferencji smakowych, ale też od użytej czekolady, ja dałam bardzo gorzką (duża zawartość kakao) i ciasto zdecydowanie nie było za słodkie, wręcz wyczuwało się gorzkawy posmak. :) Ale pewnie zmniejszenie ilości cukru do szklanki też nie zaszkodzi. :) Ja raczej przełożyłabym je kremem na bazie kremówki lub kremówki i mascarpone, żeby było lżejsze. Kremówka w klasycznej śmietankowej wersji lub np. krem jak przy torcie kajmakowym z bloga. Fajnie też skomponuje się z masą cytrynową jak przy murzynku, który też jest na blogu. Pozdrawiam!

  • shiza91xx said

    ok, chetnie poczytam i sprobuje ktorys :) dziekuje za rady :) ja mam dopiero 22 lata takze w pieczeniu mam srednie doswiadczenie :P ale kocham piec i gotowac ♥

  • shiza91xx said

    hmm... a polecisz mi jakis przepis na krem na bazie kremówki? czy poprostu wystarczy zmieszac kremowke i mascarpone i juz?:P a moze cos jeszcze dodac do tego ? :) krem cytrynowy i kajmakowy moze tez bylby ok ale chyba wole bardziej smietankowy posmak :)) masz naprawde swietne przepisy, podziwiam :)

  • shiza91xx said

    pewnie cos cukru trzeba dac.. kupilam 250ml smietanki kremowej 30% i serek mascarpone z piatnicy 250g (wiem ze smak nie taki jak prawdziwy mascarpone ale tylko taki byl).. czekam na porade, mam nadzieje ze zdazysz mi odpisac przed sobotą bo chcialam piatek/sobota zrobic to ciasto z kremem :) z gory dziekuje :*

  • SlodkieFantazje said

    @Shiza91xx - 250 g mascarpone, 100 ml śmietanki kremówki, kilka kropel aromatu śmietankowego, cukier do smaku wg upodobań. Całość razem ubijamy na sztywno, uważając, żeby nie przebić masy. Krem wychodzi sztywny i gesty, ale jeśli obawiasz się, że coś źle się ubije można dodać 1 śmietan-fix na początku ubijania (ale nie ma takie konieczności, ja nigdy nie dodaje). Pzodrawiam

  • shiza91xx said

    Ok, smietan fix tez w razie czego kupilam. Dziekuje serdecznie :* dam znac jak to wyszlo :)

  • shiza91xx said

    Zrobiłam.. Jadłam na lekko ciepło i było dobre-tylko dobre, troche za slodkie sie wydawalo, ciezkie.. Ale powiem ze jak je na kilka godzin schlodzilam w lodowce i sprobowalam wtedy drugi raz to mmm niebo w gebie :) polecam schlodzone :) wyszlo pyszne naprawde. zrobilam z tym kremem smietankowym i jeszcze na wierzch roztopilam czekolade :P

  • maggie said

    Często piekę i mam spore doświadczenie, ale to ciasto to absolutna porażka. Zrobiłam je zgodnie z przepisem bez żadnych eksperymentów. Zaczęłam mieć wątpliwości,gdy wlałam ciasto do blaszki jak w przepisie. Wypełniło ją niemal po brzegi,więc nic dziwnego,że w trakcie pieczenia ok. 10% wykipiało i spaliło się. Jeżeli ktoś zechce je piec polecam większą keksówkę. Ponieważ brzegi ciasta upiekły się prędzej,środek z którego sporo ubyło zapadł się. Ciasto zupełnie nie nadaje się do poczęstowania, a dla mnie jest zdecydowanie zbyt tłuste i ciężkie.

  • SlodkieFantazje said

    @Maggie - ciasto piekłam już wielokrotnie i nigdy mi się nie wylało. Nie wychodzi też ciężkie i tłuste. A wręcz przeciwnie dość lekkie, delikatne i bardzo wilgotne, ale nie tłuste. Pozdrawiam.

  • beata said

    Ciasta nie polecam! wprawdzie w smaku dobre ale zbyt wilgotne. Robiłam bardzo starannie trzymając się przepisu ale po pieczeniu podaną ilość czasu było prawie surowe w środku. Piekłam więc dalej (20 minut) i wydawało mi się upieczone.Po wyjęciu z piekarnika mocno opadło na środku i było niedopieczone.Chyba w przepisie jest za dużo wody.Szukam innego przepisu na ciasto czekoladowe.

  • SlodkieFantazje said

    @Beata - w przepisie nie ma za dużo wody robiłam je wielokrotnie i zawsze wychodzi idealne. A piekę jej dokładnie tyle, ile podałam w przepisie.

  • Stefi said

    Witam,
    zrobiłam to ciacho i jest przepyszne... dodałam tylko szklankę cukru ale dla mnie i tak za słodkie więc następnym razem muszę dać trochę mniej. Ale bardzo polecam :)

  • SlodkieFantazje said

    @Crin - przykro mi, że ciasto nie wyszło. :/ Mnie jeszcze nigdy się nie zapadło, a piekłam je już wielokrotnie, jeśli w cieście wyczuwalny jest tłuszcz, to znaczy, że prawdopodobnie masło nie zostało wystarczająco utarte (masa maślana nie była wystarczająco puszysta) albo że nie połączyło się dobrze z resztą ciasta. To ciasto zawsze wychodzi mi stosunkowo lekkie w konsystencji, ale i wilgotne. Znam osoby, które twierdzą, że to najlepsze ciasto czekoladowe i że zawsze wychodzi idealne. Ale to pewnie kwestia upodobań. Ja od tego bardziej preferuję ciut lżejsze, ale bardziej czekoladowe (moim zdaniem) ciasto z przepisu Davida Lebovitza: http://www.slodkiefantazje.pl/rozkoszne-ciasto-czekoladowe. Proponuje spróbować, może tamto przypadnie Pani do gustu. Pozdrawiam

Konsola diagnostyczna

Lista błędów na stronie: