Omlet biszkoptowy

Przyg: 10 min Pieczenie: 0 min
Łatwy
Porcje: 2
Filtry wyszukiwania
IMG_5008.JPG

Składniki:

Forma okrągła (Kliknij ikonę, aby zmienić rozmiar)
22 cm

  • Ciasto:

    Ilość Składnik
    duże jajka, oddzielnie białka i żółtka
    cukru
    mąki pszennej tortowej
  • Dodatkowo:

    Ilość Składnik
    masło do smażenia
    cukier puder do oprószenia (opcjonalnie
    ulubione owoce lub konfitura

Sposób przygotowania

Białka ubić w misce na sztywną pianę. Pod koniec ubijania dodawać cukier i ubijać aż zupełnie rozpuści się w pianie, powinna się ona zrobić gęsta i bardziej lśniąca. Żółtka wymieszać trzepaczka w drugiej misce, dodać do piany i krótko ubić do połączenia się składników (ok 30 sekund). Dodać przesianą mąkę i delikatnie wymieszać drewnianą łyżką, tylko do połączenia się składników.

Patelnie (u mnie o śr. ok. 22 cm) rozgrzać na niewielkim ogniu, rozpuścić na niej masło. Ciasto przelać na patelnię, wierzch wyrównać i smażyć na małym ogniu około 4-5 minut, aż spód się zarumieni, a omlet wyraźnie podrośnie. Za pomocą szerokiej łopatki albo dwóch standardowych delikatnie przekręcić omlet na drugą stronę (można też pomóc sobie talerzem lub drugą patelnią (jak komu wygodniej). Omlet smażyć jeszcze około 2-3 minut (aż spód się zarumieni). Gotowy przełożyć na talerz i podawać z ulubionymi dodatkami wg upodobań.

Smacznego :)

Omlet biszkoptowy

Ocena:
Przyg: 10 min Pieczenie: 0 min
Łatwy
Porcje: 2
Omlet biszkoptowy przynajmniej kilka razy w m-cu gości na naszym śniadaniowym stole. Na ogół w weekend, bo omlet jest idealny na nieśpieszne sobotnie lub niedzielne śniadanie. Jak byłam dzieckiem takie omlety przygotowywała mi bardzo często mama, choć od czasu do czasu również tata. Teraz ja robię je dla mojej córci. Omlet jest bardzo puszysty, delikatny, mięciutki jak puch, nie sposób go nie polubić. :) Ja i mąż najbardziej cenimy wersje z owocami, Sara stawiana na omleta z konfiturą lub samym cukrem pudrem (zdj. 6). :) Jeśli jeszcze takiego nie robiliście (ale czy to jest w ogóle możliwe?) to zróbcie koniecznie! :)

Do takiego puszystego omleta niezastąpiona jest pyszna herbata i o niej też chciałam Wam dzisiaj napisać kilka słów. Niedawno miałam okazje wypróbować różne smaki herbaty marki SIROCCO. Już samo opakowanie tych herbat robi wrażenie. Muślinowe ręcznie szyte torebeczki, bawełniany sznureczek impregnowany eko-olejem zapobiegającym sciekaniu herbaty, ręcznie przyszywana etykietka...
Ale herbatę pijemy przecież ze względu na smak. ;) Oczy owszem mogą nacieszyć się samym widokiem, ale naszemu podniebieniu to nie wystarczy, prawda?. Dlatego postanowiłam wypróbować herbaty. Chciałam ocenić czy smak idzie w parze z wyglądem. Smaków jest sporo, bo aż 25, więc  jest w czym wybierać. ;) Oczywiście nie wszystkie przypadły mi stu procentowo do gustu, bo każdy ma inne preferencje smakowe i w zależności od nastroju, pogody czy samopoczucia ma ochotę na coś innego, ale muszę przyznać, że jestem mile zaskoczona i herbaty nie okazały się mówiąc kolokwialnie przereklamowane. Ich picie naprawdę było przyjemnością. :)
Pokrótce opowiem Wam, które mi najbardziej przypadły do gustu, ale najlepiej wypróbujcie sami. 
Jeśli chodzi o klasyczny smak czarnej herbaty, najbardziej przypadała mi do gustu Ceylon Sunrise (czyli klasyczna English Breakfast) i Imperial Gold (mieszanka czarnej herbaty, skórki pomarańczowej i cytrynowej). Na tę porę roku idealnie sprawdziła się Black Chai (Black tea with spice), czyli czarna herbata wzbogacona bukietem korzennych przypraw. 
Z herbat zielonych najbardziej zauroczyła mnie Yellow Wish (Green tea with mango flavor) - orzeźwiająca, cudownie pachnąca zielona herbata harmonijnie połączona z subtelna słodyczą mango.
Jednak moim niekwestionowanym faworytem okazała się White Peach (biała delikatna herbata uszlachetniona naturalnym aromatem brzoskwiń). Wierzcie mi jest cudowna.
Jeśli nie znacie jeszcze herbat SIROCCO bardzo je Wam polecam. Szczegółowy opis tych i wszystkich pozostałych smaków znajdziecie na tej stronie

IMG_4996.JPG IMG_5036.JPG IMG_5042.JPG IMG_4928.JPG IMG_4918.JPG Ceylon-Decaf-mit-Beutel-RGB1-450x415.jpg

Komentarze Czytelników

Komentarze są moderowane, a więc pojawiają się na blogu po zaakceptowaniu ich treści.

Twój komentarz
  • zuzka zuzka
    2015-01-30 19:06:09

    Robimy go prawie w każdy weekend na śniadanie i zawsze wychodzi pychota. :)

    Twój komentarz
  • 2014-10-26 23:03:10

    Mniaaam!

    Twój komentarz
  • 2014-10-26 10:59:18

    pychota!

    Twój komentarz
  • 2014-10-25 00:33:02

    nigdy nie jadłam !!!

    Twój komentarz
  • 2014-10-24 18:20:10

    ooo ciekawy przepis. Nie jadłam jeszcze takich omletów

    Twój komentarz
  • 2014-10-24 11:58:46

    Pani Kasiu, pycha :) ja robię zdrowszą wersję z mąka orkiszową i otrębami :) słodzony miodem i na przykład z jabłkami uprażonymi na patelni :) albo z warzywami na słono, do tego sos jogurtowy z dużą ilością szczypiorku, poezja smaku ;)

    Twój komentarz
    • 2014-10-24 12:11:36

      super :) w takim razie czekam z niecierpliwością ;)

      Twój komentarz
    • 2014-10-24 12:06:33

      A.. podzielę się ;) wyślę w najbliższych dniach, może ze zdjęciem, bo będę robiła w weekend :)

      Twój komentarz
    • 2014-10-24 12:04:15

      Pani Moniko w takim razie może podzieli się Pani przepisem, takich zdrowszych słodkości nigdy za wiele. :) My też robimy różne wersje smakowe. Taka klasyczna najbardziej smakuje mojemu dziecku, a my z mężem często stawiamy na wersję wytrawną z warzywami, serami, etc.. Te wytrawne omlety robię najczęściej z mąki pełnoziarnistej, ale z orkiszowej jeszcze nie robiłam, muszę wypróbować. :)

      Twój komentarz

Podobne ciasta

Durszlak.pl
Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów
wywiad na Gotujmy.pl

Omlet biszkoptowy

Omlet biszkoptowy

Przygotowanie: 10 min. Pieczenie: 0 min

Poziom trudności: Łatwy

Ilość porcji: 2

Forma: 22 cm

Opis

Omlet biszkoptowy przynajmniej kilka razy w m-cu gości na naszym śniadaniowym stole. Na ogół w weekend, bo omlet jest idealny na nieśpieszne sobotnie lub niedzielne śniadanie. Jak byłam dzieckiem takie omlety przygotowywała mi bardzo często mama, choć od czasu do czasu również tata. Teraz ja robię je dla mojej córci. Omlet jest bardzo puszysty, delikatny, mięciutki jak puch, nie sposób go nie polubić. :) Ja i mąż najbardziej cenimy wersje z owocami, Sara stawiana na omleta z konfiturą lub samym cukrem pudrem (zdj. 6). :) Jeśli jeszcze takiego nie robiliście (ale czy to jest w ogóle możliwe?) to zróbcie koniecznie! :)

Do takiego puszystego omleta niezastąpiona jest pyszna herbata i o niej też chciałam Wam dzisiaj napisać kilka słów. Niedawno miałam okazje wypróbować różne smaki herbaty marki SIROCCO. Już samo opakowanie tych herbat robi wrażenie. Muślinowe ręcznie szyte torebeczki, bawełniany sznureczek impregnowany eko-olejem zapobiegającym sciekaniu herbaty, ręcznie przyszywana etykietka...
Ale herbatę pijemy przecież ze względu na smak. ;) Oczy owszem mogą nacieszyć się samym widokiem, ale naszemu podniebieniu to nie wystarczy, prawda?. Dlatego postanowiłam wypróbować herbaty. Chciałam ocenić czy smak idzie w parze z wyglądem. Smaków jest sporo, bo aż 25, więc  jest w czym wybierać. ;) Oczywiście nie wszystkie przypadły mi stu procentowo do gustu, bo każdy ma inne preferencje smakowe i w zależności od nastroju, pogody czy samopoczucia ma ochotę na coś innego, ale muszę przyznać, że jestem mile zaskoczona i herbaty nie okazały się mówiąc kolokwialnie przereklamowane. Ich picie naprawdę było przyjemnością. :)
Pokrótce opowiem Wam, które mi najbardziej przypadły do gustu, ale najlepiej wypróbujcie sami. 
Jeśli chodzi o klasyczny smak czarnej herbaty, najbardziej przypadała mi do gustu Ceylon Sunrise (czyli klasyczna English Breakfast) i Imperial Gold (mieszanka czarnej herbaty, skórki pomarańczowej i cytrynowej). Na tę porę roku idealnie sprawdziła się Black Chai (Black tea with spice), czyli czarna herbata wzbogacona bukietem korzennych przypraw. 
Z herbat zielonych najbardziej zauroczyła mnie Yellow Wish (Green tea with mango flavor) - orzeźwiająca, cudownie pachnąca zielona herbata harmonijnie połączona z subtelna słodyczą mango.
Jednak moim niekwestionowanym faworytem okazała się White Peach (biała delikatna herbata uszlachetniona naturalnym aromatem brzoskwiń). Wierzcie mi jest cudowna.
Jeśli nie znacie jeszcze herbat SIROCCO bardzo je Wam polecam. Szczegółowy opis tych i wszystkich pozostałych smaków znajdziecie na tej stronie

Składniki

  • Ciasto:

    Ilość Składnik
    duże jajka, oddzielnie białka i żółtka
    cukru
    mąki pszennej tortowej
  • Dodatkowo:

    Ilość Składnik
    masło do smażenia
    cukier puder do oprószenia (opcjonalnie
    ulubione owoce lub konfitura

Sposób przygotowania

Białka ubić w misce na sztywną pianę. Pod koniec ubijania dodawać cukier i ubijać aż zupełnie rozpuści się w pianie, powinna się ona zrobić gęsta i bardziej lśniąca. Żółtka wymieszać trzepaczka w drugiej misce, dodać do piany i krótko ubić do połączenia się składników (ok 30 sekund). Dodać przesianą mąkę i delikatnie wymieszać drewnianą łyżką, tylko do połączenia się składników.

Patelnie (u mnie o śr. ok. 22 cm) rozgrzać na niewielkim ogniu, rozpuścić na niej masło. Ciasto przelać na patelnię, wierzch wyrównać i smażyć na małym ogniu około 4-5 minut, aż spód się zarumieni, a omlet wyraźnie podrośnie. Za pomocą szerokiej łopatki albo dwóch standardowych delikatnie przekręcić omlet na drugą stronę (można też pomóc sobie talerzem lub drugą patelnią (jak komu wygodniej). Omlet smażyć jeszcze około 2-3 minut (aż spód się zarumieni). Gotowy przełożyć na talerz i podawać z ulubionymi dodatkami wg upodobań.

Smacznego :)