Tort chałwowy
Szczerze mówiąc z początku obawiałam się tego tortu, niesłusznie myśląc, że będzie bardzo słodki, w końcu głównym składnikiem masy jest chałwa. Ale postanowiłam zaryzykować i okazało się, że to był bardzo trafiony wybór. :) Tort robiłam na imieniny dla mojej teściowej, która uwielbia chałwę i po tym torcie chyba jeszcze bardziej ją polubiła. ;) Tort nie jest za słodki, a masa chałwowa idealnie komponuje się z mało słodkim biszkoptem nasączonym likierem kawowym , a wprost genialnie pasuje do tego czekowiśnia, nadaje wyrazu i nieco kwaskowatości. I przyznaję się Wam, chałwa to zupełnie nie moje klimaty, ale ten tort mnie oczarował, pewnie dlatego, że posmak chałwy jest w nim tylko delikatnie wyczuwalny i wspaniale harmonizuje z resztą składników. Przepis pochodzi od niezawodnej dorotus76, lekko zmodyfikowany m.in. pod względem ilości cukru (zmniejszyłam ilość), ilości jajek w biszkopcie, etc. Szczerze polecam :)
Składniki
Biszkopt:
-
6 jajek
-
¾ szklanki cukru
-
½ szklanki mąki pszennej
-
¼ mąki ziemniaczanej
-
¼ szklanki kakao
Krem chałwowy:
-
2 jajka
-
125 g masła o temperaturze pokojowej
-
125 g margaryny o temperaturze pokojowej (mozna dać 250 g masła i zrezygnować z margaryny)
-
½ szklanki cukru
-
35dag ulubionej chałwy, pokruszonej
-
2 łyżki likieru kawowego
Dodatkowo:
-
1 szklanka czekowiśni (moze być dżem z wiśni połączony z rozpuszczoną czekoladą lub kakao)
-
100 ml likieru kawowego do nasączenia
-
100 ml mocnej herbaty do nasączenia
-
1 szklanka posiekanych drobno orzechów laskowych, prażonych
Przygotowanie
Biszkopt:
Białka oddzielić od żółtek, ubić na sztywną pianę. Pod koniec ubijania stopniowo dodawać cukier, dalej ubijając. Dodawać po kolei żółtka, nadal ubijając. Mąki wymieszać z kakao, przesiać i delikatnie wmieszać do ciasta łyżką.
Tortownicę o średnicy 21 cm wyłożyć papierem do pieczenia. Boków formy niczym nie smarować, papierem wyłożyć tylko dno. Wyłożyć ciasto. Piec w temperaturze 160 - 170ºC około 30 - 40 minut (do tzw. suchego patyczka).
Gorące ciasto wyjąć z piekarnika, z wysokości około 60 cm opuścić je (w formie) na podłogę. Odstawić do uchylonego piekarnika do ostygnięcia. Całkowicie wystudzić. Przekroić na 3 blaty.
Uwaga: boki biszkoptu oddzielać nożykiem od formy dopiero jak biszkopt będzie wystudzony.
Krem:
Jajka wyszorować i wyparzyć. Masło i margarynę utrzeć mikserem na jasną i puszystą masę.
Jajka (w całości) wbić do blaszanej niedużej miseczki razem z cukrem. Ubić je na parze. W tym celu przygotować większy garnek z wrzącą wodą, jak do kąpieli wodnej (postawić go na palniku) i lekko podgrzewać przez cały czas, by woda parowała. Na nim postawić miskę z jajkami i cukrem, tak by nie dotykała powierzchni wody. Ubijać białka z cukrem mikserem na wysokich obrotach (przystawką do ubijania białek). Masa jajeczna powinna podwoić objętość, stać się jasna, puszysta i gęściejsza. Odstawić do przestudzenia, najlepiej do miski z zimną wodą.
Tak ubite jajka dodawać niewielkimi porcjami do masła, cały czas ubijając. Pod koniec ubijania dodać likier. Dodać chałwę i wymieszać.
Krem przełożyć do naczynia i włożyć do lodówki, by trochę stężał (będzie zbyt rzadki do przekładania tortu).
Masy chałwowej wystarczy na dwukrotne przełożenie tortu lub - jak w przypadku tego tortu - na jedno przełożenie, pokrycie wierzchu i boków.
Czekowiśnię można zastąpić dobrą domową konfiturą wiśniową zmieszaną z 1 łyżką kakao.
Całość:
Likier i herbatę do nasączenia wymieszać.
Jeden blat tortu położyć na paterze, nasączyć 1/3 ponczu. Na niego wyłożyć trochę mniej niż połowę masy chałwowej. Przykryć drugim blatem i naponczować. Na niego wyłożyć czekowiśnię, wyrównać. Przykryć ostatnim blatem biszkoptowym, naponczować. Wierzch i boki posmarować resztą masy chałwowej. Ozdobić orzechami. Schłodzić przez kilka godzin.
Smacznego :)

18 komentarzy
Nemi said
Chętnie porwałabym kawałek, bo wygląda obłędnie!:)
wiosenka27 said
Wspaniale wygląda. Też go piekłami również uważam, że jest to bardzo udany przepis:)
Asiek said
Cudownie Ci wyszedł! Pięknie wygląda. Jak tu się odchudzać, jak wszędzie się czają takie pyszności!<br />Pozdrawiam:)
zauberi said
coś czuję, że bym się zakochała w tym torcie, nie lubię zbyt słodkich tortów, ale po tym co piszesz myślę, że jest w sam raz :)
agnieszka said
Wygląda pięknie, a kontrastujące warstwy w środku naprawdę super! Musiał wyjść bardzo smaczny, chętnie bym spróbowała!
wedelka said
Jeśli smakuje tak jak wygląda, to musiała być to prawdziwa uczta :) Świetny jest :)
Maggie said
Wyglada bardzo efektownie! Wcale bym sie nie pogniewala, gdyby ktos mi taki upiekl na urodziny...
spencer said
Piekłem kiedyś tort chałwowy ale z zupełnie innego przepisu..pyszny był! Uwielbiam smak chałwy.. Z tym, że ten mój nie był taki okazały, nie był taki ładny.. Przy najbliższej okazji wypróbuję:))
magda k. said
Tort prezentuje się bajecznie :) po takiej rekomendacji, też muszę kiedyś zrobić
chantel said
świetnie wygląda
aga said
Pieknie wyglada i smakuje rewelacyjnie :-)
Arvén said
Chałwa jest w czołówce moich ulubionych słodyczy i wiem, że doskonale sprawdza się w wypiekach...ale nigdy nie robiłam tego tortu - a mam taką ochotę - zwłaszcza po Twoich megaapetycznych zdjęciach!!
Paula said
zapowiada się przepysznie! te orzeszki robią wrażenie :)
slodkiefantazje said
@Nemi, proszę bardzo. ;) <br />@Asiek, dziękuję, fakt, ciężko się odchudzać, jak wkoło pokusy. ;)<br />@Zauberi, tort mimo dodatku chałwy nie jest bardzo słodki, ja też nie przepadam za mocno słodkimi tortami, dlatego ten nie urzekłby mnie, gdyby taki był. :)<br />@Agnieszka, dziękuję serdecznie :) Niestety już nie poczęstuję na żywo, bo u teściowej bardzo szybko zniknął. :))<br />@Wedelka, dziękuję serdecznie za miłe słowa. :) ps. smakował naprawdę dobrze. ;)<br />@Maggie, no to teraz tylko podsuń komuś ten przepis i zasugeruj co chcesz na prezent. ;)<br />@Spencer, serdecznie polecam! :)<br />@Magda K. naprawdę wart wypróbowania. :)<br />@Chantel, dziękuję :)<br />@Aga, dziękuję serdecznie :)<br />@Arven, to nie ma na co czekać, zwłaszcza jeśli lubisz chałwę, mnie zachwycił, mimo, że nie przepadam za chałwą. :)<br />@Paula, faktycznie był przepyszny, polecam! :)
kuchennefascynacje said
Łał :D Wspaniały :)
Anonymous said
ubija się białka czy całe jajka? bo tu taka niezgodność wystąpiła w opisie.<br /><br />Ela
slodkiefantazje said
@Ela, białka oczywiście.
drobnostka said
uwielbiam chałwę! Kocham jej smak! i koniecznie chciałabym móc spróbować to chałwowe cudo...